fot. flickr.com

Wyborcze problemy lewicy

W najbliższą sobotę Rada Krajowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej ma zdecydować, czy Sojusz wystartuje w wyborach parlamentarnych pod własnym szyldem, czy w koalicji. Lewica szykowała się na wspólny start, jednak przeszkodą może być wyższy, ośmioprocentowy próg wyborczy.

Na wszystkich frontach trwają przygotowania do wyborów parlamentarnych. Beata Szydło z Prawa i Sprawiedliwości objeżdża Polskę. W podobnym kierunku poszła premier Ewa Kopacz. Swoich szans szuka także lewica, która nadal nie wie w jakim kształcie będą jej listy wyborcze.

Rozmowy o wspólnym starcie – m.in. SLD, Twojego Ruchu i Zielonych – toczyły się pod auspicjami OPZZ, jednak zdania co do wspólnego startu mają być podzielone. Powodem jest wyższy, ośmioprocentowy próg wyborczy dla koalicji. To może spowodować, że w polskim parlamencie w ogóle nie ujrzymy ugrupowań lewicowych.

Nieoficjalnie mówi się, że starsi działacze chcą koniecznie pozostać przy nazwie SLD. Wątpliwości dotyczą głównie zmiany nazwy. Jeżeli politycy ruszą w polityczny bój pod szyldem zjednoczonej lewicy, może on być nierozpoznawalny dla trwałego elektoratu SLD. Partia zamówiła już specjalne sondaże, które mają dać odpowiedź na budzące najwięcej wątpliwości pytania.

TV Trwam News/RIRM

drukuj