fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] P. Sałek: Atak na polskie lasy i na polską ziemię idzie z kilku kierunków – warstwy krajowej, międzynarodowej oraz pozarządowych organizacji ekologicznych

Od kilku lat próbuje się ograniczać funkcjonowanie Lasów Państwowych. Jest prowadzony potworny atak na leśników, są także potworne zakusy na ziemię leśną. To jest bardzo niebezpieczne. Atak na polskie lasy i na polską ziemię idzie z kilku kierunków. To, co mówię, nie jest wymyślaniem i straszeniem – z tą sytuacją mamy autentycznie do czynienia na kilku gruntach: na warstwie krajowej, międzynarodowej i pozarządowych organizacji ekologicznych – mówił Paweł Sałek, doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej, podczas poniedziałkowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.

W poniedziałek grupa pseudoekologicznych aktywistów na gmachu Ministerstwa Środowiska zawiesiła baner z hasłem: „Stop dewastacji. Czas na ochronę” oraz wizerunek ministra środowiska wycinającego drzewa. Protestujący zarzucali Michałowi Wosiowi, że realizuje rabunkową politykę Lasów Państwowych. [czytaj więcej] 

– Oskarżanie polskich leśników czy ministra Michała Wosia o to, że są drwalami, albo że wycinają lasy jest kompletną bzdurą. W Polsce od pokoleń leśników jest prowadzona zrównoważona gospodarka leśna. Dzisiaj ochrona przyrody w Polsce znajduje się na bardzo przyzwoitym poziomie, jest bardzo dobrze realizowana. Siłą rzeczy, jak przychodzi wiek rębności danego drzewa, to trzeba to drzewo wyciąć po to, żeby można było z niego skorzystać i na to miejsce zasadzić kolejne drzewa zgodnie z całą sztuką leśną, ochrony przyrody i nauką. W Polsce sadzi się ponad 0,5 miliarda drzew rocznie. Nasz model gospodarki leśnej jest najlepszy w całej Europie – zaznaczył Paweł Sałek.

https://twitter.com/MWosPL/status/1290159750970093568?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1290159750970093568%7Ctwgr%5E&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.radiomaryja.pl%2Finformacje%2Fmin-m-wos-odpowiada-na-falszywe-informacje-pseudoekologow-w-ostatnich-10-latach-powierzchnia-lasow-w-polsce-wzrosla-o-1885-tys-ha-i-przybylo-o-25-proc-drzew-w-wieku-ponad-stu-lat%2F

Doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej zwrócił uwagę, iż od kilku lat próbuje się ograniczać funkcjonowanie Lasów Państwowych.

– Po pierwsze, chodzi o to, aby ograniczyć pozyskanie drewna z lasu, czyli zachwiać gospodarką finansową Lasów Państwowych. Głosy, które dzisiaj pojawiają się ze strony pozarządowych organizacji ekologicznych (tych, które w Polsce mają oddziały), mają na celu wymuszanie tego, żeby nie pozyskiwać drzewostanów np. powyżej 100-120 lat. Po drugie, Komisja Europejska przygotowała strategię na temat bioróżnorodności i ochrony natury, która ma doprowadzić do tego, że w ramach koncepcji terenów dzikiej przyrody mają być obszary, które w żaden sposób nie są dotykane ręką człowieka. Człowiek ma tam być tylko gościem (…). Jest prowadzony potworny atak na leśników, są także potworne zakusy na ziemię leśną (…). To jest bardzo niebezpieczne (…). Atak na polskie lasy i na polską ziemię idzie z kilku kierunków. To, co mówię, nie jest wymyślaniem i straszeniem – z tą sytuacją mamy autentycznie do czynienia na kilku gruntach: na warstwie krajowej, międzynarodowej i pozarządowych organizacji ekologicznych – wskazał gość TV Trwam.

