fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Od pewnego czasu państwa sąsiednie mają tendencję do wynoszenia na ostrze sporu kwestii historycznych

Postawa państw sąsiednich jest przewidywalna, dlatego że wpisuje się w tendencję, której jesteśmy świadkami już od pewnego czasu; tendencji, która zmierza do tego, żeby wynosić na ostrze sporów różne kwestie dotyczące historii, wynosić też sprawy sporne na szczebel dość newralgiczny – powiedział we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Włodzimierz Osadczy. Dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich UCRAINICUM na KUL odniósł się w ten sposób do protestów Ukrainy i Litwy przeciwko możliwości upamiętnienia 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości poprzez umieszczenie w nowych paszportach motywów z wizerunkami cmentarza Orląt Lwowskich oraz Ostrej Bramy.     

Propozycja umieszczenia w paszporcie motywów takich jak cmentarz Orląt Lwowskich oraz Ostrej Bramy jest logiczna – ocenił prof. Włodzimierz Osadczy.

– Uwzględnienie tych miejscowości, tych obiektów, które zostały wymienione (cmentarz Orląt Lwowskich i Ostra Brama – red.) jest jak najbardziej logiczne ze względu na to, że wiemy, iż państwo polskie powstawało w bólach, w trudach, powstawało również na skutek stoczonych walk o wschodnie rubieże Rzeczpospolitej. Wiemy, że Lwów i Wolno są symbolami odrodzonego państwa polskiego, które to odrodzenie nastąpiło w 1918 roku – przypomniał gość „Aktualności dnia”.

Ze strony ukraińskiej należy spodziewać się wezwania do złożenia wyjaśnień przez polskiego ambasadora w tym kraju, co jest częstą praktyką, a wynika z braku godności państwa polskiego – zwrócił uwagę Dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich UCRAINICUM na KUL.

– Państwo polskie doprowadziło te relacje do stopnia, w którym znajduje się dość często w postaci przysłowiowego „chłopczyka do bicia”, do nagabywania i pouczania […] Winię tylko stronę polską dlatego, że nie potrafi zachować godności, nie potrafi też zachować pewnej powagi i konsekwencji w swoich działaniach. Stąd bez przerwy te wzywania, noty itd. W relacjach między tzw. sojusznikami strategicznymi jest to nonsens i absurdum – akcentował.

Historyk odniósł się również do pomysłu stworzenia w Lublinie Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczpospolitej. Warto zrealizować te inicjatywę – powiedział.

– Jest to inicjatywa związana z próbą przywracania pamięci historycznej, próbą wkomponowania wiedzy na temat kresów we współczesną świadomość Polaków, w funkcjonowanie państwa polskiego. Jest to znów jak najbardziej pomysł chwalebny i warty tego, żeby został zrealizowany – zaznaczył ekspert.

Stworzenie takiego muzeum to walka o duszę narodu, o pamięć o przeszłości – dodał prof. Włodzimierz Osadczy.

– Muzeum, które miałoby być, powinno być wielkim czynem narodowym, przypomnieniem tradycji Kresów. To nie są sentymenty albo jakaś mania wielkości. To jest walka o duszę narodu, o kondycję narodu. Naród, który zapomina o swej przeszłości, nie ma prawa na funkcjonowanie jako pełnowartościowy organizm polityczny. […] Wiemy, że niepamięć stała się normą od czasów Okrągłego Stołu, stała się normą w polityce historycznej państwa polskiego – zauważył Dyrektor Centrum Badań Wschodnioeuropejskich UCRAINICUM na KUL.

Całość rozmowy z prof. Włodzimierzem Osadczym w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj