fot. PAP/Radek Pietruszka

V Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych w 273 miastach

Około 65 tys. osób wzięło udział w V Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Hołd Niezłomnym oddano nie tylko w Polsce, ale i za granicą, łącznie w 273 miastach. W Skwierzynie „Tropem Wilczym” pobiegło około stu amerykańskich żołnierzy.

Uczestnicy biegów rywalizowali na trzech dystansach. Trasa o długości 1963 metrów nawiązuje do roku śmierci ostatniego z Żołnierzy Wyklętych Józefa Franczaka ps. „Lalek”. Biegacze mogli także sprawdzić swoje umiejętności na odcinkach o długości pięciu i dziesięciu kilometrów. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Wolność i Demokracja.

Celem biegu jest krzewienie wiedzy i umacnianie pamięci o Niezłomnych. To właśnie chęć oddania hołdu bohaterom polskiego podziemia niepodległościowego przyciągnęła do sportowej rywalizacji około 65 tys. osób.

– Cześć i chwała bohaterom! Myślę, że jeżeli oni mogli zrobić to, co zrobili, to tym bardziej my możemy – mimo że pogoda jest niesprzyjająca – zdobyć się na taki wysiłek – zaznaczył Mariusz Muzalewski, uczestnik jednego z biegów.

– Takie inicjatywy są wręcz genialne, dlatego że trafiają do różnych środowisk. Poprzez sport trafiamy do środowisk sportowych z pewnymi ideami, pamięcią o Żołnierzach Niezłomnych, Żołnierzach Wyklętych. Do innych środowisk można trafić przez koncerty, dlatego im szersze spektrum tych działań, tym więcej osób dowie się o tych wspaniałych, niezłomnych bohaterach – zaznaczył biorący udział w wydarzeniu Tomasz Listkiewicz.

Przed pięcioma laty temat Żołnierzy Wyklętych był mało znany, dla wielu wręcz kontrowersyjny – przypomina jeden z inicjatorów wydarzenia poseł Michał Dworczyk. Jak wskazuje, celem biegu od początku było przypomnienie postaci wielkich patriotów: Inki, Łupaszki czy Zagończyka.

– W dzisiejszych czasach, w których jest mnóstwo relatywizmu, w których dzisiaj bardzo często osoby kwestionują, że coś może być dobre, że coś może być złe, to takie jasne postacie osób, które żyły wartościami, które potrafiły dla wartości poświęcić życie – jak Żołnierze Wyklęci – stają się atrakcyjni dla młodych ludzi – wskazuje Michał Dworczyk.

Przed pięcioma laty bieg pod hasłem „Tropem Wilczym” zgromadził około 20 osób. Dziś w samym tylko Wrocławiu liczba uczestników przekroczyła tysiąc. 400 biegaczy rywalizowało w Gdańsku, zaś w Skwierzynie w wydarzenie aktywnie włączyło się około 100 amerykańskich żołnierzy.

– W społeczeństwie amerykańskim bardzo głęboka jest świadomość związków polsko-amerykańskich w walce o niepodległość. Największym świętem amerykańskim, a na pewno żołnierskim jest Pułaski Day, dlatego że to (Kazimierz – red.) Pułaski był twórcą kawalerii Stanów Zjednoczonych – przypomniał minister Antoni Macierewicz.

Szef Ministerstwa Obrony Narodowej podkreślił, że u źródeł amerykańskiej armii stała polska myśl i polska determinacja, jaką odznaczał się m.in. Tadeusz Kościuszko.

V Bieg Tropem Wilczym wpisuje się w obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Centralne uroczystości odbędą się 1 marca. Decyzję o uchwaleniu święta przed sześcioma laty podjął Sejm Rzeczypospolitej z inicjatywy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj