fot. PAP/EPA

Irlandia/Exit pool: Większość w referendum poparła możliwość zabijania dzieci poczętych

Najprawdopodobniej tzw. aborcja, czyli zabicie dziecka poczętego, będzie w Irlandii całkowicie dostępna i legalna. Podczas wczorajszego referendum ponad dwie trzecie osób opowiedziało się za tzw. aborcją – wynika ze wstępnych wyników exit pool, przeprowadzonych dla irlandzkiego dziennika oraz telewizji publicznej. Lewicowy rząd Irlandii chce wprowadzić tzw. aborcję na życzenie.

Uczestnicy wczorajszego referendum głosowali w sprawie wykreślenia 8. poprawki z konstytucji. Mówi ona o równych prawach kobiety w ciąży i nienarodzonego dziecka.  W razie usunięcia zapisu tzw. aborcja w tym kraju stanie się całkowicie dostępna i legalna. Do udziału w referendum zachęcał wczoraj premier Irlandii Leo Varadkar, który jest zadeklarowanym homoseksualistą.

Premier Irlandii opublikował wieczorem wpis na Twitterze, w którym podziękował wyborcom za udział w referendum.

„Demokracja w działaniu. Wygląda na to, że jutro zmienimy kurs historii” – napisał na Twitterze Leo Varadkar.  

Po referendum głos zabrał także irlandzki minister zdrowia Simon Harris, który był jednym z liderów kampanii za zmianami, czyli za tzw. aborcją.

„Będę spał dzisiaj w nadziei, że obudzę się w kraju, który jest bardziej empatyczny, pełen troski i szacunku. Było zaszczytem wziąć z wami udział w tej podróży i pracować #razemdlatak(…)” – napisał na Twitterze Simon Harris.

Według przeprowadzonego na ponad 4,5 tys. osób badania Ipsos Mori przeprowadzonego dla irlandzkiego dziennika „Irish Times”, zmianę prawa poparło 68 proc. uczestników referendum, a przeciw było 32 proc. Z kolei zgodnie z drugim sondażem, przeprowadzonym na zlecenie irlandzkiej telewizji publicznej na ponad 3,6 tys. wyborców, poparcie dla uchylenia ósmej poprawki wyniosło 69,4 proc. wobec 30,6 proc. przeciwników nowych przepisów.

Od 1983 r., kiedy w wyniku powszechnego głosowania do konstytucji Irlandii została wprowadzona 8. poprawka, kraj ten uważany jest za jeden z najbezpieczniejszych dla kobiet w ciąży. Jeżeli jednak wstępne wyniki referendum się potwierdzą, sytuacja się zmieni.

– Aborcja otwiera drzwi wszystkiemu innemu. Przykładowo – eutanazja będzie kolejna. Więc teraz niewinne kobiety nie będą bezpieczne, a później dotknie to osób starszych. To się obecnie dzieje w Europie. Wspomagane samobójstwa. Zatrzyma to rodzenie się nowych ludzi i zniszczy życie wielu kobietom – podkreślił ks. Marius O’Reilly, współorganizator „Różańca do Wybrzeży Irlandii”.

Przez wiele tygodni w Irlandii trwała walka informacyjna oraz duchowa, aby nie doprowadzić do zabijania dzieci nienarodzonych.

Obecnie – jak mówi obrońca życia prof. Eamon McGuinness – na kobietach wywierana jest presja, by mordować dzieci za granicą.

– Pacjenci dostają wyniki badań wskazujące na wady u ich dziecka poczętego i zachęca się ich, by udali się do Wielkiej Brytanii, by dokonać aborcji drogą wywołania przedwczesnego porodu, zamiast być troskliwym, współczującym i zapewniać pacjentom dobrą opiekę okołoporodową oraz hospicyjną – wskazuje prof. Eamon McGuinness.

Życie należy szanować od poczęcia do naturalnej śmierci –podkreśla doktor nauk medycznych Aleksandra Kicińska.

– To co się dzieje w Irlandii, jest wielkim krokiem wstecz, jeśli chodzi o nasze człowieczeństwo i zrozumienie, że życie trzeba szanować od samego początku – ocenia dr n. med. Aleksandra Kicińska.

Katolicy w Irlandii nie tracą jednak nadziei na pozytywny wynik głosowania, mówi ks. bp John Buckley.

– Przez wiele lat Irlandczycy okazywali ogromny szacunek dla życia, dla życia poczętego i to jest nasza nadzieja, że to będzie kontynuowane – akcentuje ks. bp John Buckley.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami premiera, proponowane przez irlandzki rząd nowe prawo, zezwalające na tzw. aborcję, ma trafić pod obrady parlamentu jeszcze przed wakacjami.

TV Trwam News/RIRM

drukuj