[TYLKO U NAS] P. Sałek: Działania podejmowane w ramach zbierania podpisów są niewłaściwe. Jednocześnie przetrzymywanie w Senacie przez opozycję ustawy ws. wyborów prezydenckich jest zadziwiające

Działania, które są podejmowane w ramach zbierania podpisów są niewłaściwe i tak nie może być. Jednocześnie przetrzymywanie w Senacie przez Koalicję Obywatelską i innych senatorów opozycyjnych ustawy, która ma uporządkować po pandemii koronawirusa sprawy z wyborem prezydenta RP jest zadziwiające. Bo nawet tak duża formacja polityczna, jaką jest Koalicja Obywatelska, czy Platforma Obywatelska musi mieć też czas, żeby tę ilość 100 tys. podpisów złożyć do Państwowej Komisji Wyborczej – mówił w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, Paweł Sałek, doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska, polityki klimatycznej i zrównoważonego rozwoju.

Czy marszałek Senatu Tomasz Grodzki szykuje się na objęcie obowiązków głowy państwa? Plan ten tłumaczyłby działania opozycji uniemożliwiające przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Polsce. Z kolei radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli zawiadomieni do prokuratury i Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie nielegalnej zbiórki podpisów dla Rafała Trzaskowskiego. [czytaj więcej]

https://twitter.com/tvp_info/status/1265666816052998146

Gość Radia Maryja zauważył, że dzisiaj mamy sytuację taką, że Rafał Trzaskowski jest „kandydatem na kandydata” w wyborach prezydenckich 2020.

– W świetle tych przepisów, które w Polsce są i działają, to dzisiaj jest tak, że tylko w momencie, kiedy jest zarejestrowany komitet wyborczy na urząd prezydenta RP, takie podpisy mogą być zbierane. To jest inna charakterystyka niż w przypadku wyborów parlamentarnych czy do Europarlamentu, gdzie formacje, partie polityczne zakładają swoje komitety na bazie tych partii. Natomiast tutaj jest tak, że do tej pory funkcjonował komitet poparcia, komitet wyborczy pani marszałek Kidawy-Błońskiej, więc w tej sytuacji te działania, które są podejmowane, związane ze zbieraniem podpisów, są niewłaściwe i tak nie może być. Jednocześnie przetrzymywanie w Senacie przez Koalicję Obywatelską i innych senatorów opozycyjnych tej ustawy, która ma uporządkować po pandemii koronawirusa sprawy z wyborem prezydenta RP jest zadziwiające. Bo nawet tak duża formacja polityczna, jaką jest Koalicja Obywatelska, czy Platforma Obywatelska musi mieć też czas, żeby tę ilość 100 tys. podpisów – pewnie z jakimś naddatkiem – złożyć do Państwowej Komisji Wyborczej – powiedział Paweł Sałek.

Zdaniem doradcy prezydenta RP każdy z kandydatów, także nowy kandydat Koalicji Obywatelskiej – Rafał Trzaskowski, próbuje prowadzić swoją kampanię czy w mediach społecznościowych, czy w sieci.

– Natomiast pan prezydent Andrzej Duda wypełnia na bieżąco swoją misję, którą Polacy mu powierzyli 5 lat temu, która zakończy się 6 sierpnia. Także w ramach bieżących działalności związanych z funkcjonowaniem urzędu prezydenta uczestniczy w różnego rodzaju spotkaniach, wyjazdach. Najbardziej bolesne jest to, że z racji pandemii koronawirusa, spotkania pana prezydenta z jego sympatykami, z jego zwolennikami, na które przychodziło setki czy tysiące ludzi, nie mogą dojść do skutku. Trzeba poczekać, aż będzie ogłoszona data wyborów już finalnie tak, żeby można było dokonać aktu demokratycznego wyboru, ponieważ dzisiaj jest to konieczne ze względu na sytuacje gospodarczą, międzynarodową i krajową, żeby w Polsce mógł funkcjonować i ośrodek rządowy, parlamentarny a także ośrodek prezydencki, bo to jest niezbędne dla tych wyzwań, które mamy –  podkreślił.  

Gość audycji „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że Polacy są zmęczeni całą tą sytuacją dotyczącą terminu wyborów i zachowania ze strony opozycji.

– Trzeba zakończyć cały proces legislacyjny, żeby wybory mogły się spokojnie w Polsce odbyć. Dlatego, że polska konstytucja nie przewiduje takiej opcji, że urząd prezydenta RP jest opróżniony. Dla spokoju społecznego i dla pewnego harmonogramu czasowego i ogólnie dla normalnego prowadzenia kampanii wyborczej sprawy Kodeksu wyborczego muszą być załatwione. Oczekujemy na to, kiedy pani marszałek tę decyzję ogłosi – zaznaczył doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska, polityki klimatycznej i zrównoważonego rozwoju.

W ramach odbudowy europejskich gospodarek Polska ma otrzymać prawie 64 mld euro z Unii Europejskiej. 37 mld euro będą stanowiły bezzwrotne dotacje, pozostałe 25 mld euro to niskooprocentowane pożyczki. Rząd mówi o sukcesie polskich negocjacji wskazując też na planowany wzrost środków na politykę spójności, politykę rolną i transformację klimatyczną. [czytaj więcej]

– Dwa dni temu pani przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaproponowała w PE podczas tzw. mini sesji propozycję budżetową. Ja bym powiedział finansową, dlatego że tu chodzi o trzy podstawowe elementy. Po pierwsze, to jest budżet unijny – wieloletnie ramy finansowe. To jest fundusz odbudowy po koronawirusie. I trzecia rzecz – ważna dla Polski, dla naszej gospodarki, dla naszego sektora elektroenergetycznego i ciepłowniczego, to jest [Fundusz Sprawiedliwej Transformacji]. Negocjacje będą trwały. (…) Pierwsza poważna dyskusja na poziomie premierów odbędzie się w czerwcu podczas szczytu europejskiego, gdzie te sprawy będą bardzo mocno dyskutowane na wysokim poziomie politycznym. Istnieje grupa co najmniej 4 państw, czyli: Szwecji, Austrii, Danii, Holandii, która kwestionuje te propozycje, które są na stole i dość sceptycznie do nich podchodzą. Natomiast to jest dobry punkt startowy dla Polski. Mam nadzieję, że te negocjacje, które będą trwały, skończą się pozytywnie dla Polski. (…) Pierwotna propozycja KE, która była na poziomie 2 mld euro, została dla Polski zwiększona do kwoty 8 mld euro, co jest ogromnym postępem. To są pieniądze, które będą stymulować proces zmiany struktury wytwarzania energii w Polsce tak, żeby przechodzić na odnawialne źródła energii – podsumował Paweł Sałek.

Całość rozmowy z sobotniej audycji z udziałem Pawła Sałka, doradcy prezydenta RP ds. ochrony środowiska, polityki klimatycznej i zrównoważonego rozwoju, można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj