By Narodowy Bank Polski - Eryk Łon, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54796443

[TYLKO U NAS] Prof. E. Łon o wartości NBP w dobie kryzysu: To pokazuje, że jesteśmy niepodległym krajem, który ma własną walutę. Wielu mieszkańców Europy może nam zazdrościć tego atutu

Jesteśmy niepodległym krajem, który ma własną walutę. Wielu mieszkańców Europy może nam zazdrościć tego atutu. Wielokrotnie miałem okazję rozmawiać z bankierami centralnymi z Włoch lub innych krajów i oni bardzo narzekają, że ich kraje wchodzą do strefy euro, będąc w zasadzie zdanym na łaskę i niełaskę bankierów zasiadających w Europejskim Banku Centralnym. My tego problemu na szczęście nie mamy – powiedział prof. Eryk Łon, członek Rady Polityki Pieniężnej, we wtorkowym programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

Prof. Eryk Łon odniósł się do bieżącej sytuacji w gospodarce światowej.

– W ostatnich dniach dużo się dzieje. Widać, że bankierzy centralni i europejscy bardzo mocno interesują się trzecią falą kryzysu pandemicznego. To jest troska o to, jak szybko gospodarka będzie wychodzić z kryzysu pandemii koronawirusa oraz o to, czy programy, które są stosowane jako stymulacja fiskalna lub monetarna, czy ona pomoże i szybko zadziała, będąc ozdrowieńczą dla gospodarki – wskazał gość TV Trwam.

Pozostaje pytanie o to, jaką rolę odgrywa patriotyzm gospodarczy w czasach kryzysu.

– Patriotyzm gospodarczy jest szczególnie ważny w czasach kryzysu pandemicznego. Widzimy, że instytucje państwa starają się wspomagać gospodarkę. Należy powiedzieć, że patriotyzm gospodarczy jest tak naprawdę rodzajem miłości do ojczyzny, który wywodzi się z normalnego patriotyzmu i przejawia w sferze gospodarczej. Może on być podejmowany przez instytucje państwa, które spełniają rolę stabilizującą. Państwo stara się poprzez swoje instrumenty, którymi dysponuje (…), stwarzać warunki wsparcia dla gospodarki, czyli konsumentów i przedsiębiorców. Bardzo dużą rolą państwa jest to, iż ma ono swoje udziały w spółkach akcyjnych jak np. Orlen czy Lotos lub KGHM i PGNiG – mówił członek Rady Polityki Pieniężnej.

Wykładowca akademicki przedstawił, jak ogromną wartość ma fakt posiadania przez Polskę własnego banku centralnego, jakim jest Narodowy Bank Polski.

– To pokazuje, że jesteśmy niepodległym krajem, który ma własną walutę. Wielu mieszkańców Europy może nam zazdrościć tego atutu. Wielokrotnie miałem okazję rozmawiać z bankierami centralnymi z Włoch lub innych krajów i oni bardzo narzekają, że ich kraje wchodzą do strefy euro, będąc w zasadzie zdanym na łaskę i niełaskę bankierów zasiadających w Europejskim Banku Centralnym. My tego problemu na szczęście nie mamy – podkreślił.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę na polski eksport, który w czasie pandemii stał się głównym czynnikiem wzrostu polskiej gospodarki.

– Od marca 2020 roku do dzisiaj bardzo mocno rośnie eksport oraz jego znaczenie jako czynnika rozwoju gospodarczego Polski. Konsumpcja i inwestycje spadły, a eksport przejął pałeczkę wzrostu. Gdyby nie dynamiczny eksport, który rósł w ostatnich miesiącach, to prawdopodobnie skala kryzysu w Polsce byłaby głębsza, czyli spadek PKB byłby widoczniejszy. Poprzez to, że mamy rezerwy walutowe i własne narzędzia monetarne, możemy stwarzać bardzo dobre warunki dla polskich eksporterów. Dzięki temu rośnie nasza pozycja i potencjał konkurencyjny na świecie. Gdybyśmy byli w strefie euro, to moglibyśmy tylko pomarzyć o takich działaniach – powiedział prof. Eryk Łon.

Nasze codzienne decyzje konsumenckie mają wpływ na funkcjonowanie całej gospodarki.

– „Swój do swego po swoje”. Tak mawiano dawniej w czasach zaborów, kiedy nie mieliśmy własnego państwa i musieliśmy na co dzień wykazywać ofiarność między rodakami. Dzisiaj mamy wolny kraj i mamy swobodę, ale bardzo ważne jest, aby hasło „Swój do swego po swoje” dzisiaj obowiązywało. W pierwszej kolejności, jeśli chcemy zamanifestować swoją miłość do ojczyzny w wymiarze gospodarczym, to możemy zrobić to poprzez wspieranie rodzimych produktów. Kryzys pokazał, jak ważne są nasze decyzje konsumenckie, które decydują o być albo nie być poszczególnych sklepów, producentów. Decydujemy nie tylko o samych przedsiębiorcach, ale ich rodzinach, dostawcach – oznajmił członek Rady Polityki Pieniężnej.

radiomaryja.pl

drukuj