I powstanie śląskie: grupa powstańców. 1919 r. Fot. NAC

100 lat temu wybuchło pierwsze Powstanie Śląskie

Dokładnie 100 lat temu wybuchło pierwsze Powstanie Śląskie. Łącznie miały miejsce trzy zrywy niepodległościowe, których celem było włączenie tych ziem w obszar odradzającej się Polski. Tak też się stało. Rzeczpospolita przejęła najbardziej uprzemysłowione tereny na Górnym Śląsku. Aby podkreślić rangę tamtych wydarzeń, czwartkowa defilada wojskowa odbyła się nie w Warszawie, a w Katowicach.

Górny Śląsk był obszarem, który za wszelką cenę chcieli zatrzymać Niemcy.

– To był region bardzo nowoczesny. W momencie przyłączenia do Polski ten potencjał został wykorzystany do odbudowy kraju – wskazał prof. Zygmunt Woźniczka, historyk z Uniwersytetu Śląskiego.

Gdyby Górny Śląsk pozostał w granicach Niemiec, pracowałby na spłatę reparacji po I wojnie światowej. Historia potoczyła się jednak inaczej, a spora część tych ziem stała się częścią odradzającej się Polski. Potężny ośrodek przemysłu umożliwił już później reformy Grabskiego, ale i budowę magistrali węglowej i portu w Gdyni. O tym, że te ziemie trafiły do Polski, przesądziły łącznie trzy powstania. Długo te wielkie rocznice były postrzegane raczej jako wydarzenia lokalne.

– Nie zdawano sobie sprawy, że znaczenie tych powstań – wiadomo, że były na Śląsku – miało znaczenie międzynarodowe i ogólnopolskie – mówił prof. Zygmunt Woźniczka.

Pierwsze Powstanie Śląskie wybuchło dokładnie 100 lat temu, 16 sierpnia. Dlatego, aby uczcić tę wielką rocznicę, zapadła decyzja o przeniesieniu defilady wojskowej z Warszawy do Katowic. W wydarzeniu wzięli udział prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

– Co nam obca przemoc wzięła, szablą odbierzemy – wołał szef państwa polskiego.

Łącznie przemarsz wojska przyciągnął nawet 200 tys. osób. Na polskim niebie pojawiły się samoloty F-16, śmigłowce Mi-24, ale i dwa amerykańskie myśliwce F-15. Na drogi wyjechały czołgi Leopard i Abrams, a także opancerzone pojazdy Rosomak.

W walkach o Górny Śląsk dowodzili Alfons Zgrzebniok i Wojciech Korfanty. I właśnie Zgrzebniok, podobnie zresztą jak wielu jego żołnierzy, wcześniej służył w armii państw zaborczych. Mimo to on i jego żołnierze byli przecież Polakami – podkreślał w Katowicach prezydent Andrzej Duda.

– Wiedzieli jedno – czuli się jak polscy żołnierze, bo ten, kto chwyta za broń, żeby walczyć o Polskę i polskość, jest jak polski żołnierz – akcentował Prezydent RP.

Polacy nie chcieli zgodzić się tutaj na niemiecki terror. Wybuch pierwszego powstania miał związek z aresztowaniem śląskich przywódców Polskiej Organizacji Wojskowej. Po drugim powstaniu o przyszłości Śląska miał zdecydować plebiscyt. Jego wynik nie był na korzyść Polski, dlatego Wojciech Korfanty stanął na czele trzeciego powstania.

Już później konwencja genewska zdecydowała o podzieleniu Górnego Śląska.

– Polska dostała mniejszy kawałek Górnego Śląska, ale większość przemysłu – mówił prof. Zygmunt Woźniczka.

Ta część Górnego Śląska została ostatecznie włączona do Polski w 1922 roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj