fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] P. Daca: Jako Polska jesteśmy mało zasobni w wodę pitną, co wynika z uwarunkowań geograficznych, ale także lat zaniedbań w gospodarce wodnej

Wiemy, że my jako Polska jesteśmy bardzo mało zasobni w wodę pitną. Jesteśmy statystycznie przedostatnim krajem w Europie, jeżeli chodzi o dostępność wody słodkiej. To wynika z wielu rzeczy, m.in. z uwarunkowań geograficznych, ale to wynika też z kilkudziesięciu lat zaniedbań w gospodarce wodnej, w inwestycjach, dlatego że my tej wody nie zatrzymujemy – mówił w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam Przemysław Daca, prezes PGW Wody Polskie.

Do roku 2020 ma powstać plan przeciwdziałania skutkom suszy. Jest on potrzebny, ponieważ drugi rok z rzędu mamy bardzo poważny problem z suszą – wyjaśnił Przemysław Daca.

– Szczególnie mają ten problem rolnicy i przemysł. Ten stan się nam coraz częściej powtarza, a my jako Wody Polskie, podmiot, który jest odpowiedzialny za całokształt gospodarki wodnej, jesteśmy odpowiedzialni za przygotowanie właśnie takiego programu przeciwdziałaniu skutkom suszy. To wynika z ustawy Prawo wodne, a wcześniej z ramowej dyrektywy wodnej i my się z tego obowiązku wywiązujemy – zapewnił.

Prezes PGW Wody Polskie podkreślił, że susza to stan stosunkowo naturalny i pojawia się cyklicznie.

– Niestety, pojawia się coraz częściej. Kiedyś to było średnio co 4-5 lat, teraz – drugi rok z rzędu. Wiemy, że my jako Polska jesteśmy bardzo mało zasobni w wodę pitną. Jesteśmy statystycznie przedostatnim krajem w Europie, jeżeli chodzi o dostępność wody słodkiej. To wynika z wielu rzeczy, m.in. z uwarunkowań geograficznych, ale to wynika też z kilkudziesięciu lat zaniedbań w gospodarce wodnej, w inwestycjach, dlatego że my tej wody nie zatrzymujemy. Zatrzymujemy jej bardzo mało, tj. 6,5 proc. Powinniśmy jej zatrzymywać co najmniej 15 proc. – wskazał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Wodę możemy zatrzymywać na wiele sposobów. Retencja to jednak dość złożone zagadnienie – zwrócił uwagę Przemysław Daca.

– Mówimy tutaj głównie o inwestycjach, budowie zbiorników retencyjnych, wielofunkcyjnych, mokrych. To są zbiorniki makro, małe, średnie i duże. To też jest magazynowanie wody z deszczówki, bo przynajmniej większość z nas ma jakieś ogródki i to jest też podlewanie wody. To jest też renaturalizacja niektórych rzek, bo my też prowadzimy program renaturalizacji, dbamy o odtworzenie naturalnych siedlisk m.in. mokradeł, torfowisk, ale trzeba pamiętać, że to się sprawdza tylko w niektórych rejonach i w niektórych rzekach, ale to też jest rodzaj retencji. Ale przede wszystkim budowa dużych zbiorników, która będzie zatrzymywała wodę, która nam spada w południowych rejonach, jak również kaskadyzacja rzek, m.in. Wisły – tłumaczył prezes PGW Wody Polskie.

RIRM

drukuj