fot. PAP/Mateusz Marek

[TYLKO U NAS] M. Romanowski o ustawie antyprzemocowej: Dotychczas często było tak, że to ofiara musiała uciekać z domu przed sprawcą przemocy. Ta sytuacja się odwraca  

Dotychczas często było tak, że to ofiara musiała uciekać z domu przed sprawcą przemocy, bardzo często z dziećmi, bo to w większości były i są kobiety, albo taka osoba pokrzywdzona przemocą musiała pozostawać pod jednym dachem ze sprawcą przez wiele dni, tygodni czy nawet miesięcy. Teraz to się zmienia. Ta sytuacja się odwraca i to sprawca będzie w sposób natychmiastowy odizolowany od osób, które krzywdził – powiedział wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Wiceminister Marcin Romanowski odniósł się do podpisanej w tym tygodniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy antyprzemocowej. [czytaj więcej]

– Kiedy ta ustawa wejdzie w życie, można by rzec, że już samo zawiadomienie policji przez osobę pokrzywdzoną przemocą, rozwiązuje problem takiej osoby w sposób definitywny i natychmiastowy. To będzie dokonane przez wprowadzanie do polskiego porządku prawnego nowego rozwiązania w postaci natychmiastowego nakazu policyjnego. To znaczy, policja już w momencie interwencji, po dokonaniu szczegółowej analizy, czy zachodzą przesłanki w postaci zagrożenia dla życia lub zdrowia domowników, będzie mogła wydać w stosunku do osoby stosującej przemoc domową natychmiastowy nakaz opuszczenia tego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia. Jednocześnie na 14 dni zakazać zbliżania się do mieszkania i jego otoczenia – rozpoczął gość TV Trwam.

To jest fundamentalna zmiana – kontynuował wiceminister sprawiedliwości.

– Dotychczas było często tak, że to ofiara musiała uciekać z domu przed sprawcą przemocy, bardzo często z dziećmi, bo to w większości były i są kobiety, albo taka osoba pokrzywdzona przemocą musiała pozostawać pod jednym dachem ze sprawcą przez wiele dni, tygodni czy nawet miesięcy. Teraz to się zmienia. Ta sytuacja się odwraca i to sprawca będzie w sposób natychmiastowy odizolowany od osób, które krzywdził. To jest ta fundamentalna zmiana w postaci nowego, skutecznego narzędzia dla policji, które będzie miało natychmiastowe działanie. Natychmiast w sposób przejściowy ma problem przemocy rozwiązać poprzez oddzielenie sprawcy przemocy od ofiary, ale właśnie w ten sposób, że osoba pokrzywdzona zostaje w mieszkaniu, a sprawca musi to mieszkanie natychmiastowo opuścić – wskazał Marcin Romanowski.

Istotną kwestią jest poprawne zdefiniowanie, czym jest przemoc.

– Tutaj mówimy o przesłance, jeżeli chodzi o zastosowanie natychmiastowego nakazu policyjnego, przesłance zagrożenia dla zdrowia lub życia osoby pokrzywdzonej. Mówimy o poważniejszych przypadkach stosowania przemocy fizycznej czy przemocy seksualnej, nie tych zupełnie najbardziej jaskrawych, z którymi wiąże się bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia. Tutaj będą wchodziły narzędzia prawno-karne: tymczasowe zatrzymanie, aresztowanie – powiedział polityk.

Pozostaje pytanie o to, czy policjanci są przygotowania do spełnienia nowych zadań.

– Trzeba zwrócić uwagę na fakt, że nakaz policyjny będzie obowiązywał tylko przez 14 dni, potem jego ewentualne przedłużenie podlega kontroli sądowej. Przewidzieliśmy wiele narzędzi, które mają zapobiec ewentualnym błędom czy wręcz nielegalnym działaniom. Doświadczenie międzynarodowe, kiedy badaliśmy, jak funkcjonuje nakaz w Austrii czy Czechach, to tam ten problem błędów czy złego zastosowania nakazu jest czymś marginalnym. Wspólnie z policją i Żandarmerią Wojskową przygotowujemy bardzo rozbudowane szkolenia o charakterze prawnym ale również prowadzone przez psychologów, psychoterapeutów. Oczywiście bardzo szeroko rozbudowane są gwarancje w samych regulacjach, na przykład możliwość złożenia zażalenia i obowiązek sądu, aby rozstrzygnął to zażalenie w ciągu 3 dni – zaakcentował gość „Polskiego punktu widzenia”.

Regulacja zezwala na wyrzucenie z mieszkania sprawcy przemocy bez jego wcześniejszego wysłuchania.

– Gdybyśmy tego typu regulacji nie wprowadzili, to najlepszym sposobem dla sprawcy, który dopuścił się przemocy domowej, jest po prostu ucieczka z miejsca zdarzenia, wiec tutaj mamy do czynienia z pewną racjonalnością działania i tworzenia narzędzi dla organów ścigania. Oczywiście policja będzie oceniać, czy doszło do zdarzenia na podstawie innych środków dowodowych – podsumował wiceminister Marcin Romanowski.

radiomaryja.pl

drukuj