fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Mec. L. Obara: Dostęp do skargi nadzwyczajnej powinien zostać rozszerzony dla obywateli

Powinno rozszerzyć się obywatelom dostęp do skargi nadzwyczajnej, ale zrobić to przy pomocy tzw. obowiązkowego reprezentanta, czyli kogoś, kto profesjonalnie opracuje wniosek – powiedział mec. Lech Obara, prezes Stowarzyszenia Patria Nostra, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

O trzy lata został wydłużony termin rozpatrywania skarg nadzwyczajnych. Mecenas Lech Obara zwrócił uwagę na to, że „jeżeli stworzyliśmy instytucję skargi nadzwyczajnej, która miała naprawiać wieloletnie bezprawie sądowe i nie zostałoby ukończonych ok. 10 tysięcy wniosków, to obywatele powiedzieliby, że państwo zawiodło”.

– Na szczęście udało się przedłużyć o trzy lata możliwość składania wniosków o skargi nadzwyczajne. (…) Co się stało, że tak mało wniosków zostało rozpatrzonych i tak nieliczne sprawy zostały ujęte? Załatwionych zostało tylko 40 proc. złożonych podań. Jeżeli wniesiono 162 skargi, to czy prawidłowe było orzecznictwo w ubiegłych latach? Nie ma takiego odczucia. Wąskie gardło polegało na tym, że oczekiwania ludzi były za wielkie, a kadry zbyt szczupłe. (…) Każda sprawa to od kilku do kilkudziesięciu tomów akt – wskazał adwokat.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że „powinien zostać rozszerzony dostęp obywatela do skargi nadzwyczajnej. Niech będzie w tym Rzecznik Praw Obywatelskich – oby nowy był bardziej chętny do wnoszenia skarg – niech będzie Prokurator Generalny, ale niech każdy obywatel ma prawo wniesienia skargi do Sądu Najwyższego na zasadzie kasacji, czyli będąc reprezentowanym przez profesjonalnego pełnomocnika”.

– Jeżeli nawet najbardziej rzetelny prokurator badał skargę, w której skarżący mówił o niesprawiedliwości wyroku, ale nie wskazywał profesjonalnie na czym polegał błąd formalny czy postępowanie dowodowe, to on sam nie mógł dokonywać badania całej sprawy. Podejrzewamy, że w dużej części nie było to robione w oczekiwany przez nas sposób. Dlatego powinniśmy rozszerzyć pomoc dla prokuratury i RPO. Każdy obywatel, reprezentowany przez profesjonalnego prawnika, ma prawo wnieść skargę do Sądu Najwyższego – powiedział.

Mec. Lech Obara podkreślił, że „Sąd Najwyższy nie zostanie zalany wnioskami”.

– Jeżeli prawnik wniesie błędnie wniosek kasacyjny, ma postępowanie dyscyplinarne. Musi on więc być solidnie przygotowany. Tak samo jest ze skargą nadzwyczajną. (…) W przypadku skargi nadzwyczajnej można badać postępowanie dowodowe, w którym może zostać wyrażona stronniczość, niesprawiedliwość późniejszego wyroku. Skarga jest potrzebna, bo kasacja dla wielu tysięcy osób była niedostępna. Żeby wnieść kasacje, były bardzo wysokie kryteria, jeżeli chodzi o wartość przedmiotu sportu – 50, 80 tysięcy. Niżej nie było krzywdy? Można naprawić ten błąd – wyjaśnił prezes Stowarzyszenia Patria Nostra.

– Powinno się rozszerzyć dostęp do skargi nadzwyczajnej obywatelom, ale zrobić to przy pomocy tzw. obowiązkowego reprezentanta, czyli kogoś, kto profesjonalnie opracuje wniosek – dodał.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że w Polsce „rozbudowany jest system dostępu do pomocy prawnej. Setki milionów idzie na tzw. punkty bezpłatnej pomocy”.

– Punkty bezpłatnej pomocy oraz złożony przez nas projekt, który przewiduje stworzenie kilku punktów opracowujących prawidłowe skargi nadzwyczajne dla osób, których na to nie stać. (…) Oczekujemy pomocy państwa, abyśmy robili wspólny front, by naprawić skargę nadzwyczajną – powiedział mecenas.

Cała rozmowa z mec. Lechem Obarą dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj