fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] P. Müller: Nie przeprowadzamy rewolucji szkolnictwa wyższego, to głęboka zmiana

Jestem przekonany, że dokonujemy głębokiej zmiany jeżeli chodzi o ocenę badań naukowych. Obszar szkolnictwa wyższego nie lubi rewolucji. To nie jest rewolucja – powiedział w piątkowym „Polskim Punkcie Widzenia” wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Piotr Müller.

W październiku na uczelnie powracają studenci. W tym roku akademickim w życie wchodzi Konstytucja dla nauki. W trakcie jej wprowadzania niektóre środowiska akademickie protestowały przeciw zmianom.

– Jestem przekonany, że dokonujemy głębokiej zmiany jeżeli chodzi o ocenę badań naukowych. Obszar szkolnictwa wyższego nie lubi rewolucji. To nie jest rewolucja, to głęboka zmiana. Ma ona służyć podwyższeniu poziomu badań naukowych i wyników – wyjaśnia wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Główną zmianą będzie nowa hierarchia – niewynikająca z posiadanego tytułu, ale aktywności zawodowej.

– Teraz w środowisku nie będzie ważne, czy ktoś ma doktorat, profesurę czy inny tytuł. Będziemy oceniać na bieżąco, nie będzie miejsca za zasługi. Każdy pracownik jest zobligowany do ciągłej pracy, bo będzie za to oceniany. To spowoduje rozbicie hierarchicznego – w złym tego słowa znaczeniu – systemu – wskazał Piotr Müller.

Ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego, wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, podwyższyli limity na uczelniach medycznych.

– Minister Łukasz Szumowski już przygotowuje ustawę o Agencji Badań Medycznych. Wspólnie z ministrem wydaliśmy rozporządzenia, które podwyższają limity na kierunkach lekarskich, ale również pielęgniarskich. Wiemy, że to zapotrzebowanie jest wysokie – podkreślił wiceminister.

Potrzebne są również badania humanistyczne, które miałyby na celu umacnianie naszej narodowej tożsamości na arenie międzynarodowej.

– To powinien być jeden z filarów, czyli troska o tożsamość Polski. Nowy system zakłada, że każda dyscyplina będzie porównywana między sobą, czyli historycy historykami i dla nich będzie osobny system finansowania badań naukowych. Podwyższyliśmy też środki finansowe na tzw. Narodowy Program Rozwoju Humanistyki i tam te badania będą prowadzone – powiedział.

– Są zarzuty, że naciskamy na to, by publikować w języku angielskim. My tego nie wymagamy, ale chcielibyśmy, żeby tak było, bo te wszystkie spory międzynarodowe toczą się w ramach języka angielskiego, więc siłą rzeczy te wszystkie prace powinny być publikowane też w języku angielskim – dodał.

RIRM

drukuj