Zarzuty dla handlarek aborcją

Osiemdziesiąt cztery przypadki nielegalnego handlu środkami poronnymi udokumentowała Prokuratura Okręgowa w Suwałkach. Są akty oskarżenia przeciwko trzem kobietom.

Do Sądu Okręgowego w Olsztynie trafiły właśnie akty oskarżenia przeciwko Wiesławie F., Agnieszce B. oraz Agacie K. Oskarżone obciążone zostały przez prokuraturę zarzutami dotyczącymi „udzielania pomocy w przerywaniu ciąży”. Agnieszce B. postawiono zarzuty dotyczące 37 takich czynów, Wiesławie F. – 27 czynów, Agacie K. – 20 czynów.

W ciągu dwóch lat dochodzenia prokuratorzy ustalili 83 osoby, którym oskarżone sprzedały tabletki powodujące śmierć dziecka w prenatalnej fazie rozwoju. Było to bardzo trudne śledztwo, gdyż zasięg przestępczej działalności kobiet pomagających w uśmiercaniu nienarodzonych obejmuje teren całego kraju. Oskarżone sprzedawały środki poronne m.in. kobietom z Białegostoku, Wysokiego Mazowieckiego, Olsztyna, Kętrzyna czy Gdańska.

Istnieje możliwość, że olsztyński sąd wyrok w sprawie Wiesławy F. i Agnieszki B. ogłosi bez przeprowadzenia procesu. – Oskarżone przyznały się do winy i chcą dobrowolnie poddać się ustalonej już karze. Jeżeli sąd zgodzi się na wymierzenie tej kary wyrokiem, bez procesu, to tak się stanie – mówi Ryszard Tomkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach. – Nie mogę ujawnić, jaka to dokładnie kara. Jednak na pewno chodzi o karę pozbawienia wolności oraz zwrot wszystkich pieniędzy, które oskarżone otrzymały za swoje nielegalne usługi handlowe – dodaje prokurator. Trzecia oskarżona – Agata K., nie przyznała się do winy. Dlatego będzie miała proces w normalnym trybie.

Śmiertelny instruktaż

Sprawa ujrzała światło dzienne dwa lata temu, kiedy to w okolicy cmentarza żołnierzy sowieckich w Suwałkach odnaleziono martwe dziecko. Po zbadaniu ciała okazało się, że dziecko zmarło w łonie matki, w wyniku zażycia przez nią tabletek powodujących poronienie. Urodziło się martwe, a matka porzuciła jego ciało. Prokuratorom udało się ustalić tożsamość matki. Zeznała, że środków mających skutek poronny dostarczył jej partner. Mężczyzna usłyszał zarzuty „pomocy w przerwaniu ciąży”. Sąd skazał go na karę więzienia w zawieszeniu. Na podstawie zeznań skazanego prokuratorzy ustalili dane trzech kobiet, które miały się zajmować handlem środkami poronnymi. Oskarżone pochodzą z województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Postawiono im zarzuty. – W większości dotyczą one pomocy w przerywaniu ciąży poprzez m.in. odpłatne udostępnianie brzemiennym kobietom, przez ustalone osoby, środków medycznych mających na celu przerwanie ciąży oraz na udzielaniu instruktażu co do sposobu zażycia tabletek i metod postępowania po ich zażyciu – informuje Ryszard Tomkiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.

Nielegalny proceder, który uprawiały oskarżone, odbywał się za pomocą zakamuflowanych ogłoszeń, m.in. o „przywracaniu cyklu”, zamieszczanych w prasie i internecie. Podając się za lekarzy ginekologów, oskarżone sprzedawały środki poronne pod fałszywymi nazwiskami. Prowadząc przestępczy handel, przekazywały swoim klientom, drogą pocztową, leki stosowane w internie, które w przypadku matek oczekujących narodzin dziecka mogą mieć działanie poronne. Później oskarżone kontaktowały się z nimi telefonicznie, udzielając instrukcji, w jaki sposób przyjąć te substancje i jak postępować po ich zażyciu, aby dziecko zmarło. Za tabletki i śmiercionośny instruktaż inkasowały od kilkuset do nawet 3 tys. złotych. Inicjatorką przestępczego procederu handlu lekami poronnymi była Wiesława F. pochodząca z województwa pomorskiego. – Kilka lat temu ta oskarżona sama przy pomocy tabletek przerwała ciążę. Wpadła wówczas na pomysł zajęcia się przestępczym handlem środkami poronnymi. Namówiła do tego jeszcze dwie kobiety, Agnieszkę B. i Agatę K. z Olsztyna – relacjonuje prokurator. Za udowodnioną nielegalną sprzedaż tych środków grozi do 3 lat więzienia, a śledczym udało się ustalić 84 takie przypadki.

Adam Białous

drukuj