Umowa z Mercosurem jednak wejdzie w życie?
Wiele wskazuje na to, że wysłanie umowy z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie zatrzyma jej realizacji. Taki scenariusz rozpisali Niemcy. Żądają oni, by dokument był „tymczasowo” wprowadzony w życie. Analiza prawna, dokonana przez ekspertów znających unijne kuluary, wskazuje, że za słowem „tymczasowo” kryje się realizacja umowy bez jej formalnego zatwierdzenia. Ursula von der Leyen, która jest twarzą porozumienia, na razie może spać spokojnie, bo w Parlamencie Europejskim upadł wniosek o jej odwołanie.
Sektor motoryzacyjny w Europie, dzięki umowie z Mercosurem, chce zwiększyć eksport nawet o 200 procent. Dr Aleksander Kozicki, politolog, wyjaśnił, że ten argument mocno przemawia do niemieckiego rządu.
– Niemcy są potęgą przemysłową, a żeby utrzymać swoją pozycję, muszą zagwarantować sobie rynki zbytu – zaznaczył ekspert.
Dlatego nie dziwią słowa niemieckiego kanclerza, które wypowiedział zaraz po tym, jak Parlament Europejski wysłał umowę do Trybunału Sprawiedliwości.
– Nie ma dla niej alternatywy, jeśli chcemy osiągnąć wyższy wzrost gospodarczy w Europie i najprawdopodobniej zostanie ona tymczasowo wprowadzona w życie – mówił Friedrich Merz.
Słowa „tymczasowo” kanclerz użył już po raz drugi. W ocenie byłego unijnego komisarza ds. rolnictwa, Janusza Wojciechowskiego, nie ma tu przypadku. To opcja „B”, z której Niemcy chcą skorzystać.
– Już w decyzji Rady Unii Europejskiej, czyli państw członkowskich, z 9 stycznia, (…) jest art. 3, który mówi, że ta umowa będzie stosowana tymczasowo, nawet jeśli nie wejdzie w życie – zaznaczył były komisarz.
Podobne zapisy miały znaleźć się w samej umowie z Mercosurem. Dlatego – według byłego unijnego komisarza – środowe, wygrane przez przeciwników dokumentu, głosowanie w Parlamencie Europejskim, to tylko „nagroda pocieszenia”.
– W zasadzie Parlament może jej nigdy nie ratyfikować, a ona cały czas będzie obowiązywać – stwierdził Janusz Wojciechowski.
W jednym zdaniu ten mechanizm spróbował ująć prezydencki doradca, Jacek Saryusz-Wolski.
– Nie wchodzi w życie, ale wchodzi – powiedział Jacek Saryusz-Wolski.
Były wieloletni europoseł tłumaczył, jak mamy rozumieć tymczasowe stosowanie umowy.
– To „tymczasowe” może trwać dowolnie długo – wskazał prezydencki doradca.
Obok kanclerza, tymczasowego stosowania umowy żąda Europejska Partia Ludowa. Jej częścią są Koalicja Obywatelska i PSL. Dziś już na pewno politycy koalicji rządzącej wiedzą, czego oczekują Niemcy. Pytanie, co oni na to? Słowa ministra rolnictwa z wczoraj brzmią jakby nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia. Gratulował on swoim kolegom z Parlamentu Europejskiego skuteczności.
„Walczymy o równe zasady. Nie ma zgody na import żywności niespełniającej norm, które wiążą naszych rolników” – napisał na platformie X minister rolnictwa, Stefan Krajewski.
Jest decyzja! Parlament Europejski skierował umowę UE–Mercosur do TSUE 🇪🇺⚖️ To efekt naszej twardej presji w obronie polskiego rolnictwa 🇵🇱
Gratuluję @Hetman_K i @JarubasAdam skuteczności! Walczymy o równe zasady: nie ma zgody na import żywności niespełniającej norm, które wiążą…
— Stefan Krajewski (@StefanKrajewski) January 21, 2026
Według Janusza Wojciechowskiego rząd celowo milczał.
– Nic nie mówił o tym, a przecież wiedział, bo dokumenty Rady są dostarczane rządom państw członkowskich – mówił były unijny komisarz ds. rolnictwa.
Dlatego – jak mówią politycy opozycji – nie środowe głosowanie nad wnioskiem do TSUE, ale czwartkowe, nad odwołaniem przewodniczącej Komisji Europejskiej, było sprawdzianem dla europosłów z Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ursula von der Leyen zostaje. Stąd zarzut, jaki w stronę tych dwóch partii skierowała europoseł Anna Bryłka z Konfederacji.
„Dla nich interes niemieckiej przewodniczącej Komisji Europejskiej jest ważniejszy niż interes konsumentów i rolników!” – napisała eurodeputowana na platformie X.
Posłowie rządzącej koalicji PO-PSL-PL2050-Lewica w sprzeciwie wobec umowy Unia Europejska-Mercosur wytrzymali około 24 godziny. Niemcy oraz grupa EPP (@Obywatelska_KO @nowePSL) brną w kruczki prawne, żeby tymczasowo stosować porozumienie z Mercosur. Trzeba było dziś odwołać von… pic.twitter.com/VbhAVfuCjX
— Anna Bryłka (@annabrylka) January 22, 2026
Poseł Paweł Sałek z Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że dopiero nadchodzące tygodnie pokażą, czy rząd na poważnie walczy o polskich rolników.
– Czy tylko na potrzeby lokalne, nasze krajowe, będą opowiadać, że są przeciw, a na zewnątrz kiwają głową, żeby ta umowa weszła w życie? – mówił polityk PiS.
Jacek Saryusz-Wolski wskazał, że czwartkowy wynik głosowania w sprawie odwołania przewodniczącej Komisji – 390 głosów sprzeciwu – wskazuje na dużą mobilizację po stronie lewicowo-liberalnej większości w Parlamencie Europejskim. Polityk radził premierowi, że czas sięgnąć po telefon i obdzwonić te kraje, które były przeciwko umowie, „domagając się, żeby one wszystkie razem wywierały presję, aby nie stosować tymczasowo tej umowy wobec tak potężnych wątpliwości”.
Rzecznik francuskiego rządu przekazała, że jeśli Komisja Europejska zignoruje środowe głosowanie w Strasburgu, to naruszy demokrację.
TV Trwam News



