fot. PAP/Adam Guz

Wspomnienie rotmistrza Witolda Pileckiego

Minęło 70 lat od śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego. Po brutalnym śledztwie Urzędu Bezpieczeństwa dobrowolny więzień Auschwitz, bohater antyniemieckiej i antykomunistycznej konspiracji został stracony w stołecznym więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Do dziś nie wiadomo, gdzie spoczywają szczątki jednego z najsłynniejszych żołnierzy Armii Krajowej. Główne uroczystości rocznicowe odbyły się w Warszawie.

Warszawskie uroczystości upamiętniające rozpoczęły się od złożenia kwiatów przed pomnikiem rtm. Witolda Pileckiego oraz w byłym więzieniu na Rakowieckiej. Wzięła w nich udział m.in. córka rtm. Witolda Pileckiego – Zofia Pilecka-Optułowicz, która w ciepłych słowach wspominała swojego tatę i lata swego dzieciństwa spędzone w majątku Sukurcze.

– Ojciec zawsze mówił: „Teraz jesteś w raju, masz cudne powietrze, masz cudną przyrodę, ale to się wszystko może zmienić. Musisz zahartować się na ciężkie czasy” – tak jakby czuł, że to wszystko zginie – opowiadała Zofia Pilecka-Optułowicz.

Rotmistrz Witold Pilecki to osoba warta naśladowania – dodał syn polskiego bohatera Andrzej Pilecki.

– Ja się cały czas uczę ojca – wskazał Andrzej Pilecki.

W 70. rocznicę śmierci rotmistrza na więziennym murze dawnego Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów odsłonięto także portret Witolda Pileckiego. To wydarzenie symboliczne – podkreślił dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL-u w Warszawie Jacek Pawłowicz.

– Tutaj dwaj wielcy okupanci, z którymi przyszło się Polakom zmierzyć w XX w. – niemiecki faszyzm i sowiecki komunizm – tutaj mordowano polskich patriotów, tutaj jest warszawska Golgota, tu jest polska Golgota, a Pan rotmistrz to symbol ofiary poniesionej przez Wojsko Polskie – powiedział Jacek Pawłowicz.

Bohatera Polskiego Państwa Podziemnego rozstrzelano w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie 25 maja 1948 r. o godz. 21.30. Miejsce pochówku rtm. Witolda Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze. Instytut Pamięci Narodowej bada trzy hipotezy dotyczące miejsca ukrycia zwłok. Najprawdopodobniej ciało rotmistrza wrzucono do dołów śmierci wraz z innymi ofiarami komunizmu na powązkowskiej „Łączce”. Zofia Pilecka-Optułowicz wciąż ma nadzieję na odnalezienie ciała ojca.

– Jestem wierna w czekaniu. Raz wierzę, raz nie. Jestem szczęśliwa, bo –niezależnie od tego, że nie mam tego grobu – mam tę ziemię polską, gdzie wszędzie są szkoły, ulice, parki – zaznaczyła Zofia Pilecka-Optułowicz.

Rotmistrz Witold Pilecki, oficer AK w 1940 r.  dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do Auschwitz, aby zdobyć informacje o obozie. Tak powstał specjalny raport. To jeden z najważniejszych dokumentów II wojny światowej. Autor dyscyplinuje swoje emocje, aby ukazać przerażający obraz okrucieństwa niemieckich narodowych socjalistów i ich akcji eksterminacyjnej wobec Polaków, Żydów i osób innych narodowości.

– Na tej postaci, na postaci rtm. Witolda Pileckiego możemy dzisiaj uczyć kolejne pokolenia Polaków tego, jak dla Polski niepodległej pracować, jak dla Polski można walczyć w czasach wojny, ale też jak oddać najwyższą cenę za służbę Ojczyźnie – podkreślił dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Żołnierze niezłomni, w tym rtm. Witold Pilecki, to postaci, które dziś imponują młodzieży – zauważył historyk z IPN w Krakowie dr Teodor Gąsiorowski.

– Coraz większa ilość młodzieży zaczyna doceniać takie wartości, jak patriotyzm czy poświęcenie w imię wyznawanych ideałów – powiedział dr Teodor Gąsiorowski.

W intencji rtm. Witolda Pileckiego sprawowana była także Masza święta. Obchody 70. rocznicy śmierci rtm. Witolda Pileckiego trwały do późnych godzin wieczornych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj