fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] O. M. Raczkiewicz CSsR o dramatycznej sytuacji w Hiszpanii: Ważniejsza jest ideologia niż śmierć tysięcy osób

To jest chaos, brak kompetencji, brak koordynacji, duża improwizacja, niekończące się konferencje prasowe, które nie przynoszą żadnych konkretnych rozwiązań. Osoby na ważnych stanowiskach są niekompetentne. W samym rządzie widać napięcia, kto jest ważniejszy, kto wygra na tej całej tragedii. Ma się wrażenie, że ważniejsza jest ideologia niż śmierć tysięcy osób. Ideologia ważniejsza niż śmierć – mówił o sytuacji w Hiszpanii posługujący tam o. prof. Marek Raczkiewicz CSsR, wykładowca akademicki, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Z Hiszpanii wciąż docierają dramatyczne informacje. W ciągu ostatniej doby na koronawirusa zmarły 832 osoby. Liczba zgonów wzrosła do 5694 osób. Zakażonych jest ponad 72. tys. Hiszpanów.

– Każdego dnia kolejne dane o liczbie osób zarażonych są przerażające, bo to są tysiące osób – 7-8 tysięcy. W tym tygodniu ta fala miała się zatrzymać, jednak tak się nie dzieje. Przez kolejne dni ta cyfra też prawdopodobnie będzie gwałtownie rosła. Liczba osób, które zmarły dotychczas, prawie połowa w regionie madryckim i duża część w Katalonii. Madryt i Katalonia to są właśnie w tej chwili dwa epicentra koronawirusa. Te cyfry oczywiście wpływają na psychikę, na stan samopoczucia kraju. Nie wiadomo, jaka jest realna liczba zakażonych, ponieważ rząd hiszpański nie jest w stanie sprowadzić dobrych testów. Zakupił w jakiejś podejrzanej firmie w Chinach, okazało się, że musieli wszystkie odesłać z powrotem, bo okazały się wadliwe – poinformował o. Marek Raczkiewicz CSsR.

Wśród społeczeństwa podnosi się coraz większa krytyka pod adresem rządu, który nawet w obliczu ludzkiej tragedii nie rezygnuje z politykowania.

– To jest chaos, brak kompetencji, brak koordynacji, duża improwizacja, niekończące się konferencje prasowe, które nie przynoszą żadnych konkretnych rozwiązań. Później okazuje się, że testy zostały sprowadzone wadliwe czy późno. Widać osoby niekompetentne na ważnych stanowiskach, czy nawet te, które koordynują całym tym działaniem, aby zwalczać pandemię. To w wielu wypadkach nie są lekarze, czyli specjaliści, ale zwykli politycy. To, co zaczyna irytować opinię publiczną, partie walczą już o głosy wyborców. Nie chodzi nawet o napięcie między rządem a opozycją, ale w samym rządzie partii socjalistów, która połączyła się ze skrajną partią lewicową Unidas Podemos, widać napięcia, kto jest ważniejszy, kto wygra na tej całej tragedii. Ma się wrażenie, że ważniejsza jest ideologia niż śmierć tysięcy osób, w większości osób starszych, które umierają w samotności, z daleka od swoich rodzin. Ideologia ważniejsza niż śmierć –  mówił gość Radia Maryja.

Według danych hiszpańskich mediów, rząd posiadał informacje o ilości zakażeń i szybkości rozprzestrzeniania się koronawirusa już pod koniec lutego, jednak 8 marca pozwolił na masowe manifestacje feministek w całym kraju. Niektórzy komentatorzy wprost mówią, że te protesty były „igrzyskiem na cmentarzysku”.

– To była bomba zapalna. Rząd usprawiedliwia się tym, że kolejne kroki o podjęciu stanu alarmowego zostały poczynione po tej manifestacji, ale dane troszeczkę przeczą temu stanowisku. Zobaczymy, jakie będą kolejne dni. Koronawirus zmienił nasz styl życia. Hiszpanie, kraj latynoski, żyjący raczej na ulicy wśród przyjaciół, teraz są w domach, w rodzinach. Kwarantanny się przedłużają, osoby chore mnożą się, wobec tego pojawiają się podziały w rodzinie; później kwestia dzieci, kwestia nauki online, jak to dalej prowadzić; kwestia wyjścia na ulice, żeby kupić żywność czy lekarstwa; sytuacja osób starszych. Wielki niepokój coraz bardziej jest odczuwalny w Hiszpanii. To jest pytanie o przyszłość. Ta epidemia się skończy i co dalej? W ciągu tylko ostatnich 10 dni 2 miliony osób znalazło się na ulicy – nie mają pracy. A te liczby pójdą jeszcze w górę. Wrócić do normalności po tym wszystkim nie będzie łatwo – zaznaczył redemptorysta posługujący w Hiszpanii.  

O. Marek Raczkiewicz zwrócił uwagę, iż w tej całej sytuacji istnieje oczywiście solidarność między ludźmi, między sąsiadami, wzajemna pomoc. „Kościół i Caritas też robią bardzo dużo” – wskazał.

– Kościół stara się być jak najbliżej swoich wiernych. Wiele diecezji zamknęło parafie, nie ma Mszy św., ale są Msze czy modlitwy przez internet. Są także parafie, które pozostają otwarte, tam można wejść pojedynczo, wyspowiadać się (z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa). Skauci, Caritas czy inne grupy parafialne starają się dotrzeć do osób samotnych, osób starszych, którzy najbardziej są narażeni na ryzyko – powiedział.

Kapłan podkreślił, jak wielką rolę odgrywa w tych dniach wśród hiszpańskiej Polonii Radio Maryja i TV Trwam.

– W imieniu Polonii, przynajmniej hiszpańskiej, chciałbym podziękować za Radio Maryja, za TV Trwam, bo dzięki radiu i telewizji możemy jednoczyć się, wziąć udział i w rekolekcjach i w modlitwach. To wielki dar Boży na te czasy, zwłaszcza teraz – panującego koronawirusa, który nam, w Hiszpanii, zmienił całkowicie życie. Od kilku już tygodni jesteśmy zamknięci na kwarantannach, nie możemy wychodzić na ulice. Dla ludzi, którzy być może nie znają dobrze języka hiszpańskiego – Radio Maryja i TV Trwam robią piękną pracę. Jednoczą nas, przybliżają do kraju i do Boga – akcentował redemptorysta.

Cała rozmowa z o. Markiem Raczkiewiczem CSsR dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj