fot. flickr.com

Ustalenia ws. CO2 niekorzystne dla Polski

Komisja Parlamentu Europejskiego ds. środowiska opowiedziała się za przyspieszeniem utworzenia rezerwy dla unijnego rynku pozwoleń na emisję CO2. Eurodeputowani chcą, by powstała ona do 2018 r., a nie do r. 2021, jak proponowała Komisja Europejska. Polska sprzeciwia się temu rozwiązaniu.

Zaproponowana przez KE rezerwa stabilizacyjna ma poprzez podniesienie cen pozwoleń na emisję CO2 zmobilizować przemysł do realizacji założeń unijnej polityki klimatyczno-energetycznej i inwestycji w zielone technologie.

Europoseł Karol Karski, który zasiada w komisji PE ds. środowiska, mówi, że gdyby takie rozwiązanie stało się obowiązującym aktem prawnym, miałoby to negatywny wpływ dla rozwoju polskiej gospodarki.

– Teoretycznie jest to utworzenie rezerwy, praktycznie jest to po prostu zamrożenie, kasowanie 1/5 emisji. Spowoduje to wzrost tych wartości. To jest złe rozwiązanie dlatego, że ogranicza możliwości rozwoju gospodarki, przemysłu. To jakiś zbiorowy obłęd. W tej sytuacji, kiedy mamy już i tak system dość restrykcyjny, okazuje się, że ta śruba ma być jeszcze bardziej dokręcona i w sposób sztuczny ma być wymuszony wzrost cen tych emisji – powiedział europoseł.

UE w ramach pakietu klimatyczno-energetycznego na lata 2013-2020 zobowiązała się do 20-proc. redukcji gazów cieplarnianych w stosunku do 1990 roku. W ramach ustaleń październikowego szczytu Unii Europejskiej postanowiono, że w latach 2020-2030 redukcje CO2 wyniosą 40 proc.

RIRM

drukuj