Paweł Sałek odniósł się także do prowokacji prowadzonych przez inne środowiska. Kilka dni temu aktywiści LGBT przymocowali do figury Chrystusa przed Bazyliką Świętego Krzyża w Warszawie tęczową flagę, a na twarzy Pana Jezusa umieścili maskę z anarchistycznymi symbolami. Tęczowe flagi pojawiły się także na kilku stołecznych pomnikach, w tym na monumencie marszałka Józefa Piłsudskiego i Mikołaja Kopernika. [czytaj więcej] 

– Ofensywie ideologicznej, która się odbywa – trzeba postawić tamę. Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby wybory prezydenckie w Polsce wygrał pan Rafał Trzaskowski, który oficjalnie deklarował [poparcie na tych środowisk –red.]. (…) Ta rewolucja, ten progres światopoglądowy na pewno przybrałby na sile. Dzisiaj prowokacje, które się odbyły, miały na celu zwrócenie uwagi na to, że takie środowiska w Polsce funkcjonują – środowiska lewicowe i progresywne, które reprezentują wartości stojące w sprzeczności do naszej kultury, tradycji, rodziny czy wiary. One próbują pokazywać na gruncie prawa polskiego poprzez profanację pomników, że są obecne. Jednocześnie pokazywać to i czekać, żeby doszło do jakichś prowokacji i później dalej przedstawiać siebie jako męczenników wśród kraju, który jest zupełnie nietolerancyjny – mówił.

Doradca prezydenta RP podkreślił, że Polska jest bardzo tolerancyjnym państwem.

– My autentycznie jesteśmy ostatnią wyspą wolności w Europie. Dzisiaj każdy może protestować, ale z zachowaniem pewnego umiaru. Dzisiaj policja w Polsce też zachowuje się w sposób bardzo kulturalny, nie tak jak policja na Zachodzie. Każdy ma prawo do przedstawiania i reprezentowania swoich poglądów, ale są wartości, których nie można dotykać i nie można bezcześcić. Jeśli ci państwo chcieliby bardziej podkreślić swoją obecność, czy udowadniać i pokazywać swoje racje, powinni udać się do dwóch miejsc w Warszawie: tam, gdzie muzułmanie mają możliwość modlitwy – mogliby iść do meczetu i zawiesić tam [tęczową-red.] flagę – a także mogliby iść do miejsc kultu religii żydowskiej. Myślę, że wtedy mieliby jeszcze większy rozgłos. Natomiast używają tylko naszych symboli i religijnych, i narodowych związanych z naszą pamięcią, tożsamością i historią. Dzisiaj każdy w Polsce może żyć, nikt nikogo ze względu na jego poglądy nie prześladuje. Z kolei w stosunku do osób, które są związane z tradycją i wartościami katolickimi wielokrotnie stosowane są prowokacje – akcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Paweł Sałek mówił w TV Trwam także o zapowiedziach części polityków, którzy zapowiedzieli, że nie wezmą udziału w Zgromadzeniu Narodowym, podczas którego prezydent Andrzej Duda zostanie zaprzysiężony na kolejną kadencję. Mowa między innymi o byłych szefach państwa polskiego: Lechu Wałęsie i Bronisławie Komorowskim.

– Tak wiele mówimy o jedności, o pojednaniu, że musimy być razem, że nie powinniśmy się spierać, tylko ewentualnie podczas wyborów. Na Zgromadzeniu Narodowym, gdzie będzie składana przysięga przez prezydenta, będzie także obecny cały korpus dyplomatyczny, który w Polsce funkcjonuje i przedstawiciele państw, z którymi utrzymujemy stosunki bilateralne. To oznacza, że informacja o tym, w jaki sposób kto się zachowuje, także jeśli chodzi o naszą klasę polityczną, będzie przekazana do stolic poszczególnych państw. Nawet z punktu widzenia polityki międzynarodowej i pokazania, w jaki sposób w takich momentach można się w Polsce zachować – obecność byłaby wskazana. Jednak jest to decyzja poszczególnych osób – zaznaczył doradca prezydenta RP.

radiomaryja.pl

drukuj