fot. flickr.com/EpiskopatNews

[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Adolf Hitler i Józef Stalin chcieli zniszczyć Polskę nie tylko militarnie, ale także poprzez rozpijanie Polaków

Najwięksi zbrodniarze XX wieku chcieli zniszczyć Polskę nie tylko militarnie, ale także za pomocą rozpijania Polaków. Polacy piją coraz więcej alkoholu. Wszystkie bezczelne działania zmierzające do rozpijania wpisują się w szatański plan wrogów narodu. Czy w tej dziedzinie mamy czyste sumienia? – pytał ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Z wielką pokorą i szacunkiem myślimy o wrześniowych dniach 1939 roku. W naszej historii zapisały się one cierpieniem i przelaną niewinną krwią Polaków. Przede wszystkim jednak zapisały się heroicznym sprzeciwem wobec zbrodniczego paktu hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji – zaczął felieton ks. bp Tadeusz Bronakowski.

– Szczególnie dziś trzeba przypomnieć, że najwięksi zbrodniarze XX wieku chcieli zniszczyć Polskę nie tylko militarnie, ale także za pomocą rozpijania Polaków. Wojna, która zawsze niesie ze sobą niewyobrażalne cierpienia, niesie również wzrost spożycia substancji psychoaktywnych, przede wszystkim alkoholu. Po wojnie w 1947 r. ukazał się list pasterski KEP o pijaństwie. Zawiera on bardzo mocne i jasne sformułowania. Biskupi napisali, że ilekroć chciano naród polski fizycznie i duchowo osłabić, by go łatwiej pognębić, starano się pogrążyć go w pijaństwie – zwrócił uwagę duchowny.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreślił, że „naród pijaków zamienia się w hordę niewolników”.

– W 1948 r. biskup lubelski, ks. Stefan Wyszyński, pisał: „Niech każdy grosz zaoszczędzony na wódce karmi głodnych, okrywa nagich, osusza łzy sieroce, dodaje otuchy wynędzniałym. Niech złudna i nietrwała radość nietrzeźwych zamieni się na słowa podzięki z ust wspartych biedaków”. Więcej radości za cenę wstrzemięźliwości – podkreślił.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski zauważył, że „od II wojny światowej rozpoczął się bardzo groźny proces systematycznego wzrostu spożycia alkoholu w Polsce. Ono spadło na krótko w czasie pierwszej >>Solidarności<<”.

– Polacy piją coraz więcej alkoholu. Wszystkie bezczelne działania zmierzające do rozpijania wpisują się w szatański plan wrogów narodu. Czy w tej dziedzinie mamy czyste sumienia? Czy chronimy młode pokolenie przed demoralizacją, nałogami? Gdy w polskich szkołach rozlega się gwar rozmów, musimy wyraźnie podkreślić, że patriotyzm to również troska o dobre wychowanie dzieci i młodzieży. (…) Z odwagą i ufnością wychowujmy do świętości dzieci i młodzież. Święci nie są zagrożeniem dla polskiej szkoły. Są szansą na wspaniały rozwój i godne wypełnienie podstawowej misji, jaką jest wychowanie – powiedział autor felietonu „Myśląc Ojczyzna”.

radiomaryja.pl

drukuj