fot. PAP/Artur Reszko

[TYLKO U NAS] Prof. K. Kubiak: W przypadku wojsk pancernych i wojsk zmechanizowanych, poza polską modernizacją czołgu T-72 i ograniczonymi dostawami niemieckich Leopardów, zrobiono bardzo niewiele

Nasze rezerwy, nasz odziedziczony zasób po poprzednim systemie został niemal w całości już wyczerpany, ponieważ europejski rynek zbrojeniowy w tej chwili nie dysponuje nadwyżką zdolności, dlatego zwróciliśmy się ku Korei Południowej. Jeżeli chcemy poważnie myśleć o sformułowaniu dwóch związków operacyjnych szczebla dywizji, to te zakupy są niezbędne – mówił prof. Krzysztof Kubiak, historyk wojskowości z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Mariusz Błaszczak, wicepremier i minister obrony narodowej, zatwierdził umowy na dostawę południowokoreańskiego sprzętu. Uroczystość odbyła się w siedzibie resortu obrony w Warszawie. Współpraca z Koreą Południową wzmocni polskie Siły Zbrojne, jest szansą dla polskiego i koreańskiego przemysłu zbrojeniowego – mówił Mariusz Błaszczak. [czytaj więcej]

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że warto pamiętać, iż rynek uzbrojenia jest rynkiem szczególnym.

Wojna na Ukrainie wygenerowała nowe potrzeby. Państwa europejskie przez ostatnie 30 lat konsumowały dywidendę pokoju polegającą m.in. na tym, by ograniczać swoje możliwości w zakresie produkcji zbrojeniowej. Jesteśmy w znacznym stopniu w sytuacji bez wyjścia. Tego rodzaju kontraktów o takim rozmachu nie jest w stanie zrealizować żaden partner europejski. Sądzę, że jeśli chodzi o czołgi, to również i Amerykanie mieliby duże problemy, gdyż przystąpili do odtwarzania szeregu swoich zdolności w zakresie broni ciężkiej – wyjaśnił historyk wojskowości z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1552210620015169536

Jak wskazał gość programu „Polski punkt widzenia”, Korea Południowa – o czym w Polsce często zapominamy – nie znalazła się po zakończeniu zimnej wojny w sytuacji pozwalającej na ograniczenie swoich wydatków na broń oraz przemysłu obronnego.

– Korea Południowa cały czas graniczy z jednym z najbardziej nieprzewidywalnych, z najbardziej okrutnych czerwonych reżimów. Pamiętajmy o tym, że z formalnego punktu widzenia wojna koreańska nigdy się nie skończyła. Oba państwa są w stanie wojny i co kilka miesięcy pojawiają się bardzo poważne incydenty. Korea Południowa de facto cały czas pozostaje w stanie wojny, co znalazło odzwierciedlenie w kondycji przemysłu zbrojeniowego – podkreślił prof. Krzysztof Kubiak.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1552249029039374336

Zakupy uzbrojenia były przedmiotem rozmów szefa Ministerstwa Obrony Narodowej w Korei Południowej na początku czerwca bieżącego roku. Wicepremier podkreślał wtedy, że stronie polskiej zależy na transferze technologii i uruchomieniu produkcji w kraju.

– W przypadku wojsk pancernych i wojsk zmechanizowanych, poza polską modernizacją czołgu T-72 i poza ograniczonymi dostawami niemieckich Leopardów, zrobiono bardzo niewiele. Trzeba pamiętać, że architektura bezpieczeństwa przez ponad dwie dekady nie wymagała wzmożenia obronnego. W tej chwili historia przyspieszyła i sytuacja dramatycznie się zmieniła, i jest reakcja na zmianę sytuacji – zauważył gość TV Trwam.

https://twitter.com/PGZ_pl/status/1552211031883218945

Zamówienie na czołgi K2 podzielono na dwa etapy. W pierwszym Polska ma kupić 180 czołgów. Dostawy rozpoczną się jeszcze w tym roku. Drugi etap to ponad 800 czołgów w standardzie K2PL i uruchomienie w 2026 roku ich produkcji w Polsce.

Na etapy podzielono także zakup samobieżnych haubic K9. W pierwszym zakłada się pozyskanie 48 haubic, z czego część trafi do Polski w tym roku jako uzupełnienie luki po sprzęcie przekazanym Ukrainie. Dostawy kolejnych ponad 600 haubic mają się rozpocząć w 2024 roku.

– Musimy pamiętać, że Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało sformułowanie dwóch nowych dywizji. Nasze rezerwy, nasz odziedziczony zasób po poprzednim systemie został niemal w całości już wyczerpany, ponieważ europejski rynek zbrojeniowy w tej chwili nie dysponuje nadwyżką zdolności, dlatego zwróciliśmy się ku Korei Południowej. Jeżeli chcemy poważnie myśleć o sformułowaniu dwóch związków operacyjnych szczebla dywizji, to te zakupy są niezbędne. (…) Zdolność obronna, czyli zdolność odstraszająca to iloczyn kilku czynników. To sprzęt, intelekt, czyli jakość systemu dowodzenia i emocje społeczne, czyli wola obrony państwa. Skupiliśmy się na tym elemencie, który jest najłatwiejszy do zoperacjonalizowania, czyli na liczbach, które są ważne. Bez istotnego wzmocnienia sprzętu pozostałe elementy miałyby problem z wykazaniem swoich walorów – zaznaczył historyk wojskowości z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1552208788710727680

Warto pamiętać, że Korea Południowa jest jednym z najbardziej innowacyjnych państw świata.

– To jest kraj, w którym siły zbrojne odgrywają kluczową rolę w odstraszaniu sąsiada z północy. To nie jest armia reprezentacyjno-bankietowa. Korea Południowa konstruuje broń i wydaje na nią bardzo poważne środki, licząc się z tym, że każdego dnia jakość sprzętu może zostać sprawdzona w boju. Jest to bardzo ważny argument przy wyborze partnera. (…) Zakup uzbrojenia to jest tylko pierwszy krok. Potem pozyskane uzbrojenie trzeba zespolić w odpowiadający polskim potrzebom całościowy system obronny. W tej chwili skupiamy się na cyfrach oraz parametrach technicznych, jednak od nas będzie zależało, jak walory sprzętu wykorzystamy w praktyce i jak je dostosujemy do naszych potrzeb. Zakup to pierwsze z wyzwań, które stoi przed polskim systemem obronnym – podsumował prof. Krzysztof Kubiak.

radiomaryja.pl

drukuj