fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] J. Wierzbicki: Szacujemy, że w tym roku producenci żywca wołowego stracili około 600 milionów złotych w wyniku COVID-19 i konsekwencji ciągnących się za nami po problemach w Kalinowie

Szacujemy, że w tym roku producenci żywca wołowego stracili około 600 milionów złotych w wyniku COVID-19 i konsekwencji ciągnących się za nami po problemach w Kalinowie. Sytuacja nie zachęca rolników, zwłaszcza w kontekście informacji pojawiających się o zagrożeniu uboju religijnego. To powoduje niepewność na rynku. Mamy sygnały od rolników, że mocno spadła cena cieląt – mówił Jerzy Wierzbicki, Prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, w programie „Wieś – to też Polska” w TV Trwam.

Jerzy Wierzbicki podkreślił, że rolnicy nie zostali zaproszeni do współpracy w sprawie przygotowaniu zapisów tzw. Piątki dla zwierząt.

– Nie zostaliśmy zaproszeni do tej pory do rozmów dotyczących rozwiązań tej sprawy. Idą sprzeczne sygnały od pana marszałka Terleckiego czy pana przewodniczącego Telusa, którzy wypowiadając się, raz mówią o pracach w rządzie, a innym razem wspominają o pracach grupy posłów. Jeżeli mówimy o grupie posłów, to nie wiemy, o jakiej grupie mówimy, a póki co nie czują oni potrzeby zwrócenia się do nas z prośbą o współpracę. Sama idea Piątki dla zwierząt jest sensowna i warto nad nią pracować, natomiast diabeł siedzi w szczegółach. Celem dobrego dopracowania szczegółów powinna być ustawa procedowana w procesie legislacji rządowej, gdzie jest czas na spokojne przygotowanie założeń, skonsultowanie międzyresortowe, praca nad samymi zapisami. To trwa kilka miesięcy, ale daje pewność, że tak wypracowany projekt rozwiązań jest dopracowany – mówił gość programu „Wieś – to też Polska”.

Prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego wskazał na tegoroczne stary finansowej poniesione przez producentów żywca wołowego.

– Szacujemy, że w tym roku producenci żywca wołowego stracili około 600 milionów złotych w wyniku COVID-19 i konsekwencji ciągnących się za nami po problemach w Kalinowie. Sytuacja nie zachęca rolników, zwłaszcza w kontekście informacji pojawiających się o zagrożeniu uboju religijnego. To powoduje niepewność na rynku. Mamy sygnały od rolników, że mocno spadła cena cieląt. W przypadku producentów zajmujących się tylko zakupem cieląt, wstawiają je i opasają, mogą szybciej reagować na pojawiające się niepewne sygnały. Tak też się stało, toteż ceny cieląt bardzo mocno spadły. Mamy informacje z Podlasia, że bardzo trudno jest w tej chwili sprzedać cielęta. To wszystko przekłada się na decyzje inwestycyjne – powiedział Jerzy Wierzbicki.

Rolnicy chcą mieć stabilizację i spokojną perspektywę długofalową – zaakcentował gość TV Trwam.

– Nie chcą być zaskakiwani zdarzeniami, które zakłócają rynek. Dyskusje, które przetoczyły się w związku z Piątką dla zwierząt, pokazały, że rola uboju rytualnego jest bardzo istotna w naszym eksporcie. Daje nam ona stabilizację i wpływa na uzyskiwaną cenę. Nie może być tutaj gwałtownych zmian. Rolnicy oczekują znalezienia potrzebnych rozwiązań poprawiających los zwierząt – podsumował prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

radiomaryja.pl

drukuj