fot. flickr.com

Władze stanu Ontario chcą, by sąd rozstrzygał ws. sumienia lekarzy

Jak podał „Nasz Dziennik” władze stanu Ontario chcą, by sąd rozstrzygał w sprawie sumienia lekarzy. Chodzi o sprawy tzw. aborcji i eutanazji.

W Kanadzie przepisy nie regulują kwestii zabijania nienarodzonych, tzw. aborcja jest w związku z tym dozwolona bez ograniczeń. Rok temu zalegalizowano eutanazję.

Mimo liberalizacji prawa uznawana była wolność sprzeciwu lekarzy wobec praktyk niezgodnych z ich przekonaniami. To może się zmienić w Ontario.

Spór toczy się pomiędzy trzema dużymi chrześcijańskimi organizacjami lekarzy i pięcioma niezależnymi medykami a Kolegium Lekarzy i Chirurgów Ontario. Premier liberalnego rządu stanowego poparł kolegium. Według lekarzy, naruszono ich prawo do wolności sumienia i wyznania.

Kanada coraz gorzej radzi sobie z ochroną wartości moralnych – wskazała

Ewa Kowalewska, dyrektor Human Life International Europa.

– Sprawa związana z tzw. aborcją, eutanazją – teraz jeszcze dochodzi promocja genderowska – jest w czołówce. Lekarze są w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ zmusza się ich do wykonywania tych czynności. To nie jest tylko tzw. aborcja, ale również eutanazja, czyli lekarz domowy, który opiekuje się pacjentem, jest przymuszany do tego. Również musi  przeprowadzać zabieg zmiany płci. To dotyczy praktycznie każdego lekarza, ale najbardziej tych pierwszego kontaktu. W związku z czym powstaje dość duża kontrowersja społeczna. Lekarze zaczynają walczyć o prawo do tego, żeby mogli być normalnymi obywatelami, którzy chronią też swoje wartości i sumienie – zaznaczyła  dyrektor Human Life International Europa.

Kanadyjski spór – jak zaznacza „Nasz Dziennik” – przypomina podobne sprawy w Polsce. Wprawdzie prawo do klauzuli sumienia nie jest negowane wprost, to podejmowane są próby jego wypaczania i ograniczania.

RIRM

drukuj