fot. twitter.com/EpiskopatNews

[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Być Polakiem, to znaczy być wiernym ojczyźnie i troszczyć się o wspólne dobro narodu i społeczeństwa

Być Polakiem, to znaczy być wiernym ojczyźnie i troszczyć się o wspólne dobro narodu i społeczeństwa, dbać o jedność, przestrzegać prawa, bronić dobrego imienia Rzeczpospolitej. Dojrzały patriotyzm to troska o rozwój kraju, ale też całościowy rozwój jego mieszkańców, czyli trzeba troszczyć się o zdrowie fizyczne, dojrzałość psychiczną, moralną, duchową i religijną – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Ksiądz bp Tadeusz Bronakowski zwrócił uwagę na przyczyny zepsucia, które doprowadziło do II wojny światowej.

– W pierwszych dniach września trwamy w zadumie, aby – jak pisał poeta czasów wojny: „Usłyszeć bolesny głos chóru minionych istnień wydobywający się spod ruin i zgliszcz”. Pamiętamy o ofierze tych, którzy oddali życie za ojczyznę, których normalne życie zostało brutalnie przerwane. W 1939 roku na Polskę napadły wojska niemieckie, rozpoczynając tragiczny rozdział w dziejach świata. Myśląc o dramatycznych losach tamtego pokolenia, stawiamy pytanie o przyczynę tego dramatu, szukamy źródeł tego zła, zastanawiamy się, jak Europa mogła się pogrążyć w takiej otchłani zła, nienawiści i cierpienia – rozpoczął ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Źródłem zła zawsze było, jest i będzie odrzucenie Boga i Jego przykazań – kontynuował.

– Hitler i idące za nim niemieckie elity wyrzekły się Boga. Mówią o tym niezliczone dowody i osobiste zapiski dzienników dygnitarzy III Rzeszy. Gdy człowiek wyrzeka się Boga, sprowadza na ziemię zło, nad którym zawsze traci kontrolę. Ślady tego zła wciąż są widoczne na naszej ziemi. Przypomnijmy tutaj wizytę papieża Franciszka w Auschwitz w 2016 roku, wizytę bez słowa, przepełnioną jedynie modlitwą i namysłem. Papież nie wypowiedział nawet słowa w miejscu, które samo w sobie jest donośnym wołaniem. O tej wizycie mówiono, że to był krzyk ciszy. Ta wizyta pełna ciszy odbyła się w piątek, w dzień, w którym wspominamy śmierć Chrystusa na krzyżu. Rzeczywiście w Auschwitz Papież prowadził drogę krzyżową i tłumaczył nam, że w świecie, który odrzuca Boga, wciąż jest obecny Chrystus. On jest obecny właśnie w tych cierpiących, prześladowanych, mordowanych, przepędzanych z domów – gość TV Trwam.

Podczas wojny zginęło 6 milionów Polaków – zaakcentował felietonista.

– Poeta, opiewając śmierć bohaterów, wzywa nas dzisiaj: „Słuchaj tych głosów, byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej i żył za tamtych i za siebie lepiej”. To dlatego wspominamy II wojnę światową, to dlatego oddajemy hołd bohaterom, to dlatego opłakujemy ofiary. Nie tylko dla tradycji, lecz by od nich się uczyć, jak żyć lepiej. 8 sierpnia w Toruniu przy Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II otwarto Park Pamięci Narodowej poświęcony tym, którzy zostali zabici podczas II wojny światowej za ratowanie Żydów. Dotychczas umieszczono już 18 tysięcy nazwisk – stwierdził kapłan.

W przyszłości będzie ich 40 tysięcy – mówił biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

– Znajdują się tam słowa młodej dziewczyny, sanitariuszki Inki, która w obliczu śmierci umęczona przez katów przekazała swoim przyjaciołom słowa przeszywające serce: „Powiedzcie babci, że zachowałam się jak trzeba”. Inka chce, by jej rodzina była dumna i spokojna. „Zachowałam się jak trzeba”, czyli tak, jak mnie wychowano w domu rodzinnym, Kościele, jak nauczono w przedwojennej polskiej szkole. „Zachowałam się jak trzeba”, czyli nie zawiodłam przyjaciół, nie zdradziłam, nie splamiłam honoru. „Jak trzeba”, czyli z największym poświęceniem dla ojczyzny – powiedział duszpasterz.

Kochać Polskę dzisiaj, to pamiętać o jej historii, szanować nasz język i obyczaje, cenić narodową tożsamość zbudowaną na chrześcijańskiej historii i kulturze – kontynuował.

– Być Polakiem, to znaczy być wiernym ojczyźnie i troszczyć się o wspólne dobro narodu i społeczeństwa, dbać o jedność, przestrzegać prawa, bronić dobrego imienia Rzeczpospolitej. Dojrzały patriotyzm to troska o rozwój kraju, ale też całościowy rozwój jego mieszkańców, czyli trzeba troszczyć się o zdrowie fizyczne, dojrzałość psychiczną, moralną, duchową i religijną. Patriotyzm to odpowiedzialna miłość. Do tej miłości trzeba dorastać, uczyć się i dla niej się poświęcać. To jest właśnie „zachowanie się jak trzeba”: z honorem, odpowiedzialnością i miłością, bez kompromisów, bez paktowania ze złem, bez rezygnacji z wewnętrznej wolności dla życiowej wygody i przemijających przywilejów – podkreślił przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa i Trzeźwości.

Musimy wszyscy „zachowywać się jak trzeba”, czyli być dobrymi Polakami i kochać Polskę – wskazał.

– To wezwanie jest jednak w sposób szczególny kierowane do wszystkich, którzy sprawują odpowiedzialne funkcje publiczne. Ich zadaniem jest m.in. ochrona przed tym, co niszczy naród, co zniewala Polaków, co osłabia moralnie, ale też zdrowotnie, co degraduje rodziny i naznacza na całe życie. Takim zagrożeniem jest nadmierne spożywanie alkoholu. Walka o trzeźwość narodu to „zachowanie się jak trzeba”. „Zachowali się jak trzeba” ci wszyscy rodacy, którzy w sierpniu dali świadectwo całkowitej abstynencji od alkoholu. Za ten piękny patriotyczny czyn z całego serca Wam dziękuję. Oby Wasz przykład pociągnął innych, którzy choć zdają sobie sprawę z ogromnego zagrożenia wynikającego z pijaństwa, to jednak lękają się podjąć decyzję o rezygnacji z alkoholu, boją się często wyśmiania, niezrozumienia, braku akceptacji, dlatego tak cenny jest wkład abstynentów – radosnych, wolnych ludzi w budowaniu nowej kultury trzeźwości w naszym narodzie. Choć minął sierpień – miesiąc trzeźwości – to przecież wezwanie do jej podejmowania dla dobra osobistego, rodzinnego i narodowego jest nadal aktualne – podsumował ks. bp Tadeusz Bronakowski.

radiomaryja.pl

drukuj