W kampanii wyborczej wraca temat handlu w niedziele

Zorganizowanie na terenie sklepu wypożyczalni książek albo sprzętu sportowego nie stanowi wyjątku, który pozwala prowadzić handel w niedzielę. Wynika tak z najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego.

Zakaz handlu w niedzielę nie jest na rękę wielu przedsiębiorcom. Niektórzy od samego początku szukali sposobu, jak obejść ustawę. Próbował to robić również właściciel sieci sklepów alkoholowych w Tarnowie, który otwierał swoje placówki handlowe, tłumacząc, że w ofercie ma również wypożyczalnię sprzętu sportowego. Został za to ukarany przez sąd rejonowy, który uznał, że było to działanie bezprawne.

Obrońca złożył jednak apelację. Sąd okręgowy po rozpoznaniu sprawy zmienił orzeczenie sądu pierwszej instancji i wydał wyrok uniewinniający. Prokurator Generalny, na wniosek Głównego Inspektora Pracy, wniósł kasację. Sąd Najwyższy uznał jej zasadność.

„W ustnych motywach wyroku Sąd Najwyższy podzielił stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy i Prokuratora Generalnego co do sposobu rozumienia wskazanego wyżej przepisu. Zgodnie z interpretacją przyjętą przez oba te organy, a podzieloną przez Sąd Najwyższy, możliwość korzystania z wyjątku, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 10 ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, nie zachodzi w sytuacji, gdy na terenie placówki handlowej zorganizowana zostanie wypożyczalnia sprzętu sportowego i rekreacyjnego, wypożyczalnia książek itp.” – oświadczyła Państwowa Inspekcji Pracy.

Zadowolenia nie krył przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”, Alfred Bujara, który podkreślił, że to drugi taki wyrok.

– Nie można urządzać teatru, stadionu, czytelni czy wypożyczalni sprzętu sportowego w sklepie spożywczym, w tym przypadku w sklepie monopolowym. Jest to absurd – wskazał Alfred Bujara.

Temat handlowych niedziel pojawia się również w trakcie kampanii wyborczej. Trzecia Droga, na czele której stoją Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz, chce, by sklepy otwarte były w dwie niedziele w miesiącu.

– Wprowadzenie dwóch niedziel nie będzie miało żadnego pozytywnego wpływu na gospodarkę. Raczej odbije się negatywnie, jeżeli chodzi o pracownika, ponieważ będzie on zmuszony – mniej czy bardziej, ale jednak -do pójścia w niedzielę do pracy – powiedział dr Krystian Mieszkała, ekonomista.

Zupełną likwidację zakazu handlu w niedziele obiecuje po wygranych wyborach Koalicja Obywatelska.

TV Trwam News

drukuj