fot. youtube.com/PCh24TV · Polonia Christiana

[TYLKO U NAS] Prof. P. Skrzydlewski: Dziś musimy strzec się od nieprzyjaciół, którzy pragną wielkiego zła dla bliźnich – zła, które niesie unicestwienie milionom naszych braci, a którym jest tzw. aborcja

Cnota przyjaźni, podobnie jak inne cnoty, wymaga roztropności i sprawiedliwości. Bez nich jest jakąś formą naiwności i okazją uwikłania się w zło. Dziś musimy strzec się od nieprzyjaciół, którzy pragną wielkiego zła dla bliźnich – zła, które niesie unicestwienie milionom naszych braci, a którym jest tzw. aborcja. Czy miłość i życzliwość zwyciężą? Jako chrześcijanie wiemy dobrze, że już zwyciężyła. Dziś trzeba nam ciągle zwyciężania cnoty przyjaźni w każdej sferze naszego życia – akcentował prof. Paweł Skrzydlewski, filozof, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Prof. Paweł Skrzydlewski w swoim felietonie poruszył kwestię przyjaźni jako podstawowego budulca rodziny, a także narodu. Wspomniał postać Arystotelesa, który uczył, że przyjaźń jest najważniejszym z dóbr społecznych i ludzkich.

– O nią należy się troszczyć bardziej niż o sprawiedliwe prawa. Gdzie bowiem jest przyjaźń, tam realizacja dobra dokonuje się spontanicznie i właściwie. (…) Dzięki cnocie przyjacielskości powstaje między ludźmi zażyła forma związku, która polega na odwzajemnionej miłości i życzliwości. Choć przyjaźń może być oparta o różne dobra, niekiedy sprowadzające się tylko do przyjemności lub użyteczności, jest ona dowodem tego, że człowiek nie rodzi się do życia w samotności, ale jego naturalnym i właściwym przeznaczeniem jest współżyć z innymi. Ono człowieka ubogaca, rozwija i wreszcie czyni szczęśliwym. Dlatego samotność, brak kogoś kochanego i życzliwego jest dla człowieka nie tylko powodem do smutku, ale także jedną z przyczyn braku ludzkiego naturalnego szczęścia – podkreślał filozof.

Autor felietonu zaznaczył, że dziś niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że współczesny i rozpowszechniający się wśród ludzi brak cnoty przyjaźni ma swoją przyczynę w egoizmie i tendencji do zamykania się przed ludźmi.

– Wszystko to rodzi w ludzkim sercu samotność, pustkę, jakąś niemoc i cierpienie. Nie pokona się ich przez nowe zakupy i kontakt z gadżetami. Dlatego w naszej cywilizacji i moralnej tradycji mamy cnotę społeczną przyjaźni, która formuje człowieka do tego, by pragnąć dobra innych; by lubić ludzi i żywić do nich uprzejmość, wolę ich dobrobytu i szczęścia, zaś powstrzymywać się od nieżyczliwości, nielubienia i obojętności, a przede wszystkim od pogardy i nienawiści. Bez cnoty przyjaźni nie przetrwa żadna wspólnota ludzka. Doświadczenie poucza, że wszelki kryzys i zagrożenia mogą przynosić zgubne skutki tylko tam, gdzie cnota przyjaźni osłabnie, zaginie. Dlatego niszczenie kraju, wspólnoty nie dokonuje się tylko przez akty fizycznej likwidacji czegoś lub kogoś, ale przez niszczenie przyjaźni, przez sianie w ludzkich sercach nienawiści, zazdrości, nierozumnego gniewu, obojętności – tłumaczył prof. Paweł Skrzydlewski.

Zdaniem filozofa, tam, gdzie ugruntuje się pycha i pragnienie tylko swojego dobra, szybko przychodzi zagłada, a wraz z nią unicestwienie wspólnoty. Jak dodał, budowanie życia wspólnoty na przyjaźni jest koniecznością, a „przyjacielskość jako cnota społeczna wymaga poszanowania dobra, prawdy, piękna i świętości”.

– Cnota przyjaźni, podobnie jak inne cnoty, wymaga roztropności i sprawiedliwości. Bez nich jest jakąś formą naiwności i okazją uwikłania się w zło. Nie wszyscy zatem zasługują na naszą przyjaźń, co nie oznacza, że nie powinniśmy w ludziach tych widzieć bliźnich i naszych braci. Jak uczył Akwinata, prawdziwych chrześcijan poznaje się nie tyle po tym, jak odnoszą się do przyjaciół, ale po tym, jak odnoszą się do nieprzyjaciół i wrogów. Nie bądźmy naiwni – wrogowie i nieprzyjaciele istnieją. Są nimi przez to, że nie ma w nich miłości, a jest w nich pragnienie zła. Dziś musimy strzec się od nieprzyjaciół, którzy pragną wielkiego zła dla bliźnich – zła, które niesie unicestwienie milionom naszych braci, a którym jest tzw. aborcja. Czy miłość i życzliwość zwyciężą? Jako chrześcijanie wiemy dobrze, że już zwyciężyła. Dziś trzeba nam ciągle zwyciężania cnoty przyjaźni w każdej sferze naszego życia – akcentował autor felietonu.

Cały felieton prof. Pawła Skrzydlewskiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj