fot. https://twitter.com/CPK_PL/

Zagrożone inwestycje  

Druga z planowanych elektrowni atomowych – w okolicach Konina – stoi pod znakiem zapytania. Według nieoficjalnych informacji inwestycję blokuje rząd. Cały czas nie wiadomo także, jaki los czeka Centralny Port Komunikacyjny. Niewykluczone, że wszystkie inwestycje zostaną zamrożone pod pretekstem nadmiernego deficytu.

Według nieoficjalnych informacji Polityki Insight rząd blokuje budowę drugiej elektrowni atomowej, która miała powstać przy współpracy grupy ZE PAK, Polskiej Grupy Energetycznej i koreańskiego koncernu KHNP. Elektrownia złożona z dwóch bloków energetycznych miała powstać w okolicach Konina. Pierwszy z bloków  miałby zostać oddany do użytku w 2035 roku. PGE miało już poinformować grupę ZE PAK, że jest gotowe zamrozić, a nawet zakończyć udział w projekcie.

– Ewentualne wstrzymanie pracy, jeśli chodzi o elektrownię atomową realizowaną przez PGE i prywatnego inwestora, bardziej związane jest z kwestiami decyzji o tym, czy prywatny kapitał ma współfinansować budowę elektrowni atomowej w Polsce – wyjaśnił Marek Zuber, ekonomista.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości w listopadzie ubiegłego roku wydał dla elektrowni decyzję zasadniczą, tym samym potwierdzając, że jest to inwestycja zgoda z interesem publicznym. Teraz jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania, podobnie jak innych inwestycji.

– W polskich spółkach energetycznych mamy do czynienia z sabotażem gospodarczym na rzecz rozwoju energetyki odnawialnej (…). Mam wrażenie, że projekty, które były przygotowywane w Orlenie – a było ich ponad 80 – finału nie znalazły – mówił w ubiegłym tygodniu w Radiu Zet poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Marek Sawicki, który wzywał swoich kolegów z rządu do rozwoju biogazowni rolniczych.

Wciąż nie wiadomo także, w jakiej formie i czy w ogóle powstanie Centralny Port Komunikacyjny. Na początku miesiąca premier Donald Tusk zapewniał, że jeszcze w czerwcu przedstawi plany rządu.

– I to w szczegółach, w detalach – powiedział wówczas premier.

Niewykluczone, że rząd zamrozi lub wręcz odrzuci planowane przez rząd PiS inwestycje ze względu na procedurę nadmiernego deficytu, którą wszczęła wobec Polski Komisja Europejska. Przekonują do tego ekonomiści sprzyjający obecnej koalicji rządzącej.

„W przypadku objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu, temat CPK w tej wersji z giga lotniskiem, powinien zostać zakończony. Chyba, że zwolennicy CPK mają pomysł, jakie wydatki ograniczyć, by CPK powstało. Świadczenia społeczne, wydatki na zdrowie czy wydatki na obronność – napisała na platformie „X” Alicja Defratyka.

Centralny Port Komunikacyjny od początku rządów liberalno-lewicowej koalicji stał pod znakiem zapytania. Pytanie, czy unijna procedura nadmiernego deficytu będzie dla rządu okazją do mrożenia inwestycji czy nie.

– Myślę, że bardziej jednak rząd będzie skupiał się na oszczędnościach, a oszczędności to oczywiście różne kierunki działań. Może to oznaczać także ograniczenie jakichś szczególnych inwestycji, takich jak CPK. Nie wyobrażam sobie, żeby te oszczędności dotknęły elektrowni atomowej – wyjaśnił Marek Zuber.

Budowa elektrowni atomowej z udziałem PGE, prywatnego polskiego inwestora i koreańskiej firmy będzie przedmiotem obrad sejmowej komisji ds. energii 27 czerwca.

TV Trwam News

drukuj
Tagi:

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl