fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] M. Małecki: Do końca 2018 r. będzie bardzo trudno rozpocząć pracę nad dyrektywą gazową

Dopóki europejską prezydencję sprawuje Austria, będzie bardzo trudno rozpocząć pracę nad dyrektywą gazową – mówił na antenie Radia Maryja we wtorkowym wydaniu audycji „Aktualności dnia” poseł PiS Maciej Małecki, przewodniczący sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa.

Zajmujący się energią europosłowie pięciu frakcji, stanowiących zdecydowaną większość w PE, zaapelowali w poniedziałek do państw członkowskich o rozpoczęcie negocjacji w sprawie dyrektywy gazowej, która dotyczy gazociągu Nord Stream 2.

W opinii Macieja Małeckiego do końca 2018 r., „dopóki europejską prezydencję sprawuje Austria, będzie bardzo trudno ruszyć pracę nad dyrektywą gazową”. Austriacy zablokowali praktycznie na pół roku prace nad zmianą dyrektywy gazowej – dodał.

– Na czym ta zmiana miałaby polegać? Chodzi o to, żeby objąć jednolitym prawem unijnym, jednolitymi wymaganiami wszystkie gazociągi, które docierają do krajów UE. Także te, które docierają pod dnem morza. W naszym przypadku chodzi o gazociąg Nord Stream 2 – rosyjsko-niemiecki projekt polityczny, który według Rosji, Niemiec, a także Austrii ma być wyłączony z wymogów, jakim muszą podlegać inne gazociągi – wskazał polityk.

W takim wypadku – podkreślił poseł PiS – gazociąg Nord Stream 2 nie będzie musiał zapewnić dostępu innym podmiotom, które także chciałyby przesyłać gaz, a jego właściciel będzie mógł jednocześnie handlować gazem, co jest niedopuszczalne w przypadku gazociągów na terenie UE. Tłumaczył, że „gdyby udało się objąć Nord Stream 2 przepisami jednolitymi dla wszystkich gazociągów na terenie UE, to spadłaby drastycznie rentowność NS 2 i być może on by nie powstał”.

Gość Radia Maryja przypomniał także, że „austriacka prezydencja zabiera się do dyrektywy gazowej jak >>pies do jeża<<. W tym czasie austriacki OMV (jeden z pięciu koncernów zaangażowanych we spieranie Gazpromu) ogłasza, że zainwestował w NS 2 już 2,5 mld euro”.

– Natomiast Władimir Putin tańczy na weselu szefowej MZS Austrii. Te działania, dokładając do tego zaangażowanie Niemiec we wspieraniu swoich firm, które uczestniczą w projekcie NS 2 razem z Gazpromem, są bardzo szkodliwe dla Europy, bardzo szkodliwe dla bezpieczeństwa energetycznego Europy i jednocześnie można powiedzieć, że działania Austrii i Niemiec ws. NS 2 są bardzo antyeuropejskie – mówił.

USA wciąż stoją jednak m.in. po stronie Polski oraz Danii. Przewodniczący sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa powiedział, że „w ubiegłym tygodniu Izba Reprezentantów Kongresu przyjęła stanowisko, w którym przestrzega wszystkie podmioty, które będą chciały współpracować z Gazpromem przy gazociągu NS 2”.

– Amerykanie podzielają nasze zdanie co do niebezpieczeństw, jakie NS 2 niesie dla Europy i taki mocny głos zza Atlantyku jest kolejnym elementem utrudniającym Rosjanom budowę tego gazociągu. Dlaczego? Ponieważ nawet ryzyko sankcji podnosi koszty takiego projektu – akcentował polityk.

Kolejną kartą, jaką jeszcze mamy w ręku, jest Dania – wskazał poseł PiS.

– Ona nie wyraziła zgody na przebieg Nord Stream 2 w pobliżu swojego wybrzeża. Liczymy na to, że taka decyzja nie zostanie udzielona. Już dzisiaj możemy powiedzieć, że polska dyplomacja ekonomiczna, energetyczna osiągnęła sukces, bowiem NS 2 jest przesuwany w czasie – akcentował Maciej Małecki.

Całą rozmowę z Maciejem Małeckim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

RIRM

drukuj