fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] T. Rzymkowski: W tej kampanii mamy zarówno agresję słowną, jak i agresję fizyczną, nakręcaną przez sztab kandydata PO w sposób bezprecedensowy

Ta kampania jest charakterystyczna na tle innych kampanii, gdzie bodźce w większości są bodźcami negatywnymi, bo mamy zarówno agresję słowną, niewerbalną, jak również agresję fizyczną, nakręcaną przez sztab Rafała Trzaskowskiego w sposób bezprecedensowy. Sztab Rafała Trzaskowskiego jest bardzo zdenerwowany, obawia się tego, że on nie wygra wyborów, przez co łapie się ostatniej deski ratunku – ocenił Tomasz Rzymkowski, poseł PiS, w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Trwa kampania przed drugą turą wyborów prezydenckich, które odbędą się 12 lipca. Tomasz Rzymkowski zwrócił uwagę, że każde wybory mają jakiś bodziec emocjonalny, który ma „popychać daną grupę wyborców konkretnego kandydata do oddania na niego głosu”. Dodał, że możemy mieć do czynienia zarówno z bodźcem pozytywnym, jak i negatywnym.

– Ta kampania jest charakterystyczna na tle innych kampanii, gdzie bodźce w większości są bodźcami negatywnymi, bo mamy zarówno agresję słowną, niewerbalną, jak również agresję fizyczną, nakręcaną przez sztab Rafała Trzaskowskiego w sposób bezprecedensowy. Cała Polska mogła obserwować nie jeden, nie dwa, tylko kilkanaście wybryków posła Sławomira Nitrasa, który raz się szarpie ze starszą panią, raz ubliża wyborcy prezydenta Andrzeja Dudy, raz fizycznie wywiera przemoc i pozbawia możliwości ruchu posła Sebastiana Kaletę. Pod tym względem jest to kampania bez precedensu. Jeżeli chodzi o wzbudzenie emocji, sztab Rafała Trzaskowskiego jest bardzo zdenerwowany, obawia się tego, że on nie wygra wyborów, przez co łapie się ostatniej deski ratunku – ocenił poseł PiS.

Gość „Aktualności dnia” przypomniał o incydencie z pierwszego tygodnia kampanii przed drugą turą wyborów, kiedy to poseł Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras zablokował Sebastianowi Kalecie możliwość wejścia na konferencję prasową prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego.

Polityk wskazał na inne negatywne bodźce emocjonalne, z którymi mamy do czynienia w trwającej kampanii prezydenckiej. Wspomniał o insynuacjach i manipulacjach niektórych mediów jakoby prezydent Andrzej Duda miał „ułaskawić pedofila”. Takie fake newsy rozpowszechniał też wspomniany Sławomir Nitras.

– Bombardowanie opinii publicznej całą masą sfabrykowanych faktów, absolutnie odbiegających od rzeczywistości. W ubiegłym tygodniu mogliśmy obserwować jeden z tytułów prasowych należący do niemiecko-szwajcarskiego koncernu prasowego, który dwukrotnie insynuował, że prezydent ułaskawił – patrz: wypuścił z więzienia – pedofila; osobę, która dopuściła się jednego z najbardziej paskudnych przestępstw – mówił Tomasz Rzymkowski.

Poseł przytoczył także najnowszy sondaż przeprowadzony 4 lipca przez IBRIS na zlecenie Wirtualnej Polski, który wskazuje, że ponad 70 proc. wyborców Krzysztofa Bosaka zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego. Zdaniem gościa Radia Maryja, jest to granie sondażami przez sztab kandydata KO.

– Sondaże opinii publicznej, które w sposób absolutnie irracjonalny pokazują przepływy poparcia w elektoracie Krzysztofa Bosaka. Ja nie widzę takiej możliwości, żeby 70 procent narodowców i „wolnościowców” zagłosowało za Rafałem Trzaskowskim, (…) który stwierdził, że mógłby pójść w Marszu Niepodległości, a jeszcze kilka lat temu nazywał narodowców faszystami. Platforma Obywatelska, której jest przewodniczącym, robiła wszystko, aby Marsz Niepodległości w Warszawie się nie odbył. Pamiętamy gorszące sceny za czasów Platformy, gdzie była (…) przemoc fizyczna, prowokacje policyjne – wspominał polityk.

– Dzisiaj Platforma łasi się do wyborców Krzysztofa Bosaka, próbuje zyskać poparcie. Natomiast widać, że młodzi ludzie zaangażowani w sprawy polskie, bo to są gorący polscy patrioci, na takie tanie triki się nie łapią – dodał.

Potwierdzeniem tych słów może być fakt, że w poniedziałek w serwisie YouTube opublikowano film pod hasłem: #MimoWszystkoDuda będący „oddolną akcją patriotów”, którzy w pierwszej turze oddali swój głos na Krzysztofa Bosaka, natomiast w drugiej turze chcą zagłosować na Andrzeja Dudę. [czytaj więcej] 

Do tej pory nie odbyła się debata obu kandydatów na prezydenta. Andrzej Duda nie zgodził się na debatę organizowaną przez stację TVN i portale: Onet oraz Wirtualna Polska. Zaproponował natomiast, by odbyła się wspólna debata zorganizowana przez wiodące w Polsce stacje telewizyjne – Polsat, TVP i TVN.

– Skoro obydwa sztaby nie były w stanie się w tej sprawie porozumieć, to wspólnej debaty nie ma. Rafał Trzaskowski zaproponował swoje rozwiązanie, prezydent Andrzej Duda swoje. Obydwa sztaby nie przystały do tych propozycji, stąd najwyraźniej wydaje się, że wspólna debata prezydencka się nie odbędzie, bo Rafał Trzaskowski jest pod tym względem nieugięty i nie chce, aby dziennikarze neutralni, tylko tacy zaangażowani w spór polityczny, byli gospodarzami – stwierdził gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Tomaszem Rzymkowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj