fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] M. Małecki ws. Nord Stream 2: Rosja jest państwem, które chce uzależniać inne kraje; narzucać im swoją wolę przemocą

Kolejny raz mamy postawienie budowy gazociągu Nord Stream 2 w kontekście innych działań, jakie prowadzi Rosja wobec swoich sąsiadów. To pokazuje, że Rosja nie ma przyjaznych zamiarów; jest państwem, które chce uzależniać inne kraje; narzucać im swoją wolę przemocą mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Małecki w środowym wydaniu „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Komisja Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego przyjęła w poniedziałek krytyczny raport ws. Rosji. Europosłowie wskazali w nim, że Nord Stream 2 zagraża Unii Europejskiej, więc należy wstrzymać jego budowę. Wysunięto poważne zarzuty – m.in. zwiększenie zależności UE od rosyjskiego gazu oraz niezgodność z polityką energetyczną Wspólnoty.

Komisja szerzej spojrzała na zagrożenie, jakie Rosja niesie dla wolnych krajów w Europie. Tam są choćby agresywne działania naszego wschodniego sąsiada na Morzu Czarnym, czy też zagrożenia wynikające z działań tego państwa na Białorusi. Rosja nie jest przyjaźnie nastawiona do sąsiadów. Jest państwem, które chce uzależniać inne kraje; narzucać im swoją wolę nie tylko w sposób niedemokratyczny, ale wręcz przemocą – zwrócił uwagę Maciej Małecki

Przewodniczący sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa dodał, że w raporcie zwrócono również uwagę na wyjątkowe zaangażowanie rosyjskich szpiegów w Europie, jakiego nie było od czasów Zimnej Wojny.

Jest to ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego. Kolejny raz mamy postawienie gazociągu Nord Stream 2 w kontekście innych działań, jakie prowadzi Rosja wobec swoich sąsiadów, innych krajów. To pokazuje, że Rosja nie ma przyjaznych zamiarów. To na pewno jest rzecz, która pozwala powrócić do debaty na temat Nord Stream 2 – podkreślił poseł PiS.

Jak zauważył gość Radia Maryja, budowa gazociągu Nord Stream 2 jest przede wszystkim projektem nie tyle biznesowym, co politycznym.

Gdyby do Nord Stream 2 zostały zastosowane restrykcyjne przepisy obowiązujące w UE w zakresie zarządzania infrastrukturą gazową, to ten gazociąg nie miałby racji bytu. […] Rosjanie i Niemcy jak ognia boją się przyjęcia nowelizacji dyrektywy gazowej przed ukończeniem budowy Nord Stream 2, bo wtedy podlegałby on takim samym zasadom, jak inne gazociągi. Czyli wtedy Rosjanie musieliby dopuścić innych dostawców do Nord Stream 2, a jednocześnie Gazprom nie mógłby być nie tylko firmą sprzedającą gaz, ale również firmą, która zarządza gazociągiem – akcentował polityk.

Krytyka ws. Rosji to na razie opinia parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych. Przyjęty raport ma być bowiem omawiany i głosowany na marcowej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego.

Całość rozmowy z udziałem Macieja Małeckiego w programie „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj