fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] S. Piotrowicz o decyzji rzecznika gen. TSUE: Odnoszę wrażenie, że ani prawo, ani fakty nie odgrywają tutaj najistotniejszej roli

Postępowanie przed TSUE stało się bezprzedmiotowe, bowiem to, co było przedmiotem skargi, zostało przez Polskę wcześniej zrealizowane – mówił w piątek na antenie Telewizji Trwam w programie „Polski punkt widzenia” poseł Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Polskie przepisy ws. obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej – stwierdził rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE. Nie zaskoczyła mnie ta decyzja – powiedział Stanisław Piotrowicz.

– Odnoszę wrażenie, że ani prawo, ani fakty nie odgrywają tutaj najistotniejszej roli. Odgrywają w tym przypadku względy zupełnie inne. (…) Postępowanie przed TSUE stało się bezprzedmiotowe, bowiem to, co było przedmiotem skargi, zostało przez Polskę wcześniej zrealizowane – zaznaczył.

Rodzi się więc pytanie – podkreślił gość Telewizji Trwam – w jaki to sposób została naruszona niezależność sędziów?

– Trzeba pokreślić, że sędziowie nie zostali usunięci wybiórczo. Gdyby taka sytuacja miała miejsce, to zgodziłbym się z takim stwierdzeniem, ale przecież w rozwiązaniach prawnych przyjęto, że sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia, przechodzą w stan spoczynku. Teraz rodzi się pytanie: o co w tym wszystkim chodzi? O niezawisłość sędziowską czy o samych sędziów? Bo przecież niezawisłość sędziowską należy wiązać ze swobodą i z obiektywizmem w rozstrzyganiu spraw. Jeżeli sędzia po osiągnieciu 65. roku życia przechodzi w stan spoczynku, to w jaki sposób to godzi w jego niezawisłość w rozstrzyganiu spraw? – pytał.

Polityk przypomniał także, iż „prezydent może przedłużyć pracę danego sędziego o dalsze trzy lata i może zrobić to dwukrotnie”.

– Jeżeli sędzia, który osiągnął wiek 65 lat, będzie chciał dłużej pracować na tym stanowisku, a przedstawi stosowne zaświadczenie, iż jest w takim stanie zdrowia, że może w dalszym ciągu wypełniać swoje obowiązki, to po zaopiniowaniu przez KRS, prezydent będzie podejmował decyzję, przy czym trzeba powiedzieć, że stanowisko KRS nie jest wiążące dla głowy państwa. Także prezydent może przedłużyć pracę danego sędziego o dalsze trzy lata i może zrobić to dwukrotnie – tłumaczył.

Polski rząd często powoływał się na to, iż zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości są identyczne do tych standardów, które obowiązują m.in. w Niemczech. Jednak rzecznik generalny TSUE w swojej opinii stwierdził, iż „systemy innych państw członkowskich nie są porównywalne z sytuacją w Polsce, ponieważ obowiązują w innym kontekście prawnym, politycznym i społecznym.

– Mogę zgodzić się z tym, że system prawny każdego państwa jest inny, ale jeżeli zważymy, że w Polsce zastosowano takie same instytucje jak w innych krajach członkowskich, to ja się pytam, w jaki sposób złamano w Polsce zasadę trójpodziału władzy? Przecież w Niemczech decyzja niemalże co do tego, kto będzie sędzią, leży w rękach ministra sprawiedliwości. Ale to są Niemcy, ale to jest Francja itd. Więc dochodzimy do tego, że w UE są równi i równiejsi – akcentował Stanisław Piotrowicz.

RIRM

drukuj