fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Romanowski o zbieraniu podpisów poparcia dla R. Trzaskowskiego: To są ewidentnie działania nielegalne, bo przecież kampania jeszcze się nie rozpoczęła, nie jest ogłoszony kalendarz wyborczy

To są ewidentnie działania nielegalne, bo przecież kampania jeszcze się nie rozpoczęła, nie jest ogłoszony kalendarz wyborczy. Można by rzec, że totalna opozycja połyka własny ogon, bo blokują ustawę, która ma umożliwić spokojne przeprowadzenie tych wyborów 28 czerwca, skracając tym samym czas swojemu kandydatowi, a jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, że te wybory nawet mimo tej obstrukcji senackiej się 28 czerwca odbędą – mówił Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Marcin Romanowski odniósł się do konfliktu rozpętanego przez totalną opozycję w sprawie terminu wyborów prezydenckich.

– Wybory powinny były odbyć się najpóźniej 23 maja. Tak się niestety nie stało na skutek walki politycznej, którą rozpętała najpierw Koalicja Obywatelska i cała totalna opozycja. Rzeczywiście do tego nie doszło i źle się stało. Myślę, że widzimy teraz to bardzo dobrze, ale kolejnym rozwiązaniem, które jest konstytucyjnie możliwe, to najpóźniej w przeciągu 60 dni od nieodbytych wyborów 10 maja, a z kolei drugim takim ograniczeniem wynikającym już z obecnej kadencji pana prezydenta Andrzeja Dudy to jest 6 sierpnia, kiedy ta kadencja się kończy. Aby uniknąć sytuacji, w której nowy prezydent nie będzie jeszcze ważnie wybrany (…), te wybory rzeczywiście muszą się odbyć 28 czerwca właśnie w tej pierwszej turze – powiedział wiceminister sprawiedliwości.

To jest termin, który będzie zarówno zgodny z konstytucją, czyli w ciągu 60 dni od wyborów, które się nie odbyły i w taki sposób, żeby zapewnić ciągłość władzy – podkreślił polityk.

– Jest szczególnie ważne zwłaszcza teraz, kiedy mamy do czynienia z sytuacją epidemiczną i kryzysem gospodarczym, który ogarnia Europę, żeby również w tym czasie właśnie mieć ciągłość władzy i dobrą współpracę prezydenta, rządu i parlamentu. To jest bardzo ważne i dlatego tak ważne jest, żeby wybory się odbyły i te kolejne absurdalne i niebezpieczne z punktu widzenia państwa propozycje, żeby wybory odbyły się dopiero po 6 sierpnia, są absolutnie niedopuszczalne – wskazał gość TV Trwam.

W Warszawie trwa nielegalna akcja zbierania podpisów pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego na urząd prezydenta, który oficjalnie nie jest jeszcze kandydatem na ten urząd.

– To są ewidentnie działania nielegalne, bo przecież kampania jeszcze się nie rozpoczęła, nie jest ogłoszony kalendarz wyborczy. Można by rzec, że totalna opozycja połyka własny ogon, bo blokują ustawę, która ma umożliwić spokojne przeprowadzenie tych wyborów 28 czerwca, skracając tym samym czas swojemu kandydatowi, a jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, że te wybory nawet mimo tej obstrukcji senackiej się 28 czerwca odbędą, bo kalendarz na to pozwala i zostanie ponad 2 tygodnie, aby zmieścić w kalendarzu wyborczym wszystkie czynności, wiec mamy do czynienia z nieco absurdalną sytuacją, w której sami sobie strzelają gole, jednocześnie naruszając prawo – ocenił Marcin Romanowski.

radiomaryja.pl

drukuj