[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Marksa potępia się nie za zbrodnie, ale stworzenie zbrodniczej ideologii

Wielokrotnie mówiliśmy, że te elity lewicowe mają trudność z potępieniem komunizmu wprost, jak potępia się narodowy socjalizm. To jest obnażenie tego, czym od strony ideologicznej stała się Europa – powiedział w rozmowie z portalem Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba. Historyk odniósł się w ten sposób do przemówienia szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera na 200. rocznicę urodzin Karola Marksa.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w przemówieniu z okazji 200. rocznicy urodzin Karola Marksa zaapelował, by pamiętać o umieszczeniu ideologa socjalizmu w kontekście, bez zrzucania na niego odpowiedzialności za zbrodnie komunistycznych dyktatur.

– Nie od dzisiaj mówimy, że wśród elit UE dominuje neomarksizm związany z rewolucją kulturową. Wielokrotnie mówiliśmy, że te elity lewicowe mają trudność z potępieniem komunizmu wprost, jak potępia się narodowy socjalizm. To jest tylko manifestacja tego, o czym się od dawna mówi. Oczywiście, Marksa nie potępia się wprost za zbrodnie komunistyczne państw totalitarnych, bo on wtedy nie żył, natomiast potępia się za to, że stworzył zbrodniczą ideologię. To tak jak z postacią Stefana Bandery, który był uwięziony przez Niemców podczas ludobójstwa wołyńskiego, ale on to wszystko przygotował. To jest obnażenie tego, czym od strony ideologicznej stała się Europa. To też pokazuje, dlaczego elity zachodnie tak mocno atakują Polskę, uważając, że tutaj łamane są prawa człowieka, bo te prawa człowieka są zdefiniowane przez noemarksizm – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

– To się pogłębia i przekłada przede wszystkim na rewolucję seksualną, feministyczną, aborcję, związki homoseksualne. To powoduje kryzys i katastrofę kulturową Europy – dodał.

RIRM

drukuj