Lodołamanie na Zbiorniku Włocławskim. Fot. Wody Polskie

[TYLKO U NAS] P. Daca: Eskalowanie napięcia zw. z powodziami jest nieodpowiedzialne; monitorujemy sytuacje i na nią reagujemy

Na bieżąco monitorujemy sytuację na polskich wodach, mamy odprawy w zespołach kryzysowych i reagujemy tam, gdzie występuje zagrożenie. Powodzie zimowe są najtrudniejszymi, najniebezpieczniejszymi. Eskalowanie napięcia przez niektóre portale czy niektórych samorządowców jest nieodpowiedzialne – zwrócił uwagę Przemysław Daca,  prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Na skutek mrozów na rzekach utworzyły się zjawiska lodowe, które miejscami powodują zagrożenie zatorowe. Przemysław Daca wskazał, że „najtrudniejsza sytuacja jest na Wiśle, na Jeziorze Włocławskim w okolicach Płocka. Przekroczono tam trzy stany alarmowe”.

– Na zbiorniku włocławskim mamy zwartą pokrywę lodową na prawie 120 kilometrów. Przed Płockiem, na Zalewie Włocławskim, w tej chwili mamy zator, który sięga 7 kilometrów, obecnie może to być nieco mniej ze względu na pracę lodołamaczy, które kruszą lód. (…) W tej chwili pracuje osiem lodołamaczy, a w drodze z Gdańska są kolejne dwa. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, żeby wyłączyć lodołamacz z akcji, wtedy szybko zostanie on zastąpiony zapasowym. (…) Prace cały czas postępują i mamy do czynienia z niewątpliwym progresem – poinformował gość Radia Maryja.

W ciągu najbliższych dni temperatura ma być wyższa, choć nocą mogą występować przymrozki. Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie wyjaśnił, że „ocieplenie będzie powodowało spływanie wody z góry Wisły i na zbiorniku będą się zwiększały przepływy”.

– Żeby akcja lodołamania była skuteczna, muszą być dobre przepływy oraz odpowiedni wiatr. Odpowiedni wiatr mamy, a przepływy się zwiększają, więc jesteśmy dobrej myśli. (…) Będziemy mieli do czynienia z podtopionymi łąkami, niektórymi polami. Na bieżąco monitorujemy sytuację, mamy odprawy w zespołach kryzysowych i reagujemy tam, gdzie występuje zagrożenie. Z niepokojem patrzymy jednak na prognozy pogody, które się często zmieniają. Najpierw były gwałtowne mrozy z dużymi opadami śniegu, a za chwilę mają przyjść bardzo wysokie (jak na zimę) temperatury – to pewna anomalia, która może przynieść szkody, jeśli chodzi o gospodarkę wodną i zagrożenia podtopieniami – powiedział.

Akcja lodołamania odbywa się również na Odrze Granicznej. Przemysław Daca poinformował, że „jest tam 13 lodołamaczy, w tym jednostki strony niemieckiej”.

– Akcja odbywa się bez żadnych przeszkód. W przeciągu kilku najbliższych dni lód będzie skruszony. To bardzo dobra wiadomość – zaznaczył.

Prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie podkreślił również, że nie można wpadać w panikę.

– Nie wolno straszyć ludzi. Powodzie zimowe są najtrudniejszymi, najniebezpieczniejszymi. Eskalowanie napięcia przez niektóre portale czy niektórych samorządowców jest nieodpowiedzialne. Na przykład ludzie w Płocku boją się praktycznie każdej syreny. Widać poddenerwowanie. Trzeba nam zaufać. Ciężko pracujemy i dbamy o bezpieczeństwo, ale też trzeba pomagać Wodom Polskim w realizowaniu zadań, prowadzeniu inwestycji, prac utrzymaniowych, kiedy nie będzie powodzi czy suszy. Wtedy bardzo często media czy politycy o nas zapominają, a to jest dla nas najtrudniejsza praca, bo jesteśmy atakowani przez różne organizacje paraekologiczne, które robią wszystko, żebyśmy nie przeprowadzali naszych działań – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z Przemysławem Dacą dostępna jest [tutaj]

radiomaryja.pl

drukuj