[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski o modlitwie i poście: Ten dar daje człowiekowi wielkie siły do pokonywania różnych trudności życiowych

Ten dar daje człowiekowi wielkie siły do pokonywania różnych trudności życiowych, pozwala wzrastać w Bożej Łasce, hartuje nas i wydoskonala w czynieniu dobra, które wymaga rezygnacji ze swoich egoistycznych dążeń i umiłowania przyjemności – powiedział ksiądz biskup Tadeusz Bronakowski w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski zwrócił uwagę, że dzisiejszy świat troszczy się o zdrowie fizyczne i psychiczne, zapominając przy tym o zdrowiu duchowym.

– Jako członkowie Kościoła weszliśmy w ważny okres Wielkiego Postu. Ważny, bo dotyczy spraw duchowych. Można powiedzieć, że świat współczesny w jakiejś mierze docenia wartość wyrzeczenia, bo przecież nieustannie oferuje nowe diety i ćwiczenia, aby osiągnąć pożądaną sylwetkę i zapewnić sobie zdrowie. Jednak dobrze wiemy, że zwykle dotyczy to tylko naszego ciała fizycznego, ewentualnie stanu psychicznego – rozpoczął duchowny.

Sprawy duchowe często leżą odłogiem, a przecież modlitwa, post i jałmużną są nieodzowne dla wzrostu w wierze, nadziei i miłości – wskazał biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

– Dlaczego więc nawet wierzący traktują modlitwę i post jako ciężar, a nie jako wielki dar Boga dla człowieka? Ten dar daje człowiekowi wielkie siły do pokonywania różnych trudności życiowych, pozwala wzrastać w Bożej Łasce, hartuje nas i wydoskonala w czynieniu dobra, które wymaga rezygnacji ze swoich egoistycznych dążeń i umiłowania przyjemności. Kiedyś jeden z ojców paulinów na pytanie: „dlaczego niektóre złe duchy wyrzuca się tylko modlitwą i postem?” odpowiedział: „Demon boi się ludzi pokornych, którzy idą pod prąd jego ścieżek, a post upokarza. Na pustyni nic nie znaczą złote karty kredytowe, nie działają telefony komórkowe, nie liczy się to, czy jesteś inżynierem czy biedaczyną. Pustynia ogałaca, stawia we właściwej proporcji do Boga, pokazuje, że tylko w Nim znajdziesz ratunek”- powiedział kapłan.

Święty Albert Wielki powiedział, że post jest zdrowotny, kiedy łączy się z powstrzymywaniem się od nałogów, z modlitwą i jałmużną – zaznaczył przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych

– Dlatego tak ważną sprawą jest rezygnacja z tego wszystkiego, co może odebrać nam wolność wewnętrzną, czy też może już ją odebrało. Nam lub naszym bliskim. W naszej polskiej rzeczywistości poważnym problemem jest pijaństwo, alkoholizm. Na tym straszliwym nałogu wyrastają inne groźne nałogi zagrażające naszemu życiu doczesnemu i wiecznemu. Czy możemy w takiej sytuacji lekceważyć ten problem? Czy możemy nie podjąć trudu nawrócenia osobistego, rodzinnego i narodowego? – zastanawiał się biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

Przypomnijmy sobie biblijną historię proroka Jonasza i mieszkańców Niniwy – podkreślił ks. bp Tadeusz Bronakowski.

– Oni słysząc wołanie proroka, aby się nawrócić, zrozumieli, że jest to sprawa życia lub śmierci. Zrozumieli, że grzech niesie śmierć, dlatego też zaczęli pościć i zmienili swoje złe postępowanie, a miłosierny Bóg okazał im zmiłowanie. Wielki Post pomaga nam lepiej zrozumieć historię nieskończonej miłości Boga do człowieka. Ta wielkopostna historia o nieodwołalnej Bożej miłości, ta najważniejsza historia w dziejach człowieka od zawsze fascynowała i przemieniała miliony ludzkich serc. To dzięki niej wielu ludzi potrafiło ze swojej słabej i ułomnej ludzkiej natury stworzyć najpiękniejsze, najbardziej wartościowe życie – akcentował duchowny.

Jednym z takich ludzi był święty Kazimierz Królewicz – wskazał kapłan.

 – Historyczne świadectwa, które oparły się próbie czasu, ukazują nam postać wspaniałego młodzieńca. Jego życie było niczym poemat napisany ręką Bożego Twórcy. Niezliczone godziny poświęcał pokornej i ufnej modlitwie. W sposób szczególny oddawał się adoracji Najświętszego Sakramentu, zachowywał także godne naśladowania nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, co wspaniale potwierdza znaleziony w jego grobowcu pergamin z hymnem świętego Bernarda. Pierwsze słowa tego hymnu stanowią niemal osobiste wyznanie świętego Kazimierza: „Duszo moja, rzecz to twoja, co dzień Maryję sławić”. Wiódł niemal ascetyczne życie, poszcząc i mieszkając w ubogiej komnacie. Nie pragnął zaszczytów i władzy, unikał królewskich rozrywek i dworskiego przepychu. Słynął z hojności wobec najuboższych – zauważył ksiądz biskup.

Cały życie trwał w ślubach czystości – zwrócił uwagę przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

– Czego upamiętnieniem są jego ikonograficzne wizerunki, na których święty Kazimierz trzyma w ręku krzyż i białą lilię. Jest wielkim wzorem kroczenia drogą chrześcijańskiej doskonałości. Jest też wzorem troski, odpowiedzialności rządzących za ojczyznę. Ci, którym powierzono władzę nad narodem, muszą być świadomi wielkiej odpowiedzialności, jaka na nich ciąży. Jest to przede wszystkim odpowiedzialność przed Bogiem za to, jakimi drogami prowadzą rodaków: czy prawo stanowione jest zgodne z wymogami Dekalogu, czy pomaga ludziom wzrastać w człowieczeństwie, czy ludzie władzy podejmują działania, które chronią najmłodszych przed nałogami i demoralizacją, czy faktycznie zabiegają o to, aby położyć kres powodzi pijaństwa i alkoholizmu, która tak bardzo niszczy polskie rodziny – podkreślił ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Dzięki gorliwej pracy trzeźwościowej Kościoła mamy narodowy program trzeźwości – zaakcentował kapłan.

– Jego realizacja może przynieść błogosławione dla ojczyzny skutki. Jednak będzie to możliwe pod warunkiem, że w to dzieło zaangażują się także liderzy społeczni. Oby święty Kazimierz Królewicz wyprosił nam tę wielką łaskę, aby Polska stała się trzeźwa i w ten sposób prawdziwie wolna – podsumował biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

radiomaryja.pl

 

drukuj