fot. flickr.com

Polskie kąpieliska coraz bezpieczniejsze

Poprawia się stan kąpielisk w Polsce. Wciąż jednak jest wiele nieprawidłowości. Jak wynika z informacji przedstawionych przez Najwyższą Izbę Kontroli, w niektórych gminach na obszarach wodnych brakowało ratowników, a oznakowanie miejsc niebezpiecznych było niepełne.

Jak wynika z raportu NIK, z roku na rok bezpieczeństwo na polskich kąpieliskach poprawia się. W większości gmin były ustawione tablice informacyjne, strefy oznakowane dla umiejących i nieumiejących pływać, na kąpieliskach byli także ratownicy, sprzęt ratunkowy i medyczny oraz artykuły sanitarne.

Izba zwraca jednak uwagę, że drastycznie spada liczba kąpielisk, co spowodowane jest wysokimi kosztami utrzymania. wWniektórych skontrolowanych gminach zdarzało się, że na terenie kąpielisk lub miejsc wykorzystywanych do kąpieli nie zabezpieczano wyposażenia w sprzęt ratunkowy i medyczny, leki i artykuły sanitarne, nie zapewniając w ten sposób warunków do organizowania pomocy i ratowania kąpiących.

– Polacy mogą się kąpać w coraz lepszych warunkach, jednak w niektórych gminach ujawniliśmy, że na terenie kąpielisk brakowało ratowników, a oznakowanie miejsc niebezpiecznych było niepełne. Zdarzało się też, że wykonywano mniej badań jakości wody niż wymagają tego przepisy albo nie wykonywano ich wcale – powiedział Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Są też dobre przykłady. Ponad 30 proc. gmin podejmowało działania mające na celu poprawę jakości wody w kąpieliskach i miejscach wykorzystywanych do kąpieli. Na przykład w Mielnie wybudowano kanalizację sanitarną, a także udzielano dotacji organizatorom kąpielisk na utrzymanie czystości i porządku na plażach.

Ustawa o prawie wodnym mówi, że badania jakości wody powinny być wykonywane przez organizatorów obszarów wodnych. Potrzebna jest jedna kontrola przed otwarciem obiektu i co najmniej raz w trakcie jego funkcjonowania.


TV Trwam News

drukuj