fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Polskie standardy hodowli zwierząt na futra są najwyższe na całym świecie

W ostatnich latach wielokrotnie poddawaliśmy się wielu kontrolom i pomysłom polityków, którzy żądali od nas kolejnych norm i podwyższania standardów. Polskie standardy hodowli zwierząt na futra są najwyższe na całym świecie. Z tego powodu jesteśmy na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o jakość pozyskiwanego surowca. Warto zwrócić uwagę, że jeżeli zwierzęta byłyby źle traktowane, to by się nie rozmnażały. To jest czynnik, który wskazuje, że one muszą być przez nas dobrze traktowane – powiedział Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski, w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.

W Warszawie trwa protest rolników przeciwko procedowaniu tzw. Piątki dla zwierząt.

– Niestety mamy żółtą strefę w całej Polsce. Jest pandemia koronawirusa, okres grypowy. Szacuje się, że około kilkudziesięciu tysięcy rolników przyjechało na ulice Warszawy i protestuje, żądając zaprzestania prac nad tą ustawą, przynajmniej do czasu panowania koronawirusa, tak aby polski rynek rolny mógł powstać po kilku miesiącach zamknięcia, upadku linii dostaw do różnych krajów świata. To jest potężne zagrożenie dla zdrowia tych ludzi, którzy – jak rozumiem – nie widzą innego wyjścia i dlatego chcą poświecić swoje bezpieczeństwo, manifestując – mówił Marek Miśko.

Gdyby tylko politycy zdecydowali się odpuścić prace do czasu ustania pandemii, aby można było w spokoju przez kilka miesięcy spotkać się z ekspertami, naukowcami – kontynuował.

– Proszę zwrócić uwagę, że w przestrzeni publicznej pojawiają się różnego rodzaju przekłamania i informacje na ten temat, które nie są do końca prawdziwe. Tutaj trzeba stworzyć potężną komisję obrachunkową złożoną z ekspertów, finansistów, ekonomistów, praktyków w dziedzinie gospodarki rolnej, żeby wszystko dokładnie wyliczyć. Dopiero wtedy będzie można głosować. Chodzi o to, żeby politycy wiedzieli, nad czym głosują, bo okazuje się, że mogą przyłożyć rękę do upadku polskiego rolnictwa – wskazał gość TV Trwam.

Polscy hodowcy zwierząt na futra przez ostatnie lata byli wielokrotnie poddawani kontrolom, których celem było sprawdzenie np. dobrostanu zwierząt.

– W ostatnich latach wielokrotnie poddawaliśmy się wielu kontrolom i pomysłom polityków, którzy żądali od nas kolejnych norm i podwyższania standardów. Polskie standardy hodowli zwierząt na futra są najwyższe na całym świecie. Z tego powodu jesteśmy na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o jakość pozyskiwanego surowca. Warto zwrócić uwagę, że jeżeli zwierzęta byłyby źle traktowane, to by się nie rozmnażały. To jest czynnik, który wskazuje, że one muszą być przez nas dobrze traktowane, bo jeżeli dają potomstwo, które w swoim miocie w 80 proc. dożywa wieku, w którym jest z nich potem pozyskiwane futro, to jest bardzo duży sygnał dla ekspertów, którzy wiedzą, na czym sprawa polega – podsumował dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski.

radiomaryja.pl

drukuj