fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. P. Jaroszyński: Nie można oderwać kultury i nauki od miłości do ziemi polskiej

Uniwersytet ma służyć człowiekowi i narodowi. A naród przez wieki żyje, uprawia i kocha swoją własną ziemię. Dlatego nie można oderwać kultury i nauki od miłości do ziemi polskiej. Zarówno do tej, jaką historycznie obejmowała Polska – I, II, III RP – ale również tej ziemi, na której niektórzy z nas żyją i pracują – powiedział w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Telewizji Trwam i w Radiu Maryja prof. Piotr Jaroszyński.

Zbliżają się wybory parlamentarne, które w dużej mierze rozstrzygną o przyszłości Polski. Padają wielkie słowa, wielkie hasła. Na pierwszy plan wysuwają się ekonomia i polityka. W związku z tym spróbujmy zastanowić się nad innymi – równie ważnymi, a może nawet ważniejszymi – tematami jak kultura czy nauka. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne są to tematy i dlaczego dla nas, jako poszczególnych osób, społeczeństwa czy narodu – stanowią wielkie wyzwanie.

Warto, wobec tego wrócić do słów św. Jana Pawła II. Słów, które były wypowiedziane jeszcze w czasie, kiedy Polska nie była suwerenna. Był to rok 1987 – 9 czerwca w auli im. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego. Tam właśnie Jan Paweł II zwracając się do świata nauki formułował swoje myśli związane z rolą uniwersytetów. Mówił tak: „Uniwersytet ze swojej natury służy przyszłości człowieka i narodu.” To bardzo ważne. Nie ogólnie społeczeństwa, choć naród jest społeczeństwem, ale narodowość to jeszcze więcej. To tożsamość oparta na wspólnym dziedzictwie kultury.

Właśnie uniwersytet ma służyć człowiekowi i narodowi. A naród przez wieki żyje, uprawia i kocha swoją własną ziemię. Dlatego nie można oderwać kultury i nauki od miłości do ziemi polskiej. Zarówno do tej, jaką historycznie obejmowała Polska – I, II, III RP – ale również tej ziemi, na której niektórzy z nas żyją i pracują. Również rolnicy muszą poczuwać się do odpowiedzialności za rozwój kultury i nauki polskiej. Muszą więc na tyle, na ile to możliwe dążyć do tego, żeby być ludźmi wykształconymi, żeby ich potomkowie byli ludźmi jeszcze bardziej wykształconymi, mieli świadomość nie tylko potrzeby rozwijania się, zdobycia wiedzy, umiejętności, ale również wpisania swojego życia w dzieje narodu na tej ziemi.

Tak mówił papież: Jako syn tej Ojczyzny odważam się wyrazić pogląd, że trzeba przemyśleć wiele spraw życia społecznego, struktur organizmu państwowego pod kątem przyszłości młodego pokolenia na ziemi polskiej.” Ta kultura i ta nauka kierowana jest za każdym razem do kolejnego pokolenia. To pokolenie nie może tylko zdobyć pewnej wiedzy i umiejętności. Ono musi patrzeć perspektywicznie, jak posiadane bogactwo przyczynia się do powiększania bogactwa Ojczyzny, a więc tej ziemi, tego państwa i tego narodu.

Co ciekawe, właśnie papież przekazywał te myśli profesorom w czasie, kiedy był PRL, kiedy Polska nie była wolna. Już wtedy mówił, że uniwersytet miał kształcić Polaków na Polaków, a więc tych, którzy czują się odpowiedzialni i mają czuć się odpowiedzialny, a nie myśleć w kategoriach, że skończę obojętnie jakie szkoły i pojadę zarabiać za granicę. To przecież nie ma sensu z punktu widzenia dziejów i tożsamości naszego państwa tak bogatych i tak ważnych również dzisiaj. Kiedy toczy się tyle wojen ideologicznych, potrzebni są ludzie wykształceni, którzy są zanurzeni w dziedzictwie tej ziemi. Dopiero wtedy rozumiemy, jak ważne są te słowa, które już przed tylu laty usłyszeliśmy. Te słowa ciągle są ważne.

Papież podkreśla, że uniwersytet to wspólnota z uwagi na zasadniczą dla całego narodu sprawę podmiotowości. Musimy czuć się więc odpowiedzialni za nasze decyzje. Musimy czuć się suwerenem zarówno względem samych siebie, jak i otoczenia. Dlatego warto wracać do tych myśli, analizować je, dzielić się z innymi, przypominać, bo my ciągle musimy ugruntowywać naszą podmiotowość, która pozwala na to, żeby człowiek mógł się w pełni rozwinąć i to dziedzictwo bycia podmiotom mógł przekazywać dalej następnym pokoleniom Polaków.

radiomaryja.pl

drukuj