[TYLKO U NAS] Prezes LOT: Liderzy związkowi powinni ponieść odpowiedzialność za swoje słowa i działania

Nie będę pozywał związkowców osobiście, jednak uważam, że przekroczyli w swojej wypowiedzi już wszelkie granice. Uważam, że powinni ponieść odpowiedzialność za swoje słowa i działania – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prezes LOT Rafał Milczarski. Odniósł się w ten sposób do wstrzymania podjęcia strajku przez związkowców w PLL LOT.

Niestety, pomału dochodzimy do takiego etapu, kiedy liderzy związkowi – którzy od momentu wydania przez sąd decyzji o zabezpieczeniu, łamiąc prawo nawoływali w tragiczny sposób pracowników do podjęcia strajku – powinni ponieść odpowiedzialność za swoje słowa i działania – powiedział Rafał Milczarski.

Nie będę pozywał związkowców osobiście, jednak uważam, że przekroczyli w swojej wypowiedzi już wszelkie granice. Ja czuję się obrażony, oszkalowany. Wszystkie rzeczy, które mówili na mój temat są nieprawdą. Ja i inni członkowie zarządu podjęliśmy gigantyczny wysiłek, żeby nie dopuścić do tego nielegalnego strajku. Dzwoniliśmy i rozmawialiśmy z naszymi pracownikami. To były długie godziny rozmów i spotkań. Wydaję mi się, że dotarliśmy do naszych pracowników, a liderzy związkowi brnęli w to tak długo, jak było można. Oni brnęli w to tak długo, aż pracownicy zaczęli się odwracać, widząc, że liderzy związkowi prowadzą ich po prostu do szaleństwa i unicestwienia tej firmy – zaznaczył.

Prezes PLL LOT podziękował pracownikom za odwrócenie się od nawoływań liderów związków oraz przeprosił pasażerów za niepokój w ciągu ostatnich dni.

Poczułem ogromną ulgę, że większość pracowników jest uczciwymi ludźmi, którzy chcą dobrze pracować. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim pracownikom za ich mądrość, że odwrócili się od nawoływań do zapalenia naszego wspólnego domu. Chciałem również bardzo przeprosić naszych pasażerów. Byłem przekonany, że jednak nie dojdzie do tego strajku, bo liderzy związkowi po prostu nie mieli racji. Jednak wiem, że część osób była zaniepokojona tym, czy „poleci” czy nie. Dla mnie to jest ogromnie smutna chwila – mówił Rafał Milczarski.

Zrobimy wszystko, aby w przyszłości podobna sytuacja nie miała miejsca – zadeklarował prezes PLL LOT.

RIRM

drukuj