fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] R. Bąkiewicz o wyroku TSUE dot. reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce: Berlin – za parawanem Komisji Europejskiej i TSUE – chce odebrać nam narzędzia do prowadzenia suwerennej polityki

Berlin – za parawanem Komisji Europejskiej i TSUE – który odbudowuje imperialną politykę podporządkowania słabszych państwa oraz kolonizacji, chce odebrać nam narzędzia do prowadzenia suwerennej polityki. Oni chcą ingerować w kwestie ustrojowe, prawa obywatelskie i mieć narzędzia do nacisku na nasz kraj, który stanie się zapleczem ekonomicznym Niemiec – powiedział Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej cały czas prowadzi swoją antypolską batalię, próbując ingerować w nasz porządek prawny. Do sprawy odniósł się Robert Bąkiewicz.

– Jesteśmy w trudnym momencie. Przychodzą takie momenty w historii państwa i narodu, których nie dostrzega się od razu, a niosą one ze sobą bardzo dalekie konsekwencje. Dzisiaj stoimy przed taką chwilą, dlatego że Berlin – za parawanem Komisji Europejskiej i TSUE – który odbudowuje imperialną politykę podporządkowania słabszych państwa oraz kolonizacji, chce odebrać nam narzędzia do prowadzenia suwerennej polityki. Oni chcą ingerować w kwestie ustrojowe, prawa obywatelskie i mieć narzędzia do nacisku na nasz kraj, który stanie się zapleczem ekonomicznym Niemiec – oznajmił prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

– Wiemy, iż to dzieje się od wielu lat, natomiast ewentualna uległość polskiego rządu będzie niosła daleko idące konsekwencje w ramach prowadzenia suwerennej polityki. Wydaje mi się, że w tej chwili my Polacy, patrioci poświęcamy temu zbyt mało uwagi. Dzieje się tak być może dlatego, iż zagadnienie wydaje się na pozór skomplikowane i zagmatwane. Upraszczając przekaz, trzeba powiedzieć krótko, ktoś chce nam narzucić swoją pozatraktatową, pozaprawną wolę w kwestii konstruowania rozwiązań ustrojowych, obywatelskich – dodał.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że jeśli dzisiaj ulegniemy, to organy unijne będą szły krok dalej.

– Możemy spodziewać się tego, że Unia Europejska będzie wpływała na wprowadzanie rozwiązań, których Polacy nie chcą. Chodzi chociażby o małżeństwa homoseksualne, adoptowania przez nie dzieci. Być może Berlin – za pomocą KE i TSUE – będzie chciał podważań demokratyczne wyniki wyborów w Polsce. Możliwości są wszechstronne, dlatego dzisiaj powinniśmy bić na alarm i mówić o tym, że nastąpił koniec uprzejmości. Przeciwko nam jest prowadzona wojna za pomocą narzędzi dyplomatycznych, instytucji europejskich oraz sądów. Niemcy po prostu chcą zdominować Polskę, odebrać nam naszą suwerenność, robiąc to bez żadnego wystrzału – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Manowska, wydała wczoraj dokumenty, w myśl których Izba Dyscyplinarna SN zostanie zawieszona [czytaj więcej].

– Wynika z tego, że ulegamy presji, szantażowi, bandyckiemu działaniu. Media, politycy i patrioci powinni dzisiaj głośno krzyczeć, że domagają się od rządu twardej postawy, gwarantując, iż będą za nim stać murem w kwestii obrony suwerenności. Wszystkie ośrodki polityczne, które mówią, że podejmowanie działań symetrycznych w stosunku do UE jest próbą wyjścia z Unii, sieją propagandę na potrzeby wewnętrznej polityki. Rozumiemy, iż te ośrodki już od dawna są podporządkowane Berlinowi i jego polityce – mówił Robert Bąkiewicz.

– Jeśli polski rząd się cofnie, to jako środowiska społeczne i patriotyczne zapowiadamy, że będziemy dążyli do zebrania podpisów pod referendum, w którym będziemy chcieli uzbroić państwo polskie w konkretne narzędzia odwetowe w stosunku do bezprawia dokonywanego przez Komisję Europejską. Chcemy, aby na bezpodstawne sankcje Polska mogłaby wprowadzić swoje sankcje na zasadzie wstrzymania składek, podatków celnych i tak dalej – podsumował.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Roberta Bąkiewicza można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj