fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że naukowiec może pisać, co chce i obrażać kogo chce

Zasada wolności badań naukowych nakazuje przeprosić Edwarda Malinowskiego oraz jego rodzinę i sprostować sprawę. Tymczasem sąd stwierdził, że naukowiec może pisać, co chce i obrażać kogo chce. Może też zarzucić różne rzeczy – powiedział prof. Wojciech Polak w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Historyk odniósł się w ten sposób do orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie w sprawie książki „Dalej jest noc”.

Prof. Barbara Engelking i prof. Jan Grabowski nie muszą przepraszać za stwierdzenia z książki „Dalej jest noc”, która przedstawia losy Żydów w okupowanej Polsce – orzekł w Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wyrok jest prawomocny. Reduta Dobrego Imienia zapowiada kasację w tej sprawie. [czytaj więcej]

– Nie wiem, jak można było wydać taki wyrok, jeżeli zostało wykazane, że nastąpiła pomyłka i Edward Malinowski został pomylony z kimś innym. On nie popełnił żadnych haniebnych czynów. Zasada wolności badań naukowych nakazuje przeprosić tego człowieka i sprostować sprawę. Wydanie wyroku, że wolność badań naukowych powoduje, że fałsz ma pozostać na wieczne czasy i krążyć w opinii społecznej, to coś niezrozumiałego. (…) W naukach humanistycznych, gdzie często przedmiotem dociekań są ludzie, badacz ponosi szczególną odpowiedzialność za to, żeby pisać prawdę i nikogo nie krzywdzić. Jeżeli to zrobi, to powinno zostać wykazane chociażby na drodze sądowej. Wolność badań naukowych nic do tego nie ma – powiedział prof. Wojciech Polak.

– Sąd stwierdził, że naukowiec może pisać, co chce i obrażać kogo chce. Może też zarzucić różne rzeczy – dodał.

Zastępca przewodniczącego kolegium Instytutu Pamięci Narodowej zwrócił uwagę na to, że „pojawia się tu podtekst, że Polacy krzywdzili Żydów. Tymczasem fakty są inne”.

– Setki tysięcy Polaków oddało życie za ratowanie Żydów w sytuacji, gdy całej rodzinie groziła za to kara śmierci. Jest to wyjaśniane, opisywane. Przerażające jest to, że ciągle w Polsce ludzie wychodzą z założenia, iż mamy wstydliwe karty z okresu okupacji w relacjach polsko-żydowskich. Równocześnie nie mówi się o tym, że Francuzi za rządów Vichy ładowali swoich Żydów do wagonów przy pomocy policji i trafiali oni do Oświęcimia na pewną śmierć – zauważył gość Radia Maryja.

Prof. Wojciech Polak wyraził nadzieję na to, że „Prokurator Generalny i minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, złoży kasację do Sądu Najwyższego. Wyrok sądu apelacyjnego jest formalnie prawomocny, ale prawo do kasacji istnieje”.

– Minister Zbigniew Ziobro może złożyć kasację do Sądu Najwyższego. Mam nadzieję, że zostanie ona złożona i sprawa skończy się inaczej. Nie możemy dopuścić do tego, by w Polsce były wydawane tego rodzaju wyroki – powiedział historyk.

Cała rozmowa z prof. Wojciechem Polakiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj