fot. twitter.com/MS_GOV_PL

Wniosek o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry

Platforma Obywatelska złożyła wniosek o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zdaniem opozycji, ponosi on polityczną odpowiedzialność za działania zdymisjonowanego już wiceministra Łukasza Piebiaka. Resort sprawiedliwości nie obawia się jednak konfrontacji.

Opozycja apelowała do premiera Mateusza Morawieckiego o dymisję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry już w ubiegłym tygodniu.

– Sprawy nie kończy dymisja wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka i innych sędziów delegowanych do ministerstwa – mówił przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.

Apel okazał się bezskuteczny, dlatego lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna złożył wniosek o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. 

– Wniosek składamy po to, żeby doprowadzić do debaty – wyjaśnił Grzegorz Schetyna.

Pytanie brzmi, czy Zbigniew Ziobro wiedział, że jego podwładny – wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak – miał przekazywać jednej z internautek kompromitujące informacje o niektórych sędziach. 

– Dzisiaj ta polityczna odpowiedzialność w Ministerstwie Sprawiedliwości jest na barkach Zbigniewa Ziobry – wskazał przewodniczący PO.

Zbigniew Ziobro miał jednak nie wiedzieć o działaniach jego podwładnego, a zarzuty opozycji wobec niego to jedynie gra na czas – przekonują politycy Prawa i Sprawiedliwości. 

– Cała Koalicja Obywatelska, która nie ma programu, pomysłu na Polskę i nie ma pomysłu, jak dokuczyć PiS-owi pod względem programowym, szuka na siłę różnych wymówek, pomysłów na to, żeby zaszkodzić – mówił w „Polskim punkcie widzenia” rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Jan Kanthak.

Zbigniew Ziobro zdymisjonował Łukasza Piebiaka, ruszyło także postępowanie dyscyplinarne oraz śledztwo prokuratury. 

– Sprawę trzeba wyjaśnić, ale to nas właśnie różni od PO. Przypomnijmy, szefem kampanii wyborczej PO jest obecnie Krzysztof Brejza – powiedział Jan Kanthak.

Ten sam, który w inowrocławskim ratuszu, gdzie rządzi jego ojciec, miał stworzyć tzw. wydział nienawiści wobec swoich konkurentów politycznych. 

– Tutaj PO nabiera wody w usta – wskazał Jan Kanthak.

A sami liderzy opozycji stają w obronie Krzysztofa Brejzy.

– Czy będą wyciągnięte wnioski czy konsekwencje partyjne? – zapytał podczas konferencji prasowej jeden z dziennikarzy. 

– Zastanawiam się, czy pan pyta na poważnie czy w kategoriach komediowych. Proszę sprawdzić kalendarium – odpowiedział poseł PO Borys Budka.

Opozycja chce, by debata w Sejmie nad wotum nieufności wobec ministra Ziobry odbyła się jak najszybciej. Wybory do Sejmu zaplanowano na 13 października. To wtedy obywatele ocenią wiarygodność poszczególnych polityków.

TV Trwam News/RIRM

drukuj