fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] M. Wąsik: Unia Europejska powinna zauważyć, że chronimy nie tylko polską granicę, ale również niemiecką, francuską, czeską i austriacką

Oczywiście Polska ma zabezpieczone pieniądze na budowę zapory, jednak w związku z tym, że jest to również granica Unii Europejskiej, to Wspólnota powinna przeznaczyć środki na to, aby to zabezpieczenie było dobre i wystarczające – ocenił Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Od początku 2021 roku Straż Graniczna zanotowała blisko 33 tys. prób nielegalnego przekroczenia polsko-białoruskiej granicy. Jednak od kilku miesięcy zmagamy się ze wzmożonym  napieraniem imigrantów, którzy chcą przedostać się na teren Polski. Ma to związek z działaniami ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki, prezydenta Białorusi.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1459436191137345537

8 listopada 2021 roku setki migrantów wraz z białoruskimi żołnierzami dotarli do przejścia granicznego z Polską – Kuźnica Białostocka-Bruzgi, gdzie po raz kolejny próbowali sforsować zabezpieczenia graniczne.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1457769622661337089

– Jest bardzo daleko do tego, aby móc powiedzieć, że sytuacja na polsko-białoruskiej granicy jest stabilna. Obecnie pod Kuźnicą jest w miarę spokojnie. Imigranci rozbili namioty, ścięli drzewa i palą ogniska. W innych miejscach wciąż trwają próby forsowania. 9 listopada Straż Graniczna podała, że 600 osób próbowało przedostać się przez granicę, w tym dwie spore grupy w okolicach Krymek i Białowieży. Na szczęście polskie służby to udaremniły –  powiedział gość programu.

9 listopada 2021 roku podczas debaty w Sejmie Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, zaznaczył, że już lipcu tego roku resort spraw wewnętrznych przygotowywał się do wojny hybrydowej planowanej przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1458077590573535241

– Przede wszystkim na wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji została wydana decyzja przez prezydenta RP o zgodę na użycie sił zbrojnych do wsparcia Straży Granicznej. Ponadto polskie siły zbrojne rozpoczęły budowę zapory na granicy. Już w lipcu br. rozpoczęliśmy rozciąganie zapory na polsko-białoruskiej granicy. Udzielaliśmy bardzo konkretnej pomocy Litwinom w sprzęcie, ludziach i materiałach do budowy zapory. (…) Zaczynaliśmy od tysiąca, a dziś na granicy jest już blisko 15 tys. żołnierzy Wojska Polskiego – wskazał wiceminister Maciej Wąsik.

Ze strony opozycji pojawiły się jednak zarzuty, że MSWiA zbyt późno podjęło decyzję dotyczące budowy zabezpieczeń na granicy. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji nie zgodził się z tą tezą.

– Budowaliśmy płot i już wtedy byliśmy za to krytykowani przez opozycję. Gdybyśmy w lipcu powiedzieli społeczeństwu, że chcemy zbudować mur na granicy z Białorusią, który będzie kosztował 1,5 mld zł, to mogłoby ono nie zrozumieć tej sytuacji. Nie możemy działać w oderwaniu od realiów. Ludzie muszą rozumieć decyzje rządu. Działaliśmy bez zwłoki, ponieważ ustawa o budowie zapory na granicy była ustawą pilną. Jedyna zwłoka, z jaką mieliśmy do czynienia w sprawie tej ustawy, miała miejsce w Senacie – wyjaśnił polityk.

Gość „Polskiego punktu widzenia” wskazał, że pierwsze inwestycje w związku z budową muru odbędą się jeszcze w tym roku, natomiast zakończenie planowane jest w pierwszej połowie 2022 roku.

Wiceminister Maciej Wąsik zapewnił, że resort poinformuje społeczeństwo o dacie rozpoczęcia inwestycji.

Polityk odniósł się również do wizyty Charlesa Michela, przewodniczącego Rady Europejskiej, w Polsce. [więcej]  Charles Michel nawoływał do zdecydowanej polityki wobec Białorusi oraz finansowania infrastruktury na granicy UE. Jest to sprzeczne z opinią przewodniczącej Komisji Europejskiej, która jest przeciwna budowaniu murów.

– Jest to bardzo obiecująca wypowiedź. Dotychczas w UE było stanowisko sprzeciwiające się finansowaniu drutów kolczastych, co przełożyło się na to, że Unia do tej pory nie sfinansowała żadnego tego typu ogrodzenia. (…) Oczywiście Polska ma zabezpieczone pieniądze na budowę zapory, jednak w związku z tym, że jest to również granica UE, to Wspólnota powinna przeznaczyć środki na to, aby to zabezpieczenie było dobre i wystarczające – ocenił wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji.

W związku z trwającą wojną hybrydową Polska jest obciążona nie tylko wydatkami na budowę zapór na granicy. Ponadto doszły również ogromne wydatki na wynagrodzenie służb broniących naszej granicy.

– Przygotowaliśmy wniosek do UE, żeby pomogła nam w pokryciu ogromnych kosztów, jakie ponosimy w związku z tą sytuacją. (…) Wydaje się, że Unia Europejska, jako związek suwerennych państw, powinna zauważyć, że chronimy nie tylko polską granicę, ale również niemiecką, francuską, czeską i austriacką. Chcę jednak wszystkich uspokoić, że Polska jest przygotowana do obrony naszych granic – zapewnił polityk.

2 września 2021 roku na obszarze części województwa podlaskiego i lubelskiego prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, który skończy się w grudniu 2021 roku. Jednak w związku z zaostrzaniem się konfliktu,  rząd planuje podjęcie kolejnych działań.

– Będziemy korzystać z innych przepisów, które daje ustawa o ochronie granicy państwowej lub ustawa o budowie zapory. (…) Trzeba jasno powiedzieć, że stan wyjątkowy pozwolił naszym służbom skutecznie bronić polskiej granicy – poinformował wiceminister Maciej Wąsik.

radiomaryja.pl

drukuj