fot. https://x.com/KONFEDERACJA_

Wielki protest „Solidarności” w Warszawie. B. Mickiewicz: Nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji. Tysiące Polaków wyszły z nami w tej manifestacji

Jeżeli chodzi o frekwencję, to naprawdę nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji. Naprawdę masa ludzi. (…) Bardzo serdecznie wszystkim Polakom dziękujemy. Okazuje się, że nasze działania były właściwe i naprawdę masy, masy, tysiące Polaków wyszły z nami w tej manifestacji – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Bartłomiej Mickiewicz, zastępca Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, odnosząc się do środowego protestu „Solidarności” w Warszawie przeciwko unijnej polityce klimatycznej.

W Warszawie pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków” odbył się ogólnopolski protest „Solidarności”. Uczestnicy manifestacji przeszli z Placu Zamkowego – Krakowskim Przedmieściem i Alejami Ujazdowskimi – przed siedzibę Sejmu.

Bartłomiej Mickiewicz podkreślił, że przygotowania do środowej demonstracji trwały wiele tygodni. Dodał, że jest pozytywnie zaskoczony wysoką frekwencją uczestników.

–  Przygotowania to było naprawdę wiele tygodni i wiele spotkań, bo to jest nie tylko „Solidarność”, ale bardzo wiele stowarzyszeń, ruchów społecznych, którym nie podoba się to, co w tej chwili dzieje się w Polsce. (…) A jeżeli chodzi o frekwencję, to naprawdę nie spodziewaliśmy się takiej frekwencji. Naprawdę masa ludzi. (…) Także bardzo serdecznie wszystkim Polakom dziękujemy. Okazuje się, że nasze działania były właściwe i naprawdę masy, masy, tysiące Polaków wyszły z nami w tej manifestacji – zaznaczył zastępca Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

W proteście uczestniczyli przedstawiciele wieku grup zawodowych. Gość „Aktualności dnia” wskazał, że ludzie ci protestują przeciwko brakowi dialogu ze strony rządu oraz przeciwko unijnemu Zielonemu Ładowi.

– Te wszystkie grupy – od nauczycieli poprzez hutników, rolników, górników i różne grupy zawodowe zrzeszone w Niezależnym Samorządnym Związku Zawodowym – łączą tak naprawdę dwie rzeczy. Łączy brak dialogu, absolutny brak dialogu [ze strony rządu – red.] z tymi strukturami. To jest bardzo ważna rzecz, dlatego że w każdej strukturze widzimy ten problem. Druga rzecz to jest drenowanie naszych kieszeni przez Zielony Ład, z którym się nie zgadzamy i wsparcie pana prezydenta we wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum, w którym – mam nadzieję – Polacy będą mogli wypowiedzieć się, jeżeli chodzi o tę wariacką politykę klimatyczną, którą funduje nam Bruksela – wyjaśnił.

Premier Donald Tusk i w ogóle cały obecny rząd ignorują opinię strony społecznej, czemu daje wyraz poprzez brak udziału w posiedzeniach Rady Dialogu Społecznego – zwrócił uwagę Bartłomiej Mickiewicz.

–  Od początku [funkcjonowania obecnego -red.]rządu premier nie pojawił się ani razu na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego, która jest w centrum dialogu pod patronatem prezydenta, gdzie w konsultacji ze stroną społeczną, ze stroną pracodawców podejmowane są pewne decyzje. W tej chwili, w związku z tym, że premier nie raczył się pojawić, a ministrowie, członkowie rządu pojawiają się na tych spotkaniach sporadycznie, widzimy brak tego dialogu i to nie są konkretne rzeczy. To jest po prostu nierozmawianie z obywatelami, brak rozmowy z pracownikami, brak informacji w Radzie Dialogu Społecznego – akcentował zastępca Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Środowy protest to również wyraz poparcia dla prezydenckiej inicjatywy dotyczącej przeprowadzenia referendum na temat unijnej polityki klimatycznej.

– Przeciwnicy tego referendum podnoszą argumenty, że jest ono złe, że jest ono niepotrzebne. A właśnie jest bardzo potrzebne, dlatego że jeżeli Polacy w referendum opowiedzą się, że nie chcą takiego kierunku i takiego kształtu polityki klimatycznej rządu, wtedy rząd będzie zobowiązany, będzie zmuszony do wprowadzenia działań, które będą powodowały to, aby ta polityka się zmieniła. Jeżeli referendum się odbędzie i będą takie decyzje, rząd będzie musiał podejmować działania, a widocznie tych działań podejmować nie chce – ocenił gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Bartłomiejem Mickiewiczem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

drukuj