fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Min. P. Czarnek: Nawet najlepsza lekcja zdalna nie jest w stanie dać tyle, co normalna lekcja stacjonarna i bezpośredni kontakt z nauczycielem

Nauczanie zdalne jest tylko przykrą koniecznością, choćby w najlepszym wydaniu to tylko konieczność, a ponieważ jest przykra, to trzeba z nią skończyć najszybciej, jak tylko się da – powiedział prof. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, podczas audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Z bieżących danych dotyczących liczby zakażonych koronawirusem wynika, że trzecia fala systematycznie słabnie. W związku z pandemią dzieci i młodzież od roku uczą się zdalnie.

– Zastosowaliśmy w Polsce różne systemy nauki w ciągu tego roku szkolnego. Najpierw wszyscy uczyli się w systemie stacjonarnym do 28 października. Później nauczanie stacjonarne w szkołach zostało wyłączone na dwa miesiące, natomiast w tym czasie dzieci normalnie chodziły do przedszkoli. 10 stycznia do szkół powrócili uczniowie klas I-III ze szkół podstawowych. Tuż przed świętami Wielkanocnymi wyłączyliśmy na cztery tygodnie nauczanie stacjonarne z powodu dużej liczby zakażeń i braku miejsc w szpitalach – przypomniał minister edukacji i nauki.

Jednak ostatnie dni pokazują, że liczba zakażonych w Polsce maleje, co zwiększa szansę na powrót dzieci i młodzieży do szkół.

– Każdego dnia jest coraz mniej zakażeń. Ponadto mamy ponad 500 tys. zaszczepionych nauczycieli. Daję nam to podstawę to tego, żeby projektować scenariusze szybkiego powrotu do stacjonarnego nauczania w przedszkolach, szkołach podstawowych i ponadpodstawowych – poinformował prof. Przemysław Czarnek.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił, że jeżeli malejąca tendencja zakażeń się utrzyma, to część uczniów wróci do szkół jeszcze w kwietniu. Według planów ministerstwa najpierw do szkół powrócą uczniowie klas I-III oraz przedszkolaki.

Mam również nadzieję na przynajmniej hybrydowe nauczanie uczniów pozostałych klas szkół podstawowych, którzy również bardzo tego potrzebują. Być może w maju dołączą do tego także uczniowie szkół ponadpodstawowych – powiedział minister.

Niestety, nauka zdalna negatywnie wpłynęła na poziom wiedzy polskich uczniów. Prof. Przemysław Czarnek zwrócił uwagę, że MEiN zajmuje się tymi problemami i podejmuje działania pozwalające nadrobić wszystkie braki, które powstały na skutek nauki zdalnej.

– Konsekwencje są wielowymiarowe i negatywne. To, co zostało zrobione przez ostatni rok w polskich szkołach, jest ogromnym postępem informatycznym. Zainwestowaliśmy ponad 1 mld zł w  sprzęt informatyczny, ale również podłączenie do szybkiego internetu wszystkich szkół w Polsce. Spowodowało to, że nauka zdalna jest na zdecydowanie wyższym poziomie niż na początku pandemii – wskazał polityk.

Szef resortu nauki i edukacji podkreślił, że pomimo wszelkich starań ze strony ministerstwa, dyrekcji szkół i nauczycieli nauczanie zdalne nigdy nie zastąpi nauczania stacjonarnego.

– Nauczanie zdalne jest tylko przykrą koniecznością, choćby w najlepszym wydaniu to tylko konieczność, a ponieważ jest przykra, to trzeba z nią skończyć najszybciej, jak tylko się da. Warunkiem powrotu do szkół jest ustabilizowanie sytuacji pandemicznej w Polsce – ocenił minister.

Gość Radia Maryja poinformował, że MEiN zdefiniował już obszary, gdzie szczególnie należy wspierać dzieci i młodzież w nadrabianiu zaległości.

– Przede wszystkim jest to wymiar merytoryczny. Nawet najlepsza lekcja zdalna nie jest w stanie dać tyle, co normalna lekcja stacjonarna i bezpośredni kontakt z nauczycielem. Przeznaczyliśmy już 187 mln zł na to, by uczniowie mogli nadrobić zaległości podczas dodatkowej dobrowolnej godziny – zaznaczył prof. Przemysław Czarnek.

Na początek będzie to jedna godzina zajęć tygodniowo, przez 10 tygodni. Ministerstwo nie wyklucza jednak zwiększenia liczby dodatkowych lekcji. Obok zaległości wiedzy pojawiły się również problemy psychologiczne i fizyczne.

– Wiadomo, że samotne siedzenie w czterech ścianach z nieograniczonym dostępem do internetu rodzi wiele problemów natury psychologicznej. Brak kontaktu z rówieśnikami i nauczycielami oraz zaburzony rytm dnia również ma negatywne konsekwencje (…). Na nauczaniu zdalnym ucierpiała również kondycja fizyczna dzieci, co odbija się na ich zdrowiu – stwierdził polityk.

Wychodząc naprzeciw tym problemom, ministerstwo razem ze specjalistami przygotowało specjalne programy. Na podstawie badań uczniów z 1200 szkół  wybranych losowo opracowany zostanie kompleksowy model wsparcia uczniów po okresie nauki zdalnej.

Gość „Aktualności dnia” odniósł się również do doniesień medialnych na temat rzekomego zamknięcia Polskiej Akademii Nauk (PAN).

– Absolutnie nie mamy takich planów. PAN służy Polsce od wielu lat. Wśród instytucji Akademii są takie, które odnoszą sukcesy na forum międzynarodowym, jak np. Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk, które ściśle współpracuje z amerykańską NASA. Jest to dorobek i dziedzictwo, które trzeba rozwijać – akcentował minister.

Prof. Przemysław Czarnek zapewnił, że MEiN nie chce likwidować Polskiej Akademii Nauk, a jedynie ją zreformować.

Cała rozmowa z prof. Przemysławem Czarnkiem w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj