Środowiska lewicowe żądają dymisji ministra P. Czarnka

Środowiska skrajnie lewicowe chcą odwołania ministra edukacji i nauki prof. Przemysława Czarnka. W poniedziałek protestujący pikietowali przed resortem edukacji.

Na ulicach niektórych miast nadal trwają protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W poniedziałek skrajna lewica pikietowała przed Ministerstwem Edukacji i Nauki. Aktywiści domagali się dymisji ministra prof. Przemysława Czarnka. Wcześniej pojawiły się informacje, że część nauczycieli i dyrektorów szkół zachęcała uczniów do udziału w nielegalnych manifestacjach po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawą zaniepokoił się prof. Przemysław Czarnek, który zapowiedział, że ci nauczyciele i dyrektorzy poniosą odpowiednie konsekwencje.

– To już jest sprawa nadzoru pedagogicznego, bo jeżeli zdarzały się – a zdarzały się – incydentalne przypadki, że nauczyciele zachowywali się wulgarnie, czy w sposób, który nie pasuje do etosu nauczyciela, to reakcja kuratorów jest i są wyjaśnienia. To są pojedyncze przypadki – powiedział prof. Przemysław Czarnek.

Przeciw wyciąganiu konsekwencji wobec wulgarnie zachowujących się nauczycieli jest m.in. lewicowy Związek Nauczycielstwa Polskiego.

„Minister edukacji, zamiast walczyć o nauczycieli, zaczyna walczyć z nauczycielami. A to jest naprawdę zła rekomendacja” – napisano na Twitterze Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Ataki na szefa resortu edukacji i nauki zaczęły się jeszcze przed jego powołaniem. Zaraz po ogłoszeniu składu nowego gabinetu Mateusza Morawieckiego opozycja i środowiska lewicowe rozpoczęły hejt na prof. Przemysława Czarnka.

– Pan Czarnek, przypomnę, jest homofonem, człowiekiem, który jasno mówi, porównuje ludzi, którzy nie są heteronormatywni, że nie są normalni – wskazała Katarzyna Lubnauer, poseł KO.

– On wypowiada się skrajnie przeciwko mniejszościom seksualnym, on chce ludzi przyrównywać do ideologii, a pierwszy nauczyciel RP, bo tak nazywamy ministra edukacji, powinien świecić przykładem – powiedział Tomasz Trela, poseł Lewicy.

Ataki na ministra edukacji i nauki nie skończą się tak szybko, ponieważ jest on przeciwnikiem ideowym dla tych środowisk – zaznaczył politolog i historyk prof. Mieczysław Ryba.

– To ten, który może zblokować trendy ideologiczne, które pojawiły się w naszym szkolnictwie wyższym, czy oświacie. Jest po prostu zdefiniowany jako przeciwnik – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Prof. Przemysław Czarnek to osoba jasno wskazująca na ideologiczne działania lewicy w kulturze, nauce czy szkolnictwie – mówił prezes Stowarzyszenia Odpowiedzialny Gdańsk Marek Skiba.

– Pan minister Czarnek dał się poznać jako osoba, która nie podda się ideologiom gender, jako osoba, która wyprowadzi z marazmu polską edukację. Wierzymy w to, że minister Czarnek zrealizuje swoje zapowiedzi i przywróci szkołę rodzicom, przywróci szkole naturalny rytm – podkreślił Marek Skiba.

Minister edukacji prof. Przemysław Czarnek przekonuje, że edukacja potrzebuje zmian konsekwentnych i ewolucyjnych, ale na pewno nie zmian rewolucyjnych.

TV Trwam News

drukuj