fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. J. Odziemkowski: Powstanie Śląskie było odpowiedzią na falę niemieckiej reperesji

To było spontaniczne, nieprzygotowane powstanie. Była to odpowiedź na falę represji ze strony niemieckiej władzy i masakrę w Mysłowicach. Struktury były gotowe, bo przygotowywano powstanie na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że Śląsk nie zostanie przyznany Polsce – powiedział w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam prof. Janusz Odziemkowski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

1 sierpnia miała miejsce 100. rocznica wybuchu pierwszego Powstania Śląskiego.

– To było spontaniczne, nieprzygotowane powstanie. Była to odpowiedź na falę represji ze strony niemieckiej władzy i masakrę w Mysłowicach. Struktury były gotowe, bo przygotowywano powstanie na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że Śląsk nie zostanie przyznany Polsce. Ten zawód, że Śląsk nie jest polski doprowadził do tego gwałtownego i nieskoordynowanego działania – wyjaśnił prof. Janusz Odziemkowski.

– Jedni dowódcy ogłosili powstanie na 16 lipca, inni na 17. W związku z tym wybuchło kilka lokalnych powstań, co znacznie ułatwiło sprawę Niemcom – dodał.

Śląsk był wtedy ważny nie tylko z punktu widzenia Niemiec i Polski.

– Wielka Brytania patrzyła na Śląsk jako na pewien element układanki powojennego świata – mały, ale ważny. Ważny dlatego, że Śląsk był częścią Niemiec. Był częścią potęgi Niemiec. Im więcej Śląska odebrałoby się Niemcom, tym bardziej byliby osłabieni – wskazał prof. Janusz Odziemkowski.

Na konferencji paryskiej zdecydowano, że o przyszłości Śląska zadecyduje plebiscyt. Zanim do niego doszło, wybuchło kolejne powstanie.

– Tu powody były inne. Mieliśmy już rozbudowane struktury POW, działa tam energicznie Korfanty. Dochodzi też inny czynnik – wojna polsko-rosyjska. Niemcy oczekiwali, że Polska padnie pod ciosami Armii Czerwonej, bo wtedy skończą się problemy. Czekano na moment upadku Polski – powiedział historyk.

Polska osiągnęła niższy wynik w plebiscycie. Za pozostaniem w obrębie Polski głosowali głównie mieszkańcy wsi.

– To zmusiło Polaków do kolejnego protestu zbrojnego. Ale na to wyjście byliśmy już przygotowani. Mieliśmy wielu ochotników, zawodowych żołnierzy i doświadczonych dowódców – zaznaczył profesor.

– Konflikt zakończył się ustaleniem granicy. Polska otrzymała trzecią część Śląska z najważniejszymi kopalniami – dodał.

RIRM

drukuj