fot. PAP/Albert Zawada

[TYLKO U NAS] T. Chróstny: Nie było podstaw by nie wydać zgody na przejęcie Polska Press przez PKN Orlen

Z punktu widzenia prawa antymonopolowego podmiot przejmujący, czyli PKN Orlen, nie działa na rynku, na którym obecny jest podmiot przejmowany, czyli Polska Press. To sytuacja, w której badane są różne powiązania, skutki rynkowe. Nie było tu podstaw do tego, by wydać inną decyzję niż bezwarunkowa zgoda – powiedział Tomasz Chróstny, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam. Prezes mówił także o pojawiających się nieprawidłowościach godzących w interesy polskich rolników i konsumentów.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na właściciela sieci handlowej Biedronka 60 mln zł kary. Powodem jest wprowadzanie klientów w błąd w sprawie pochodzenia produktów.

– Nieprawidłowości pojawiały się na przestrzeni kilku kwartałów. Pomiędzy IV kwartałem 2019 r. a II kwartałem 2020 r. badaliśmy sytuację w różnych sieciach, nie tylko w sklepach Biedronka. W I kwartale 2021 r. dokonaliśmy weryfikacji, żeby sprawdzić, czy praktyka rzeczywiście została zaniechana przez przedsiębiorcę, jak zapowiadał. W co trzeciej placówce występowały nieprawidłowości. Na samym początku średnio 20 proc. partii – a w ostatniej kontroli 12 proc. – było nieprawidłowo oznakowane, jeżeli chodzi o kraje pochodzenia. Przede wszystkim chodzi o to, że płody rolne (owoce i warzywa) były przedstawiane jako polskie, a pochodziły z innych krajów europejskich. Występowały też błędy pomiędzy różnymi krajami – wyjaśnił Tomasz Chróstny.

Prezes UOKiK zaznaczył, że konsumenci coraz częściej biorą pod uwagę informację nt. kraju pochodzenia, chcąc wspierać rodzimą gospodarkę”.

– Jest to związane także z chęcią przestrzegania reguł związanych z ekologią, ponieważ im dłuższy transport, tym większy ślad węglowy i tym więcej pestycydów używanych do zabezpieczenia produktów. Są to elementy coraz częściej brane pod uwagę przez konsumentów. Oni nie mogą w tym zakresie być wprowadzeni w błąd. Postępowanie względem Biedronki zostało zakończone karą w wysokości 60 mln zł. Trwa analogiczne postępowanie względem sieci handlowej Kaufland – poinformował gość TV Trwam.

UOKiK przeprowadził także kontrolę umów między rolnikami a dużymi sieciami handlowymi. Jest tu wiele nieprawidłowości godzących w interesy polskich rolników.

– Jedno z postępowań zakończyło się w grudniu 2020 r. względem sieci handlowej Biedronka. Ono dotyczyło stosowania retro rabatów, a więc wstecznie ustalanych rabatów, które nie były przewidziane w pierwotnych warunkach handlowych pomiędzy siecią a jej dostawcami. Tego typu mechanizmy, jak wykorzystanie przewagi kontraktowej, traktujemy jako niedozwolone. Od 2018 r. mamy przepisy, które pozwalają na to, żeby tego typu nieuczciwe praktyki sankcjonować. Prowadzimy również działania względem innych podmiotów, również w zakresie retro rabatów. (…) Gdy zmiany są wprowadzane w trakcie trwania umów o dostawę, a dostawcy są zaskakiwani warunkami, to musi się to spotkać z naszą słuszną reakcją – powiedział.

Przyglądamy się także opłatom okołosprzedażowym po to, by zapewnić ekwiwalentność świadczeń pomiędzy stronami – kontynuował prezes UOKiK.

– Nie chcemy, żeby pod pozorem różnych opłat w rzeczywistości sieci handlowe wykorzystywały swoją pozycję do tego, by uzyskiwać dodatkowe dochody kosztem swoich dostawców. Takie działania podejmujemy, by zadbać o uczciwość relacji w sektorze rolno-spożywczym – oświadczył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Na pytanie, co dostawca może zrobić w przypadku bycia oszukiwanym przez swojego kontrahenta, Tomasz Chróstny odpowiedział, że „jeżeli jest to duży podmiot, mamy m.in. narzędzia w postaci Ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi”.

– Narzędzia te są po to, żeby zadbać o wyrównanie szans, by duży gracz na rynku nie wykorzystywał w sposób nieuczciwy swojej siły i przewagi rynkowej. Natomiast jeśli są to relacje między małymi podmiotami, wówczas zalecamy, by poszukać konstruktywnie rozwiązania. Można wprowadzić mediacje, ale jeśli się to nie uda, to należy wejść na drogę sądową – wskazał prezes UOKiK.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poza kolejnością rozpozna odwołanie Rzecznika Praw Obywatelskich od decyzji prezesa UOKiK ws. zgody przejęcia kontroli nad Polska Press przez PKN Orlen.

– To ważna sprawa, która budzi wiele emocji i zainteresowania społecznego. (…) Mamy wątpliwości co do podstawy prawnej, która została zastosowana, stąd trudno nam się zgodzić z mechanizmem, który został wykorzystany do wydania postanowienia. Nie zgadzamy się z nim. Jest to niebezpieczne z punktu widzenia transparentności oraz bezpośrednich inwestycji zagranicznych dla Polski. Mechanizm w postaci postanowienia bez analizy materiału jest dość niecodziennym i niebezpiecznym precedensem. (…) Stoimy na stanowisku, że wzięcie pod uwagę takich kwestii, jak wolność słowa czy pluralizm mediów nie jest definiowane w prawie antymonopolowym i stanowiłoby przekroczenie uprawnień przez organ. Dlatego będziemy podnosili te elementy przed sądem, by utrzymać decyzję korzystną dla przedsiębiorcy – podkreślił Tomasz Chróstny.

– Z punktu widzenia prawa antymonopolowego podmiot przejmujący nie działa na rynku, na którym obecny jest podmiot przejmowany. To sytuacja, w której badane są różne powiązania, skutki rynkowe. Nie było tu podstaw do tego, by wydać inną decyzję niż bezwarunkowa zgoda – dodał prezes UOKiK.

radiomaryja.pl

drukuj