fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/przychodnia-lekarska-czeka-abstrakcyjne-opieki_1043950.htm#page=1&query=szpital&position=17

Wzrost nakładów na służbę zdrowia i co dalej?

Sam wzrost nakładów na służbę zdrowia nie uzdrowi sytemu opieki zdrowotnej – wskazują eksperci. Potrzeba rozwiązań systemowych.

Ponad 80 miliardów złotych – tyle w najbliższych latach trafi do systemu ochrony zdrowia.

– 80 mld złotych to środki, które zostaną przeznaczone zarówno na zwiększenie dostępności leków, jak i dostępności do świadczeń  medycznych. To, co jest dla mnie kluczową sprawą, to przede wszystkim zagwarantowanie, że te świadczenia będą realizowane z jak największą jakością i z jak największą troską o pacjenta – mówił w ubiegłym tygodniu w Sejmie minister zdrowia, Adam Niedzielski.

Uchwalona w tygodniu ustawa przewiduje, że w 2023 roku nakłady na zdrowie wzrosną do 6 proc. PKB, a w 2027 do 7 proc. PKB. Jest to konieczne, zwłaszcza, że z roku na rok zwiększają się potrzeby zdrowotne Polaków.

Jednak – jak ocenił ekonomista dr Marcin Kędzierski – większe środki nie przełożą się na poprawę jakości obecnego systemu zdrowotnego.

– Do momentu, do którego to lekarze będą ograniczali dostęp do swoich zawodów, po to, aby ograniczyć podaż i podwyższać ceny świadczonych usług, także prywatnie, dosypywanie pieniędzy do systemu nie poprawi jakości usług w ochronie zdrowia – wskazał ekonomista.

Największym problemem służby zdrowia w Polsce nie jest brak pieniędzy, ale bardzo mała ilość lekarzy. Stąd w wielu miastach zamykane są oddziały i szpitale. Ponadto w Polsce wydajemy już prawie 50 miliardów złotych na prywatną służbę zdrowia. I proporcjonalnie jest to jeden z najwyższych wskaźników w całej Unii Europejskiej.

– Rozwiązaniem nie jest dalsza prywatyzacja służby zdrowia, ale raczej zwiększenie nakładów na publiczną służbę zdrowia, ale żeby to było możliwe konieczne jest zwiększenie jakości usług. Dzisiaj Polacy często wolą zapłacić w prywatnej służbie zdrowia, bo uzyskują tam usługi o znacznie wyższej jakości niż w publicznej służbie zdrowia – podkreślił dr Marcin Kędzierski.

Prywatna służba zdrowia wzmacnia społeczne nierówności. Utrudnia dostęp do opieki medycznej dla osób mniej zamożnych.

 

TV Trwam News

drukuj