Fot. PAP

To był wybuch w kadłubie

Istniał czynnik, który rozerwał samolot od wewnątrz – wykazał prof. Jan Obrębski. W Warszawie odbyła się Konferencja Smoleńska, w której udział wzięło ponad 100 ekspertów z Polski i z zagranicy.

Konferencja Smoleńska poświęcona była mechanizmowi zniszczenia oraz analizie mechanizmu lotu i okoliczności towarzyszących „katastrofie smoleńskiej”, jakiej uległ samolot rządowy TU-154M dnia 10 kwietnia 2010 r.

Prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej w przedstawionym referacie na podstawie opisu sposobu zniszczenia jednego z fragmentów Tu-154 M wykazał, że istniał czynnik, który rozerwał samolot od wewnątrz.

– Z całą pewnością element, który oglądałem był eksplodowany, nie implodowany. Nie ma żadnej wątpliwości, wszędzie są rozstępy, wszędzie są ubytki tej, jak to nazwałem, powłoki namalarsko – ochronnej. To jest warstwa jakiegoś metalu nanoszona, coś a`la cynkowanie. Wczoraj na Sali byli lotnicy. Był pan prof. Olejnik, dziekan wydziału, kiedyś uzbrojenia i lotnictwa. Nie był uprzejmy, ani słowem zaprzeczyć temu, co powiedziałem. W takim razie odpowiadam jeszcze raz, to była eksplozja, a nie implozja – powiedział Jan Obrębski.

Prof. Kazimierz Nowaczyk z Maryland, który analizował mechanizm TAWS i FMS także potwierdził wybuch w samolocie. Umiejscowił go w kadłubie samolotu.

– Proszę Państwa ten samolot został zniszczony. Po utracie skrzydła prawdopodobnie jeszcze odchodził. Samolot został zniszczony wybuchem w kadłubie. I to jest istotny element całej tej teorii. Oczywiście wygląda na to, że on był podprowadzany pod coś takiego. Jak to się działo, to my analizujemy. Upadek na ziemie to już jest inna rzecz. Lot zakończył się w momencie wybuchu w kadłubie – zaznaczył prof. Kazimierz Nowaczyk.

Konferencje zainicjował m.in. zespół parlamentarny ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Jego przewodniczący poseł Antoni Macierewicz powiedział, że podczas tej konferencji mogliśmy bliżej poznać ustalenia ekspertów zespołu, wzbogacone o dane z tzw. polskiej czarnej skrzynki.

Podstawowe tezy profesorów były upowszechnione wcześniej. Zostały pogłębione i są w zupełnie nowym kształcie przedstawione. Dużo dobitniej, udowadniające tezy formułowane wcześniej. Przede wszystkim dzięki nowym materiałom jakie zostały uzyskane, a zwłaszcza materiałom pochodzącym z tzw. „Polskiej czarnej skrzynki”- skrzynki szybkiego dostępu zwanej QUAR. Niewątpliwym novum jest analiza fragmentów szczątków samolotu dokonana przez profesora Obrębskiego powiedział pos. Antoni Macierewicz.

Konferencja służy przede wszystkim dociekaniu prawdy – powiedział poseł Mariusz Błaszczak, przewodniczący KP PiS.

Domaganie się prawdy to nasz obowiązek. Jeżeli naukowcy zajmują się nauką to ich zadaniem jest dociekanie prawdy. Zadanie polityków, zadanie naukowców. Ale dla czego wszyscy to robimy? Otóż chociażby z tego punktu widzenia, że skoro państwo polskie pod rządami Donalda Tuska nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa głowie tego państwa to czy jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo obywatelom naszego kraju? To pytanie retoryczne. To trzeba zmienić, to można zmienić i temu służy również ta konferencja- żeby dociekać prawdy – powiedział poseł Mariusz Błaszczak.

Poseł i profesor Krystyna Pawłowicz stwierdziła, że w końcu pękła bariera strachu. Jest nadzieja, że prawda popłynie w świat.

Bariera strachu pękła. Bańka pękła, materiały, które będziemy mieli, które będą najbardziej kompetentne, będą trudne do zaatakowania. Po prostu przychodzą osoby kompetentne, profesorowie, specjaliści w swoich dziedzinach. Mam nadzieję, że to się rozleje falą i prawda dotrze. Tu mówili do nas  profesorowie najwybitniejsi i ci którzy się tym bez strachu zajmowali. Także jestem naprawdę szczęśliwa i pierwszy raz tak naprawdę widzę, że to może pójdzie w świat. Prawda popłynie w świat – zaznaczyła prof. Pawłowicz.

Analizy ekspertów: prof. Jana Obrębskiego a także innych naukowców, którzy zaprezentowali swoje referaty prowadzą do jednego wniosku: do katastrofy doszło na skutek eksplozji – powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Bez względu na to czy to był referat pana prof. Ciszewskiego, który zajmuje się problematyką związaną z badaniem drzew i drewna, czy to był referat profesora zajmującego się problematyką elektryczną i działaniem układów elektrycznych, czy to był referat prof. Biniendy czy Obrębskiego. Wszystkie te konkluzje jakby zbiegały się w jednym. Do katastrofy doszło na skutek eksplozji spowodowanej w powietrzu, która rozerwała samolot na strzępy –   zaznaczył poseł Antoni Macierewicz.

Prof. Jan Bogdan Obrębski w oparciu o szczegółową analizę jednego z fragmentów samolotu znalezionego na miejscu tragedii wskazał na technologię umieszczania wielopunktowego ładunku wybuchowego, który rozerwał skrzydło.

–  Wszystko wskazuje na to, że ubytki powłoki ochronnej i rozstępy materiału, a więc spękania powłoki, w ogóle wyrwanie całego elementu, wyrwanie nitów. To wszystko świadczy o działaniu sił rozrywających. Co więcej z zewnątrz element, który nazwałem owiewką podtrzymującą (wewnątrz była spalona, z zewnątrz prawie, że idealnie srebrne). Doszedłem do wniosku, że ogień musiał działać wewnątrz – powiedział prof. Jan Bogdan Obrębski.

Inne referaty naukowców potwierdzały tezę, że skrzydło nie mogło się oderwać na skutek uderzenia w brzozę.

– Profesor Ciszewski jest specjalistą od analizy lasu i drewna. Jego referat skoncentrował się na szczegółach związanych z wytrzymałością brzozy i porównania różnych gatunków brzóz, oraz specyfiką tej smoleńskiej. Profesor Berciński z kolei skonstruował skrzydła boeinga, który był pierwowzorem TU-154M. Koncentrował się z kolei na aspektach wytrzymałości skrzydła i cechach charakterystycznych poszycia. Każdy z nich formułuje opinie dotyczącą sobie znanej dziedziny i każdy z nich dochodzi do tego samego wniosku: Eksplozja była powodem tragedii smoleńskiej – powiedział poseł Antoni Macierewicz.

Podczas konferencji zaprezentowane zostały analizy naukowe, które wykazywały m.in., że skrzydło Tu-154 M nie mogło się oderwać na skutek uderzenia w brzozę oraz, że istniał czynnik, który rozerwał samolot od wewnątrz.

Jest to przełom w dotychczasowym wyjaśnianiu tej narodowej tragedii – mówił Jacek Świat, mąż tragicznie zmarłej w katastrofie poseł Aleksandry Natalii Świat.

– Po raz pierwszy grono polskich naukowców reprezentujących dziedziny techniczne, spotkało się, by poważnie rozmawiać o katastrofie smoleńskiej. Rozmawiać merytorycznie, naukowo, bez kontekstu politycznego. Jest to tym ważniejsze, że była to inicjatywa spontaniczna, można powiedzieć oddolna, wynikająca z potrzeby serca i ze świadomości, że do tej pory byliśmy w sprawie Smoleńska po prostu okłamywani. Myślę, że w tej chwili, to kłamstwo smoleńskie przedstawione w raporcie MAK i w raporcie komisji Millera, ma już krótkie nogi. To kłamstwo jest właściwie już skompromitowane – powiedział Jacek Świat.

Jacek Świat powiedział, że wszyscy ci naukowcy, którzy przedstawili już swoje analizy wykazali się odwagą. Wyraził nadzieję, że również profesorowie innych dziedzin naukowych zaangażują się w badanie katastrofy i przeprowadzą własne analizy. A to wpłynie na pogłębienie naszej wiedzy w zakresie przyczyn katastrofy.

– Wierzę, że prędzej czy później, ta pełna prawda o Smoleńsku wyjdzie na jaw. Myślę, że ta konferencja będzie pewnym przełomem, doda odwagi innym naukowcom i innym środowiskom. Tutaj przede wszystkim potrzeba odwagi. Wszyscy mamy chyba świadomość, że ci naukowcy, którzy tą konferencję zorganizowali i na niej wystąpili, idą pod prąd – powiedział Jacek Świat.

RIRM

drukuj