PiS domaga się podjęcia kroków ws. pacyfikacji działaczy ROG w Berlinie przez policjantów
Prawo i Sprawiedliwość domaga się przyjęcia przez Sejm deklaracji z żądaniem ukarania policjantów, którzy brutalnie spacyfikowali w Berlinie członków Ruchu Obrony Granic. Zdaniem rządzących z kolei doszło tam do prowokacji z udziałem Roberta Bąkiewicza.
We wtorek niemiecka policja brutalnie obeszła się z członkami Ruchu Obrony Granic, którzy chcieli postawić w Berlinie krzyż przy kamieniu mającym upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej.
W internecie pojawiły się nagrania, na których widać funkcjonariuszy bijących Polaków. Lider Ruchu Obrony Granic, Robert Bąkiewicz, miał trafić do szpitala.
Dziś w Sejmie kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek, apelował o reakcję na tę sytuację.
– Panie Marszałku, proszę zwołać Konwent Seniorów i uzgodnić wspólną deklarację, w której będziemy żądać wyjaśnienia wszystkiego, co się wczoraj stało, ukarania sprawców bandyckiego napadu na polskich patriotów i wezwania rządu do podjęcia wszelkich działań zmierzających do wyjaśnienia tych rzeczy, łącznie z wezwaniem ambasadora Republiki Federalnej Niemiec – mówił prof. Przemysław Czarnek.
Żądamy wyjaśnienia bandyckiego napadu i pilnego wezwania ambasadora Niemiec❗
Wiceprezes PiS @CzarnekP ⤵️ pic.twitter.com/COz4rgUzKd
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) June 17, 2026
Wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz, oskarżał z kolei z mównicy sejmowej Roberta Bąkiewicza o prowokację.
– Prowokacje pana Bąkiewicza i w Polsce, i za granicami, służą Federacji Rosyjskiej. To nie jest realizacja strategii bezpieczeństwa państwa polskiego – stwierdził szef MON.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że polskie służby konsularne ustalają okoliczności szarpaniny w Berlinie.
RIRM


