W Gliwicach odbył się protest w obronie Huty Łabędy
Związkowcy z Huty Łabędy w Gliwicach pikietowali w piątek przed siedzibą dyrekcji w obronie zakładu. Załoga podkreśla, że huta nie przetrwa bez nowych inwestycji, a od miesięcy niewiele dzieje się w tym temacie. Ogłoszona w 2023 r. budowa nowej hali produkcyjnej nawet nie ruszyła.
Podczas manifestacji odczytana została petycja do premiera Donalda Tuska. Wcześniej informację w sprawie sytuacji zakładu otrzymali prezydent Karol Nawrocki i parlamentarzyści z regionu.
Przewodniczący „Solidarności” w Hucie Łabędy, Czesław Ryś, zaznaczył, że związkowcy domagają się rozwoju zakładu.
– Nasze hasło to: „Żądamy rozwoju Huty Łabędy”. Huta Łabędy musi przejść w nowe profile produkcyjne, dlatego że jesteśmy powiązani dosyć mocno z górnictwem. My produkujemy dla nich obudowę górniczą, a jesteśmy od nich uzależnieni. Jeżeli oni nie będą wydobywać, nasza obudowa nie będzie potrzebna. Wtedy może być taka sytuacja, że utracimy produkcję, utracimy miejsca pracy. Dzisiaj sytuacja finansowa Huty Łabędy nie jest najgorsza. Moglibyśmy zacząć coś innego produkować, ale jest potrzebna dobra wola i te inwestycje musielibyśmy przeprowadzić – powiedział Czesław Ryś.
Związkowcy apelują m.in. o wdrożenie projektów inwestycyjnych związanych z produkcją na potrzeby zbrojeniówki i pilną modernizację walcowni średniej.
W 2022 roku Huta Łabędy otrzymała przeszło 200 mln zł na modernizację. Wciąż nie wiadomo, czy te środki rzeczywiście zostaną przeznaczone na inwestycje.
RIRM



